Drugi „polski Kuwejt” w woj. łódzkim? Mogą stać się jedną z najbogatszych gmin w Polsce

1 godzina temu

Od wielu lat gmina Kleszczów określana jest mianem „polskiego Kuwejtu”. Wszystko za sprawą podatków płaconych przez bełchatowską kopalnię i elektrownię w ostatnich dziesięcioleciach, co uczyniło kleszczowski samorząd najbogatszą gminą w Polsce. Czas prosperity dla Kleszczowa jednak powoli będzie mijał. Decyzją rządu w 2022 roku część terenów z Elektrownią Bełchatów oddano gminie Bełchatów. Kleszczów musiał więc podzielić się swoim bogactwem. Drugi powód to planowana transformacja energetyczna. W Kopalni Bełchatów systematycznie zmniejsza się wydobycie, a bełchatowska elektrownia będzie wygaszana od 2030 roku. Ostatnia jednostka ma przestać produkować prąd w 2036 roku.

Zakończenie działalności ogromnego kompleksu paliwowo-energetycznego z pewnością więc mocno odbije się na finansach gmin, o czym informował sam koncern PGE GiEK. Na zmianach może skorzystać jednak ich… sąsiad, a mianowicie gmina Kluki. Koncern PGE GiEK zamierza bowiem zamienić węgiel na atom i zabiega o budowę elektrowni jądrowej, która byłaby drugim takim obiektem w kraju. Wiadomo, iż pierwszy powstanie na Pomorzu. O drugą lokalizację Bełchatów rywalizuje z Koninem. Decyzja zapadnie prawdopodobnie w przyszłym roku. Gigantyczna inwestycja kosztowałaby ok. 100-200 miliardów złotych, a na placu budowy zatrudnienie znalazłoby choćby 11 tys. osób.

https://ddbelchatow.pl/wydarzenia/kopalnia-i-elektrownia/odkrycia-w-najwiekszej-kopalni-w-polsce-uderzona-lyzka-koparki/Qu5wUpGrzulnp8uwb2E8

Prezes PGE GiEK wskazał miejsce

Jacek Kaczorowski, prezes PGE GiEK, podczas konferencji „Od węgla do atomu. Bełchatów przyszłości” zdradził, iż spółka wyznaczyła dwa miejsca na budowę elektrowni jądrowej.

- To Biały Ług w bezpośrednim sąsiedztwie elektrowni przy zbiorniku wody technologicznej i lokalizacja Chmielowiec, która na dziś jest rekomendowaną. Biały Ług jest lokalizacją rezerwową – powiedział Jacek Kaczorowski.

Po tych słowach szefa PGE GiEK rozległy się ciche brawa ze strony kilku osób. To byli… wójt i samorządowcy z gminy Kluki, na terenie której w otoczeniu lasów położona jest właśnie miejscowość Chmielowiec. Dla gminy Kluki oznacza to jedno – jeżeli atom stanie na ich terenie, to do gminy popłynie szeroki strumień pieniędzy z tytułu płaconych podatków.

https://ddbelchatow.pl/wydarzenia/kopalnia-i-elektrownia/wegiel-nie-tylko-w-kopalni-belchatow-ale-tez-w-dzielnicy-lodzi-jak-to-mozliwe/6e2nmmW1XbM6AoFqONKg

Wójt mówi o "dziejowej szansie"

Wójt gminy Kluki, Grzegorz Gryczka, podkreśla, iż planowana budowa elektrowni jądrowej to dziejowa szansa dla całego regionu. Jak mówi, inwestycja mogłaby stać się przełomem w rozwoju gminy, która mimo bliskiego sąsiedztwa z Elektrownią Bełchatów nie czerpie z tego tytułu żadnych korzyści finansowych.

– Jedna z naszych miejscowości, Nowy Janów, graniczy praktycznie z elektrownią, a mimo to nie otrzymujemy z tego żadnych podatków, a oddziaływanie tego zakładu pracy na ten teren i mieszkańców ogromny. Wszystkie wpływy trafiają do sąsiedniego samorządu. W przypadku elektrowni jądrowej sytuacja byłaby zupełnie inna – zdecydowanie lepiej mieć taką inwestycję na swoim terenie niż tuż za granicą administracyjną – zaznacza wójt Gryczka. – Dlatego z dużym entuzjazmem przyjęliśmy informację, iż koncern PGE GiEK rekomenduje właśnie tę lokalizację.

Zdaniem włodarza, ulokowanie elektrowni jądrowej w Chmielowcu byłoby wydarzeniem o znaczeniu wręcz epokowym dla lokalnej społeczności. Dla samorządu oznaczałoby to zupełnie nową rzeczywistość finansową, opartą na wpływach podatkowych liczonych w setkach milionów złotych.

– Taka inwestycja otwiera ogromne możliwości rozwojowe. Mówimy o środkach, które kilkukrotnie przewyższają obecny budżet gminy, wynoszący około 34 milionów złotych po stronie dochodów – podkreśla wójt. – Z naszej strony jest pełne poparcie dla tej lokalizacji.

Idź do oryginalnego materiału