Pisowska bezczelność nie zna granic. Ale do tego już przywykliśmy. Dlatego nie dziwi stanowisko „kamratów” Małgorzaty Wilkos, którzy z minami obrońców konstytucji odkryli nagle, iż istnieje coś takiego jak domniemanie niewinności. Odkryli je dokładnie w tym momencie, gdy dotyczy ono ich własnej radnej, a nie „wrogów ludu”, sędziów, lekarzy, nauczycieli czy politycznych przeciwników.
Klub Radnych PiS w Opolu ogłosił, iż mamy do czynienia z „kampanią nienawiści”, „werdyktem medialnym” i „pozaprocesowym wymierzaniem kary”. Brzmi poważnie. Prawie jakby przez osiem lat rządów PiS nie istniała Telewizja Polska, prokuratura sterowana politycznie ani publiczne lincze na każdym, kto ośmielił się podnieść głowę. Prawie.
Bo w tej całej tyradzie o praworządności jedno uderza najbardziej: skala cynizmu. Oto środowisko, które przez lata niszczyło autorytet sądów, podważało wyroki, atakowało sędziów z nazwiska i twarzy, dziś występuje w roli strażnika art. 42 Konstytucji. Ci sami ludzie, którzy krzyczeli „układ!”, „kasta!”, „złodzieje!”, teraz oburzają się, iż ktoś publicznie zadaje pytanie o standardy sprawowania mandatu przez osobę obciążoną poważnymi zarzutami prokuratorskimi – bo tak twierdzi prokuratura i o tym mówi poseł na konferencji.
Ale to jeszcze nic.
Prawdziwe dno PiS-owskiego oświadczenia odsłania się w momencie, gdy – nie mając argumentów merytorycznych – radni PiS wyciągają ciężko chorego ojca Witolda Zembaczyńskiego, byłego prezydenta Opola. To już nie jest polityka. To jest świadome, brutalne granie cudzym zdrowiem i rodziną, tylko po to, by przykryć własny problem.
Atak personalny zamiast odpowiedzi. Ojciec zamiast faktów. Emocjonalny szantaż zamiast refleksji.
To nie jest obrona konstytucji. To jest kampania nienawiści w czystej postaci, dokładnie taka, o jaką PiS oskarża innych.
Bo poseł Zembaczyński nie wydał wyroku. Nie wsadził nikogo do więzienia. Zadał publiczne pytanie: czy osoba, wobec której toczy się poważne śledztwo dotyczące milionów złotych publicznych pieniędzy, powinna zasiadać w komisji budżetowej? To pytanie o standardy, nie o winę. O odpowiedzialność polityczną, nie o wyrok sądu.
PiS oczywiście tego rozróżnienia nie uznaje. Dla nich odpowiedzialność polityczna nie istnieje. Mandat jest tarczą, a konstytucja pałką – używaną wyłącznie wtedy, gdy trzeba bronić swoich.
Dlatego ich oburzenie brzmi fałszywie. Ich moralizatorstwo jest groteskowe. A ich troska o państwo prawa – spóźniona o dobre osiem lat.
I jedno jest pewne: jeżeli ktoś w tej historii prowadzi kampanię nienawiści, to nie ten, kto zadaje niewygodne pytania. To ci, którzy – zamiast odpowiedzi – sięgają po rodzinne tragedie, personalne ataki i znane od lat PiS-owskie zagranie: odwrócić uwagę, zaatakować, zagadać.
Resztę – jak zawsze – rozstrzygną sądy.
Ale bezczelność PiS już dziś nie wymaga żadnego wyroku. Jest bezsporna.

Na mieszkańców Dobrzenia Wielkiego, którzy przyszli do biura Jakiego, Wilkos wezwała policję…
Pełny tekst oświadczenia klubu radnych PiS
OŚWIADCZENIE KLUBU RADNYCH PRAWA I SPRAWIEDLIWOŚCI W RADZIE MIASTA OPOLA
W obliczu nasilającej się kampanii nienawiści i instrumentalnego traktowania wymiaru sprawiedliwości w celu politycznej eliminacji Radnej Małgorzaty Wilkos, Klub Radnych stanowczo sprzeciwia się prześladowaniu opozycji i politycznej nagonce wobec polityków Suwerennej Polski i Prawa i Sprawiedliwości.
Publiczne nawoływanie do zrzeczenia się mandatu przez posła Witolda Zembaczyńskiego, zanim sąd rozpozna meritum sprawy, jest jawnym pogwałceniem art. 42 ust. 3 Konstytucji RP oraz zasady in dubio pro reo. Działania te mają charakter hejtu medialnego i stanowią próbę poza procesowego wykonania kary (executio extra iudicium), co jest niedopuszczalne w demokratycznym państwie prawnym. Radna Małgorzata Wilkos korzysta z konstytucyjnego prawa do obrony, jest i powinna być traktowana jako niewinna do czasu prawomocnego orzeczenia sądu.
Kampania nienawiści ma na celu stygmatyzację i stworzenie „faktu prasowego” winy – verdict by media – co jest jawnym nadużyciem wolności słowa i godzi w prawo do rzetelnego procesu (art. 45 Konstytucji RP). Działania medialne, w tym nakręcanie spirali hejtu, mają na celu stygmatyzację, izolację i złamanie psychiczne naszej Koleżanki, co jest nieetyczne i godne potępienia.
Z oburzeniem obserwujemy moralizatorstwo środowisk, które teraz tak gorliwie domagają się politycznych konsekwencji wobec Radnej Małgorzaty Wilkos, zapominając i zamilczając fakt, iż Ryszard Zembaczyński – członek Platformy Obywatelskiej, ojciec posła Witolda – przez lata sprawował urząd Prezydenta Opola, mimo postawionych mu przez prokuraturę poważnych zarzutów. Wówczas te same środowiska i sam Witold Zembaczyński bronili zasady domniemania niewinności. Dziś stosują dramatycznie różne standardy, co jest przejawem czystej hipokryzji i politycznego cynizmu.
Apelujemy o zaprzestanie stosowania podwójnych standardów. To, co było dobrem demokratycznym dla rodziny Zembaczyńskich, musi być dobrem dla wszystkich. Nie pozwolimy, by Polska stała się krajem, gdzie prokuratura jest narzędziem politycznej zemsty.
W obronie sprawiedliwości, uczciwości i równości wobec prawa.
Klub Radnych Prawa i Sprawiedliwości w Radzie Miasta Opola
Marek Kawa
Sławomir Batko
Michał Nowak
Fot. Melonik














