
Fot. FB Daniel ObajtekSkończyło się przesłuchanie Daniela Obajtka w Prokuraturze Regionalnej w Warszawie. Usłyszał on zarzut niedopełnienia obowiązków przez nierzeczowe zajmowanie się sprawami majątkowymi i działalnością gospodarcza Orlenu. Chodzi o zawarcie dwóch umów na zlecenie usług detektywistycznych, które według śledczych miały na celu między innymi inwigilację polityków opozycji. Było to za czasów jego prezesury w Orlenie. Daniel Obajtek nie przyznał się do winy i odmówił składania wyjaśnień:
Obajtek stwierdził też, iż nie inwigilowano polityków opozycji:
Czarnego PRu, który według Obajtka był prowadzony przeciwko Orlenowi. Według prokuratury usługi detektywistyczne zlecone przez Obajtka nie miały służyć spółce, ale ochronie osobistej byłego prezesa Orlenu i jego majątku. Kosztowały prawie czterysta tysięcy złotych. /IAR/

2 miesięcy temu









