Dwa dni paraliżu miasta. Dziś sesja Rady Miasta. Czy prezydent Agatowska odpowie na pytania mieszkańców

1 godzina temu

Dziś odbywa się sesja Rady Miasta. To moment prawdy. Mieszkańcy Świnoujścia czekają na odpowiedzi, których do tej pory nie usłyszeli. Czekają na wyjaśnienia po dwóch dniach paraliżu miasta, który sparaliżował codzienne życie tysięcy ludzi.

Czy prezydent Joanna Agatowska wytłumaczy się z tego, co wydarzyło się w tym tygodniu. Czy odpowie na pytania, które od kilku dni zadają mieszkańcy w mediach społecznościowych, komentarzach i wiadomościach do redakcji. Czy w końcu powie prawdę, jak naprawdę wygląda sytuacja decyzyjna w mieście.

Paraliż był faktem. Wszyscy to widzieli

Przez dwa dni Świnoujście było sparaliżowane. Problemy komunikacyjne, chaos na drogach, brak sprawnej reakcji służb. To nie są opinie. To są fakty, które widzieli mieszkańcy. To były realne utrudnienia, realne zagrożenia i realne nerwy ludzi, którzy utknęli w mieście bez informacji.

I nie było to zjawisko nagłe. Komunikaty meteorologiczne pojawiły się dzień wcześniej. Zapowiadano opady, zapowiadano mróz. Był czas na przygotowanie. Był czas na działania prewencyjne. Był czas na komunikację.

Miasto nie było przygotowane.

Gdzie była informacja dla mieszkańców

Jednym z największych problemów okazał się kompletny brak rzetelnej informacji. Mimo iż miasto wydaje ogromne środki na promocję i wizerunek, nie potrafiło w kluczowym momencie wysłać jasnych komunikatów do mieszkańców.

Nie było prostych informacji co się dzieje, dlaczego są problemy, jakie działania są podejmowane i kiedy sytuacja się poprawi. W czasach, gdy informacja powinna być natychmiastowa, mieszkańcy zostali pozostawieni sami sobie.

To nie jest drobne niedopatrzenie. To jest poważna porażka zarządcza.

Sesja Rady Miasta. Test dla radnych

Dzisiejsza sesja Rady Miasta to również test dla radnych. Czy będą mieli odwagę zadawać trudne pytania. Czy zapytają o realne przygotowanie miasta. O procedury. O odpowiedzialność. O brak decyzyjności.

Czy może ograniczą się do uprzejmych wystąpień i wzajemnego klepania po plecach, bo należą do jednego ugrupowania lub koalicji.

Mieszkańcy to zobaczą. I zapamiętają.

Tego nie da się zamienić w sukces

Nie da się medialnie zamienić tej sytuacji w sukces. Nie da się przykryć rzeczywistości hasłami, uśmiechami i opowieściami o tym, iż wszystko było pod kontrolą.

Nie było.

Ludzie widzieli paraliż miasta. Widzieli brak reakcji. Widzieli chaos. I żadne konferencje prasowe tego nie zmienią.

Kompetencja zamiast propagandy

Ta sytuacja pokazuje coś jeszcze ważniejszego. Stanowiska, na których podejmuje się najważniejsze decyzje, muszą być obsadzane przez ludzi kompetentnych. Nie przez twarze z plakatów. Nie przez osoby od PR. Nie przez polityczne układanki.

Tylko kompetencja daje bezpieczeństwo mieszkańcom w momentach kryzysowych. A tej kompetencji w ostatnich dniach zabrakło.

Nie tylko w Świnoujściu. W wielu miastach w Polsce. Ale właśnie dlatego takie sytuacje są papierkiem lakmusowym. Pokazują, kto nadaje się do rządzenia, a kto nie radzi sobie, gdy przychodzi realny test.

Pytania trzeba zadawać głośno i konsekwentnie

Czy prezydent Agatowska odpowie dziś na pytania. Czy wyjaśni, dlaczego miasto nie było przygotowane. Czy wytłumaczy brak informacji. Czy przyzna się do błędów.

Czy znów zobaczymy unikanie odpowiedzi i narrację, iż wszystko było w porządku.

Te pytania trzeba zadawać głośno. I trzeba je powtarzać. Bo odpowiedzialność władzy nie polega na propagandzie, tylko na umiejętności działania wtedy, gdy miasto naprawdę tego potrzebuje.

Idź do oryginalnego materiału