Niektóre emerytury zamiast co miesiąc będą wypłacane raz w roku. Prezes ZUS mówi o zmianie

1 godzina temu

Nie każdy emeryt musiałby w przyszłości otrzymywać przelew z ZUS co miesiąc. Prezes Zakładu Ubezpieczeń Społecznych Liwiusz Laska wskazał, iż w przypadku najniższych, groszowych emerytur pieniądze można byłoby kumulować i wypłacać zbiorczo, na przykład raz w roku. Na razie nie ma jednak ustawy ani choćby określonej kwoty, od której miałaby działać nowa zasada. Skala problemu jest ogromna, ale najbardziej skrajne przypadki wyglądają wręcz niewiarygodnie – dwie osoby w Polsce dostają z ZUS po 2 grosze miesięcznie.

Fot. Shutterstock

O problemie prezes ZUS mówił podczas Forum Ekonomicznego w Karpaczu. Liwiusz Laska poinformował, iż w tej chwili około 473 tys. osób otrzymuje emeryturę niższą od ustawowego minimum. Jednocześnie wskazał, iż sposób obsługi najniższych świadczeń powinien zostać uporządkowany. Nie oznacza to jednak, iż wszystkie te 473 tys. osób miałyby nagle przestać dostawać miesięczne przelewy. Do tej grupy zaliczają się zarówno emeryci z wypłatami liczonymi w groszach, jak i osoby otrzymujące ponad 1000 zł miesięcznie.

Najniższa emerytura w Polsce wynosi 2 grosze miesięcznie

Najbardziej skrajny przykład podał sam prezes ZUS. „Mamy dwie osoby, które dostają emeryturę miesięczną w wysokości 2 groszy” – powiedział Liwiusz Laska w rozmowie ze Studiem PAP. Jedna z takich osób miała przepracować w całym życiu tylko jeden dzień podlegający ubezpieczeniu. Najnowsze dane opublikowane przez ZUS 14 września potwierdzają, iż najniższe wypłacane w kraju świadczenia rzeczywiście wynoszą 0,02 zł. Takie emerytury otrzymują osoby w województwach dolnośląskim i lubelskim.

Przy świadczeniu wynoszącym 2 grosze miesięcznie roczna należność to zaledwie 24 grosze. ZUS musi jednak w tej chwili obsługiwać takie świadczenie podobnie jak pozostałe emerytury, ponieważ obowiązujące przepisy przewidują wypłatę świadczeń za kolejne miesiące kalendarzowe w terminie wskazanym w decyzji. Art. 130 ust. 1 ustawy z 17 grudnia 1998 roku o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych stanowi, iż świadczenia wypłaca się za miesiące kalendarzowe w ustalonym terminie płatności. Gdyby ustawodawca zdecydował się na roczne kumulowanie części najniższych emerytur, obecne zasady musiałyby więc zostać odpowiednio zmienione.

Prezes ZUS wskazał jako możliwe rozwiązanie przekazywanie takich świadczeń zbiorczo, na przykład za cały rok. W praktyce osoba z emeryturą wynoszącą 2 grosze nie straciłaby należnych pieniędzy. Zamiast 12 wypłat po 2 grosze mogłaby otrzymać jednorazowo 24 grosze. To jednak tylko przykład pokazujący zasadę działania. Nie ma w tej chwili ustalonego progu, poniżej którego emerytura miałaby być wypłacana raz w roku, nie ma również daty wejścia takiego rozwiązania w życie.

473 tys. osób otrzymuje mniej niż emerytura minimalna, ale nie wszystkie mają groszowe świadczenia

Liczba 473 tys. robi wrażenie, ale właśnie tutaj łatwo o błędny wniosek. Tyle osób otrzymuje świadczenie niższe od emerytury minimalnej, a nie emeryturę liczoną w groszach. Oficjalne opracowanie ZUS dotyczące grudnia 2025 roku pokazuje, iż wtedy emerytury nowosystemowe poniżej ustawowego minimum pobierało dokładnie 459 317 osób. Stanowiły one 10,1 proc. wszystkich wypłacanych emerytur nowosystemowych. We wrześniu 2026 roku prezes ZUS mówi już o około 473 tys. świadczeniobiorców, czyli grupa przez cały czas rośnie.

Jeszcze mocniej widać to w dłuższej perspektywie. W 2011 roku emeryturę nowosystemową poniżej minimum otrzymywało 23,9 tys. osób. W 2020 roku było ich już 310,1 tys., w 2023 roku 396,8 tys., w 2024 roku 433,1 tys., a rok później 459,3 tys. ZUS w swoim opracowaniu zwraca uwagę, iż w ciągu 15 lat liczba takich świadczeń wzrosła ponad 19-krotnie. Jednocześnie od kilku lat ich udział utrzymuje się w okolicach 10 proc. wszystkich emerytur wypłacanych według nowych zasad.

Nie jest też tak, iż przeciętna osoba z tej grupy dostaje kilka złotych. W grudniu 2025 roku średnia emerytura wśród świadczeń niższych od minimum wynosiła 1185,18 zł, a mediana 1236,54 zł. ZUS wskazywał jednocześnie na dużą liczbę bardzo niskich emerytur, od kilku groszy do około 100-200 zł. Właśnie dlatego nie można przyjąć, iż propozycja jednego przelewu rocznie obejmie wszystkich 473 tys. osób. Oznaczałoby to przecież również przetrzymywanie przez rok świadczeń ludzi otrzymujących po 1000 czy 1500 zł miesięcznie, a prezes ZUS nie przedstawił takiego rozwiązania.

Emerytura minimalna wynosi 1978,49 zł, ale nie każdy ma do niej prawo

Od 1 marca 2026 roku najniższa gwarantowana emerytura wynosi 1978,49 zł brutto. Sama nazwa może wprowadzać w błąd, bo nie oznacza ona, iż każdej osobie, której ZUS wyliczy niższe świadczenie, Zakład automatycznie dopłaci do tej kwoty. Art. 87 ustawy o emeryturach i rentach z FUS uzależnia gwarancję minimalnej emerytury od odpowiedniego okresu składkowego i nieskładkowego. Kobieta musi wykazać co najmniej 20 lat takiego stażu, a mężczyzna co najmniej 25 lat.

Jeżeli wymaganego stażu zabraknie, emerytura może być znacznie niższa. W nowym systemie choćby bardzo krótki okres podlegania ubezpieczeniu może prowadzić do powstania prawa do świadczenia po osiągnięciu wieku emerytalnego, ale wysokość wypłaty zależy od środków zapisanych na koncie ubezpieczonego i sposobu ich przeliczenia. W efekcie możliwe są świadczenia wynoszące kilkaset złotych, kilkadziesiąt złotych, a w skrajnych przypadkach choćby kilka groszy. ZUS nie podwyższy ich do 1978,49 zł, jeżeli osoba nie spełnia warunku stażowego.

To właśnie dlatego problem rośnie razem z liczbą osób, które w czasie aktywności zawodowej miały długie przerwy w ubezpieczeniu, pracowały poza systemem składkowym albo podlegały ubezpieczeniu tylko przez krótki okres. W opracowaniu ZUS dotyczącym 2025 roku aż 76,3 proc. osób pobierających emerytury nowosystemowe niższe od minimum stanowiły kobiety. Średni wiek całej tej grupy wynosił około 67 lat.

Dla Warszawy zasady byłyby takie same. Mazowsze ma jednocześnie jedną z najwyższych emerytur w kraju

Ewentualna zmiana dotyczyłaby również mieszkańców Warszawy i Mazowsza, ponieważ zasady wypłaty świadczeń z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych są ogólnopolskie. Nie ma w tej chwili osobnego warszawskiego ani mazowieckiego progu, poniżej którego ZUS mógłby przekazywać emeryturę rzadziej. Nie opublikowano również projektu pozwalającego wyliczyć, ilu świadczeniobiorców z samej stolicy mogłoby zostać objętych nowym sposobem wypłaty. Dopóki nie pojawi się konkretny próg kwotowy, podawanie takiej liczby byłoby zgadywaniem.

Co ciekawe, najnowsze dane ZUS pokazują ogromną rozpiętość polskiego systemu emerytalnego także z perspektywy Mazowsza. Podczas gdy najniższa emerytura w kraju wynosi 2 grosze, najwyższe świadczenie wypłacane w województwie mazowieckim sięga w tej chwili około 45,3 tys. zł miesięcznie. Jest to 3. najwyższa emerytura w Polsce. Krajowy rekordzista ze Śląska otrzymuje 54 072 zł miesięcznie. Te kwoty nie mają oczywiście związku z propozycją rocznych wypłat – pokazują jedynie, jak ogromne różnice mogą powstać w systemie opartym na zgromadzonym kapitale, wysokości składek i długości aktywności zawodowej.

Na razie nikt nie traci miesięcznej wypłaty. Potrzebna byłaby zmiana przepisów

Najważniejsza informacja dla emerytów jest prosta: obecnie nic się nie zmienia. Wypowiedź prezesa ZUS nie jest nowym przepisem ani zapowiedzią, iż od określonego miesiąca część świadczeń przestanie być przelewana co miesiąc. Nie ma projektu ustawy określającego próg kwotowy, nie wskazano grupy świadczeniodbiorców, której dokładnie miałaby dotyczyć zmiana, ani terminu jej wprowadzenia. Jest propozycja uporządkowania problemu, który przy emeryturach wynoszących kilka groszy staje się coraz trudniejszy do uzasadnienia organizacyjnie.

Nie wiadomo też, czy ostatecznie ustawodawca zdecydowałby się na wypłatę raz w roku. W debacie dotyczącej emerytur groszowych wcześniej pojawiały się również pomysły wypłat kwartalnych. Dopiero konkretny projekt pokaże, czy powstanie minimalny próg miesięcznej wypłaty, jak często byłyby kumulowane pieniądze i czy zmiana dotyczyłaby wyłącznie świadczeń liczonych w groszach, czy również tych wynoszących kilka lub kilkadziesiąt złotych.

Co powinien sprawdzić emeryt, który otrzymuje świadczenie poniżej minimum?

Sprawdź podstawę swojej emerytury. Sama wypłata niższa niż 1978,49 zł nie oznacza błędu ZUS. Najpierw trzeba sprawdzić w decyzji, jaki okres składkowy i nieskładkowy został uwzględniony. o ile kobieta ma co najmniej 20 lat wymaganego stażu, a mężczyzna 25 lat, co do zasady działa gwarancja podwyższenia świadczenia do wysokości najniższej emerytury. o ile w dokumentacji brakuje dawnych okresów zatrudnienia lub innych okresów, które mogą zostać zaliczone do stażu, ich udokumentowanie może mieć znaczenie dla wysokości wypłaty.

Nie zakładaj, iż roczna wypłata już wchodzi w życie. Osoby dostające bardzo niskie świadczenia przez cały czas powinny oczekiwać wypłat według zasad wskazanych w swojej decyzji ZUS. Sam wywiad prezesa Zakładu nie zmienia decyzji emerytalnych. Dopiero zmiana ustawy mogłaby pozwolić na kumulowanie określonych świadczeń i przekazywanie ich raz na kilka miesięcy lub raz w roku.

Śledź przede wszystkim próg, jeżeli pojawi się projekt. To będzie najważniejsza liczba dla seniorów. Informacja, iż 473 tys. osób otrzymuje mniej niż emerytura minimalna, nie mówi jeszcze, kogo mogłyby objąć nowe przepsi. o ile propozycja przejdzie do etapu legislacyjnego, dopiero wskazanie konkretnej kwoty pozwoli ustalić, czy chodzi o kilkuset, kilka tysięcy czy znacznie większą grupę osób.

Idź do oryginalnego materiału