Kuba Wojewódzki zakpił z Andrzeja Dudy, który myślał, iż podbije sieć swoimi filmami. Dziennikarz przypomniał słowa byłego prezydenta, które wywołały lawinę memów. Lata mijają, szefowie telewizji się zmieniają, dawne gwiazdy znikają, a ich miejsce zajmują nowe, zmieniają się gusta publiczności, a Kuba Wojewódzki wciąż cieszy się dużą popularnością. „Król TVN”, który wypłynął na szerokie wody w „Idolu” (kiedy to było!) prowadzi swój show kolejny sezon i nic nie wskazuje na to, by miał zamiar porzucić pracę w telewizji. Wojewódzkiego można lubić lub nie, ale trzeba mu oddać, iż stara się nadążać za nowymi bohaterami, które pojawiają się – stety lub nie – w medialnej przestrzeni. A miała być wielka kariera Dziennikarz nie ogranicza się jednak tylko do działalności telewizyjnej. Showman jest współgospodarzem podcastu Wojewódzki&Kędzierski, w którym pojawiają się postaci z szeroko pojętego showbiznesu, od lat ma też swoją rubrykę w tygodniku „Polityka”, gdzie lekko szydzi z koleżanek i kolegów z branży. Ostatnio wziął na tapet… Andrzeja Dudę, który myślał, iż zostanie popularnym youtuberem. Przypomnijmy: Andrzej Duda miał mnóstwo planów na życie po prezydenturze, które okazały się myśleniem życzeniowym. Mówiło się o jakiejś posadzie w ONZ, może w Międzynarodowym Komitecie Olimpijskim, pojawiły się plotki o nowej partii… Skończyło się na YouTube’ie