Dziki pojawiają się rano, wieczorem i w centrum miasta. Wchodzą na boiska, tereny przedszkoli, szkół i prywatne posesje, niszczą zieleń, a według władz Zielonki problem narasta w zatrważającym tempie. Burmistrz Kamil Michał Iwandowski opublikował wieczorem bardzo mocny wpis. Zapowiada walkę o zmianę przepisów i mówi wprost o konieczności redukcji populacji dzików. Miasto potwierdza, iż w ostatnich dniach odnotowano wzmożoną obecność trzech stad.
Fot. Warszawa w PigułceSytuacja z dzikami w Zielonce staje się coraz poważniejsza. W środę, 16 września, burmistrz miasta Kamil Michał Iwandowski opublikował obszerny komunikat, w którym nie ukrywa frustracji.
„Moja cierpliwość się wyczerpała” – napisał na początku wpisu.
Samorządowiec wskazuje, iż dziki są widywane w różnych częściach Zielonki i przestały pojawiać się wyłącznie na obrzeżach.
Według jego relacji zwierzęta wchodzą m.in. na boiska, tereny przedszkoli i szkół oraz prywatne posesje. Ryją trawniki, rabaty, skwery i parki.
Oficjalna strona Zielonki potwierdza skalę ostatnich obserwacji: miasto informuje o coraz częstszym pojawianiu się dzików na terenach zamieszkanych oraz o wzmożonej obecności trzech stad w ostatnich dniach.
Burmistrz: „Ta sytuacja nie jest normalna”
Wpis burmistrza ma wyjątkowo mocny ton.
Iwandowski ocenia, iż problem przestał być pojedynczym incydentem czy chwilowym kryzysem. Jego zdaniem sytuacja przekroczyła już granice, które można akceptować.
Burmistrz wskazuje przede wszystkim na zagrożenie dla mieszkańców, dzieci idących do szkoły, spacerowiczów, kierowców oraz zwierząt domowych.
Jednocześnie podkreśla, iż samorząd ma bardzo ograniczone możliwości działania.
Jest poważny problem prawny
Burmistrz zwraca uwagę na kluczową kwestię: dzik jest zwierzyną łowną i stanowi własność Skarbu Państwa.
W jego ocenie obecne przepisy nie dają samorządom wystarczających narzędzi, żeby skutecznie rozwiązywać problem.
Miasto może prowadzić akcje informacyjne i edukacyjne, stosować środki odstraszające oraz podejmować działania związane z odstraszaniem dzików z miejsc, w których przebywają.
Zielonka poinformowała już oficjalnie, iż uruchamia procedurę kryzysową odstraszania dzików z obszarów zamieszkałych.
Zdaniem burmistrza to jednak za mało.
Padły słowa o redukcji populacji
To najmocniejszy fragment wystąpienia.
Kamil Michał Iwandowski uważa, iż potrzebne są działania systemowe i wielotorowe, ale jednym z nich powinna być redukcja populacji dzików do poziomu wskazywanego przez specjalistów.
Burmistrz pisze o możliwości humanitarnego odłowu z uśmierceniem. Wspomina również o odłowie i przewożeniu zwierząt w miejsca, w których już nie występują, oraz o rozwiązaniach uzupełniających, takich jak antykoncepcja wśród dzików – zaznaczając, iż jest ona przez cały czas przedmiotem badań.
To propozycje przedstawione przez burmistrza, a nie informacja o rozpoczęciu odstrzału w Zielonce.
Co ciekawe, problem ograniczania populacji dzików jest w tej chwili przedmiotem działań również na szczeblu wojewódzkim. We wrześniu Samorząd Województwa Mazowieckiego prowadził konsultacje projektu uchwały dotyczącej ograniczenia populacji dzików na terenie Warszawy.
„Nie mogę już patrzeć na dewastowane miasto”
Burmistrz nie ukrywa emocji.
Pisze o rozrytych parkach, niszczonej zieleni oraz obawach dotyczących bezpieczeństwa mieszkańców. Wskazuje również na dzieci idące do szkoły, osoby spacerujące, mieszkańców wracających wieczorem z pracy oraz uczniów korzystających z boisk.
Zapowiada, iż nie zamierza dłużej akceptować obecnego stanu rzeczy.
W swoim wpisie odnosi się również do osób sprzeciwiających się zdecydowanym metodom ograniczania populacji.
Stwierdza, iż dla niego dzik jest dzikim zwierzęciem, którego miejsce znajduje się w lesie, a nie w mieście.
Zielonka chce zmiany prawa
Problem ma teraz trafić na wyższy szczebel.
Burmistrz zapowiedział, iż wraz z radnymi Rady Miasta będzie przygotowywał specjalną uchwałę z apelem do Prezydenta RP, premiera, ministrów, posłów i senatorów.
Celem ma być zmiana prawa w taki sposób, aby samorządy otrzymały skuteczne narzędzia pozwalające reagować na nadmierną obecność dzików na terenach miejskich.
Iwandowski zapowiada również petycję skierowaną do najważniejszych osób w państwie i liczy na podpisy mieszkańców.
Problem właśnie narasta
Nie jest to jedynie wpis burmistrza w mediach społecznościowych.
16 września na oficjalnej stronie Zielonki pojawił się komunikat zatytułowany „Narastający problem z dzikami”. Miasto potwierdza w nim coraz częstszą obecność zwierząt na terenach zamieszkanych oraz wzmożoną aktywność trzech stad. Tego samego dnia opublikowano także informację o uruchomieniu procedury kryzysowej odstraszania dzików z terenów zamieszkałych.
Sprawa w Zielonce weszła więc w nową fazę.
Miasto podejmuje doraźne działania, ale burmistrz uważa, iż bez zmiany przepisów problem będzie narastał. Zapowiada walkę o nowe uprawnienia dla samorządów i nie wyklucza, iż jednym z elementów rozwiązania powinna być zdecydowana redukcja populacji dzików.

1 godzina temu









