– Jarosław Kaczyński porównał dzisiejsze starcie w Sejmie do walki Dawida z Goliatem – przypomniała w środę na antenie TVN24 Jolanta Pieńkowska. – Przypomnijmy, iż ta historia ze Starego Testamentu to starcie wielkiego wojownika z młodym pasterzem. Walka trwała krótko, bo Dawid wykorzystał procę i uderzył kamieniem przeciwnika w czoło. Gdy ten padł, Dawid odciął mu głowę – opisała dziennikarka.
Dziennikarka TVN24 nie mogła się powstrzymać. Tak podsumowała Kaczyńskiego
I kontynuowała: – Izraelici zwyciężyli, a Dawid stał się bohaterem, a później królem. Przyznają Państwo, iż porównanie dość daleko idące, choćby jak na Jarosława Kaczyńskiego.
"Historia pokazuje, iż jednak się udaje, iż choćby najgorsze zło można pokonać!" – napisał wcześniej w serwisie X prezes PiS Jarosław Kaczyński. Do wpisu dołączył rysunek Dawida i Goliata autorstwa znanego ilustratora i malarza z USA, N.C. Wyetha.
Co ciekawe, odpowiedział mu w komentarzach sam premier Donald Tusk. Szef rządu skwitował wywody Kaczyńskiego trzema roześmianymi emotkami.
Przypomnijmy: awantura w Sejmie zaczęła się od emocjonalnego wystąpienia Jarosława Kaczyńskiego. – Mamy do czynienia z doprowadzeniem do śmierci śp. Barbary Skrzypek poprzez haniebne przesłuchanie. I mamy tutaj na sali można powiedzieć głównego sadystę – Giertycha, niejakiego Giertycha, bo to jego adwokat najbardziej znęcał się w trakcie tego przesłuchania – wykrzykiwał prezes PiS z mównicy.
Awantura w Sejmie
Na słowa Kaczyńskiego zareagował od razu mecenas i poseł KO. – Zostałem nazwany sadystą przez pana Jarosława Kaczyńskiego – zaczął Giertych, ale jego wypowiedź ciągle zakłócał prezes PiS, który również podszedł do mównicy. – Jarku, siadaj spokojnie. Uspokój się – odparł poseł KO.
– Nie jestem z tobą na "ty", łobuzie! – wykrzyknął w pewnym momencie zdenerwowany Kaczyński. Po chwili mównicę oblegli też inni posłowie PiS. Najgłośniejsza w całej tej grupie była Iwona Arent.
– Złaź, morderco! – wykrzyczała kilka razy posłanka Arent w kierunku Giertycha. – Morderca! – kontynuowała już odwrócona twarzą do innych polityków PiS zebranych wokół mównicy. Jej słowa natychmiast podchwycili inni posłowie partii Kaczyńskiego i po chwili cała sala plenarna Sejmu usłyszała skandowanie "Morderca".
Iwona Arent odniosła się do swoich słów także w rozmowie z reporterem TVN24 Radomirem Witem w Sejmie. – Roman Giertych jest pośrednio mordercą. Wystarczy, iż pani Basia Skrzypek mówiła, iż po tym przesłuchaniu źle się czuła – mówiła.