Jak wskazuje "Forbes", rosnąca kooperacja wojskowa Rosji i Korei Północnej oraz ogromna skala wsparcia płynąca na front z Pjongjangu zaniepokoiła choćby chińskie władze. Pekin obawia się, iż taka sytuacja może osłabić jego wpływy w Pjongjangu, zwiększyć ryzyko destabilizacji regionu oraz skłonić USA, Koreę Południową i Japonię do dalszego pogłębiania współpracy wojskowej.