Czystki w łódzkim PiS. Radni wyrzuceni z partii, padły mocne słowa

1 godzina temu

Dwóch wieloletnich członków Prawa i Sprawiedliwości - Radosław Marzec i Krzysztof Stasiak - zostało definitywnie wykluczonych z partii. Decyzję ogłosili podczas konferencji prasowej politycy łódzkiego PiS, w tym poseł Agnieszka Wojciechowska van Heukelom, przewodniczący klubu radnych PiS w sejmiku województwa łódzkiego Piotr Adamczyk, radny sejmiku Michał Król oraz szef klubu radnych PiS w Radzie Miejskiej w Łodzi Marcin Buchali.

- Dwóch wieloletnich członków Prawa i Sprawiedliwości i Rady Miejskiej Łodzi zostało wykluczonych definitywnie z szeregów Prawa i Sprawiedliwości, co oznacza, iż nie mogą powoływać się na Prawo i Sprawiedliwość czy działać też w imieniu organizacji. To była bardzo trudna decyzja, decyzja poprzedzona wielomiesięcznym zawieszeniem w prawach członka. Chciałabym podkreślić, iż zawieszenie miało na celu przywołanie do porządku obu panów

- mówiła Agnieszka Wojciechowska van Heukelom.

Konflikt wokół Tomasza Grzywaczewskiego

Radosław Marzec od początku kadencji pozostawał w konflikcie z szefową partii w regionie. Ostatecznie sytuacja miała eskalować po posiedzeniu komisji ds. nagród i odznaczeń Rady Miejskiej w Łodzi.

Chodziło o kandydaturę Tomasz Grzywaczewski do odznaczenia „Zasłużony dla Miasta Łodzi”. Wniosek popierali także radni Koalicji Obywatelskiej, jednak podczas obrad komisji Radosław Marzec zwracał uwagę na współpracę reportera z Telewizją Republika.

- Pan radny Marzec miał szansę w dalszym ciągu funkcjonować w formacji, ale nie została ona wykorzystana, ale wręcz zaprzepaszczona, a jego skandaliczne zachowanie podczas komisji zaowocowało prośbą skierowaną do niego o rezygnację z miejsca w prezydiach komisji, ponieważ uznaliśmy, iż nie reprezentuje nas godnie

- mówiła Wojciechowska van Heukelom.

Według polityków PiS procedura dyscyplinarna ruszyła błyskawicznie. Została wszczęta przez Jarosława Kaczyńskiego. 18 maja odbył się koleżeński sąd dyscyplinarny, który orzekł, iż obaj politycy zostają wykreśleni z listy członków Prawa i Sprawiedliwości.

„Pisowiec na wygnaniu”

Na decyzję partii odpowiedział sam Radosław Marzec.

- Niestety, dziś łódzka prawica jest rozbijana od środka przez pomówienia, kłamstwa i matactwa - czyli metody, które nie mają nic wspólnego z uczciwą polityką i szacunkiem wobec ludzi. Skuteczność działań Pani Poseł jest ogromna - to, czego przez lata nie potrafiły zrobić Platforma Obywatelska i Lewica, udało się osiągnąć w zaledwie półtora roku jej obecności w PiS. W tym tempie klub radnych PiS w Radzie Miejskiej niedługo może po prostu przestać istnieć

- napisał w oświadczeniu opublikowanym w mediach społecznościowych.

- Mimo tego nie zamierzam wycofywać się z działalności publicznej. przez cały czas będę pełnił mandat radnego - jako radny niezależny i bezpartyjny. Zawsze stałem po stronie mieszkańców, a nie partyjnych układów i interesów. Dlatego pozostanę… pisowcem na wygnaniu

- dodał.

Słowa te ostro skomentowała Agnieszka Wojciechowska van Heukelom.

- No cóż, po raz kolejny pan radny Radosław Marzec pokazał, iż nie wie jak się zachować, a można było zachować się przyzwoicie.

- Pisowiec na wygnaniu, rząd na uchodźstwie? Jakie to trzeba mieć ego, żeby się tak nazywać!

- dodała.

PiS w Łodzi się rozwija

Politycy PiS stanowczo odrzucają zarzuty o rozpad struktur.

- Argumenty Radosława Marca o tym, iż w PiS-ie dochodzi do jakiegoś rozbijania, są absolutnie bezzasadne. Klub radnych Prawa i Sprawiedliwości w Radzie Miejskiej w Łodzi ma się naprawdę dobrze. W porównaniu do poprzedniej kadencji liczba interwencji, które podjęliśmy wspólnie jako radni, przekroczyła ponad tysiąc. Takiej liczby nigdy nie udało się uzyskać radnym klubu poprzednich kadencji

- podkreślał Marcin Buchali, szef klubu radnych PiS w Radzie Miejskiej w Łodzi

Faktem jest jednak, iż klub PiS w łódzkiej Radzie Miejskiej w ostatnim czasie się skurczył. Wcześniej z klubem rozstała się Elżbieta Kaczmarska, teraz z partii wyrzucono kolejnych dwóch radnych.

Politycy PiS przekonują jednak, iż ugrupowanie nie słabnie przed wyborami, ale „porządkuje szeregi”.

- My sobie po prostu nie możemy pozwolić na takie zachowania, na takie postawy, jaką prezentował właśnie radny Marzec, dlatego został usunięty
- przekonywali działacze.

Na koniec Agnieszka Wojciechowska van Heukelom podsumowała sytuację militarną metaforą.

- jeżeli porządkować szeregi, to właśnie teraz. Dowódca robi to przed bitwą, a nie w jej trakcie

- stwierdziła.

https://tulodz.pl/lodzkie/startuje-wielki-waznej-drogi-woj-lodzkim-modernizacja-potrwa-az-do-2028-roku/AeGiBMvrGGHRGAR9hpjX
Idź do oryginalnego materiału