Domagają się nowego przystanku na linii kolejowej Gryfów Śląski – Świeradów- Zdrój

1 miesiąc temu

Mieszkańcy napisali petycję w sprawie utworzenia nowego przystanku na oddanej do użytku dwa lata temu linii kolejowej. Burmistrz popiera ich działania.

Historia linii kolejowej łączącej Gryfów Śląski z Mirskiem i Świeradowem-Zdrojem sięga końca XIX wieku, kiedy to region dynamicznie rozwijał się gospodarczo, a kolej pełniła funkcję podstawowej arterii komunikacyjnej. Uruchomiona w 1884 roku trasa, przecinająca niewielkie izerskie miejscowości, przez dekady stanowiła stały element codzienności mieszkańców i turystów. W jej strukturze znalazły się przystanki: Proszówka, Brzeziniec, Mirsk, Mroczkowice i Krobica- Orłowice. Ich rola nie słabła aż do 1 stycznia 2002 roku, kiedy to, linia kolejowa ostatecznie została zamknięta.

Dziś historia wraca do punktu, w którym kwestia dostępności komunikacyjnej staje się ponownie jednym z kluczowych tematów. Zakończona dwa lata temu rewitalizacja linii kolejowej Gryfów Śląski – Świeradów- Zdrój przywróciła mieszkańcom tego regionu regularną komunikację publiczną. Jednak samorząd województwa nie dostrzegł potrzeby utworzenia stacji w Brzezińcu, co już podczas całej procedury przetargowej wywoływało głosy krytyki. Jednak z każdym kolejnym miesiącem funkcjonowania nowej linii kolejowej, z każdym kolejnym pociągiem, który przejeżdża przez wieś nie zatrzymując się, irytacja mieszkańców rosła.

To właśnie z tego powodu mieszkańcy Brzezińca przygotowali petycję w sprawie reaktywacji przystanku w ich wsi. Co ciekawe, w dokumencie złożonym w Urzędzie Miasta i Gminy Mirsk 31 października 2025 roku mieszkańcy piszą o trwającej rewitalizacji linii.

„W związku z trwającą rewitalizacją linii kolejowej nr 317 na odcinku Gryfów Śląski – Mirsk oraz planowanym przywróceniem regularnego ruchu pasażerskiego, istnieje unikalna szansa na reaktywację przystanku w Brzezińcu przy stosunkowo niewielkich dodatkowych nakładach inwestycyjnych.” – czytamy w dokumencie, pod którym podpisało się 112 mieszkańców.

Autorzy w petycji podkreślili, iż przywrócenie przystanku nie jest tylko kwestią sentymentalną czy symboliczną, ale realną odpowiedzią na problem wykluczenia komunikacyjnego, który dotyka przede wszystkim osoby starsze, młodzież szkolną i studentów. Argumentowali, iż w sytuacji, gdy duża część mieszkańców nie posiada własnego samochodu, codzienne przemieszczanie się odbywa się w warunkach znacznego utrudnienia, szczególnie w kierunku większych ośrodków, gdzie znajdują się szkoły, uczelnie i podstawowe usługi administracyjne oraz medyczne.

W petycji zaznaczono również, iż reaktywowany przystanek mógłby przynieść wyraźne korzyści społeczne i ekonomiczne. Lepszy dostęp do transportu publicznego oznaczałby większą mobilność mieszkańców, a także atrakcyjność miejscowości dla nowych rodzin, które coraz częściej poszukują spokojnych miejsc do zamieszkania, ale jednocześnie nie chcą być całkowicie zależne od samochodu. Wskazano również na możliwe ożywienie lokalnej przedsiębiorczości oraz rozwój turystyki związanej z bliskością Gór Izerskich i potencjałem agroturystycznym regionu. Podkreślono przy tym, iż odbudowa przystanku wpisywałaby się w założenia polityki zrównoważonego rozwoju, zmniejszając ruch samochodowy i emisję spalin.

Wśród argumentów znalazły się także kwestie techniczne. Mieszkańcy podkreślili, iż infrastruktura torowa w ramach projektu rewitalizacji już jest modernizowana, a historyczna lokalizacja przystanku pozostaje dostępna. W ich ocenie przywrócenie peronu wymagałoby niewielkiego nakładu finansowego w porównaniu z budową nowego obiektu, a samo włączenie Brzezińca do rozkładu jazdy nie wymagałoby szczególnej ingerencji w organizację ruchu pociągów.

W swojej odpowiedzi burmistrz odniósł się do przedstawionych postulatów. W piśmie zwrócił uwagę, iż treść petycji dotyczy zagadnień związanych z publicznym transportem zbiorowym, a w świetle obowiązujących przepisów organizatorem przewozów kolejowych na poziomie województwa jest marszałek województwa. Tym samym, mimo zrozumienia argumentów mieszkańców i zgody co do słuszności samej idei, burmistrz wskazał, iż nie jest organem adekwatnym do rozpatrzenia petycji.

Andrzej Jasiński powiadomił również, iż zgodnie z ustawą o petycjach dokument zostanie niezwłocznie przekazany do podmiotu adekwatnego. W praktyce oznacza to skierowanie go do władz wojewódzkich, które odpowiadają za organizację transportu kolejowego i decydują o sieci przystanków oraz o zakresie inwestycji możliwych do ujęcia w aktualnych lub przyszłych programach. Jednocześnie burmistrz wyraził poparcie dla wniosku mieszkańców i zawnioskował o jego pozytywne rozpatrzenie przez marszałka województwa.

Czy dwa lata po zakończeniu rewitalizacji linii kolejowej Gryfów Śląski – Mirsk – Świeradów- Zdrój samorząd województwa przychyli się do petycji mieszkańców i zainwestuje w budowę nowego przystanku? O tym przekonamy się prawdopodobnie za kilka miesięcy, jak nadejdzie odpowiedź.

Idź do oryginalnego materiału