Z cyklu: Metropolis
cz.1 - Fala
cz.2 - Wykluczenie kolejowe
21 kwietnia 2026
4 maja 2026
Podobno przed wojną po Warszawie chodziło takie powiedzenie: "Wasze ulice, nasze kamienice".

"— Mądra ustawa. Feldmarszałek Goering wydał w porozumieniu z ministrem finansów ustawę, mającą na celu zahamowanie odpływu ludności wiejskiej do miast. W myśl tej ustawy małżeństwa, które otrzymały przed ślubem pożyczkę na urządzenie gospodarstwa, mogą być zwolnione od jej spłacania, o ile jeden z małżonków będzie pracował bez przerwy 10 lat w rolnictwie lub leśnictwie. Rolnicy, którzy przed zawarciem ślubu przez 5 lat pracowali w rolnictwie, mogą poza zwykłą pożyczką otrzymać pożyczkę dodatkową w wysokości od 400 do 800 marek."

Krzyżacy, Niemcy dążyli do skolonizowania Polski przez stulecia, osadzali kolonizatorów "na siłę" na słabych ziemiach Pomorza, podczas gdy ludność wolała centralny reich. Także w XIX wieku Niemcy uciekali z Pomorza i szukali pracy w zagłębiu Ruhry i w Ameryce...
Niemcy dokładnie wiedzą, jakie działania przynoszą w rezultacie depopulację.
Dlatego stanu polskiej demografii nie można uznać za kolej losu, za przypadek, ale za skutek działań.
Działań różnych:
- zerwanie ciągłości z poprzednimi pokoleniami przez "brak rodziców w domu" w latach 90tych, kiedy ludzie jeździli za pracą za granicę i do innych miast,
- popularyzowanie hedonistycznego stylu życia i "róbta co chceta"
- seriale zachodnie i zachodnia popkultura
za fb: Remigiusz Okraska
26 kwietnia 2026
Karol Trammer, jeden z najlepszych w Polsce znawców tematyki kolejowej, pisze w tekście „Efekt Włoszczowy. Jak jedna stacja kolejowa zmieniła polską politykę”: Zadowolenie mieszkańców Włoszczowy i okolic z powodu powstania nowej stacji kolejowej zderzyło się jednak ze zmasowaną krytyką nie tylko polityków Platformy Obywatelskiej, ale też sympatyzujących z tym ugrupowaniem dziennikarzy czy ekspertów. […] Choć dziś już mało kto o tym pamięta, po wprowadzeniu postojów pociągów ekspresowych we Włoszczowie medialne autorytety musiały oznajmić, co o tym sądzą. Miesiącami i latami wprowadzenie stacji pośredniej dla miasta powiatowego leżącego po drodze między największymi metropoliami nie dawało im spokoju.
Referat Analiz i Informacji


za fb:
3 maja 2026
Czego można nauczyć się od Chin, od Chińczyków?
Na przykład tego, iż koleje, czy ogólnie infrastruktura transportowa, to nie jest inwestycja, która ma się zwrócić w określonym czasie z opłat o określonej wysokości.
Infrastruktura to krwiobieg państwa, jego system nerwowy. Ma funkcję zgoła inną, niż zarabianie pieniędzy w modelu prostym niczym rady pana Mentzena.
Ruszyłem wczoraj z Pekinu sypialnym, który w ciągu nieco ponad 11 godzin dowiózł mnie do Shenzhen. Miałem przestrzeń i czas, by popracować nad nowymi tekstami, przespałem się solidnie ponad 7 godzin w komforcie, którego niektóre sieci hotelowe nigdy nie osiągną, wysiadłem rano na drugim krańcu Państwa Środka i ruszyłem do zajęć.
Zapłaciłem około 450 złotychW rozkładzie jazdy pojawiły się pociągu w środku nocy. I tak o godzinie 00:01 z Bielska-Białej odjeżdżał pociąg do Wisły, który w Skoczowie był skomunikowany ze składem do Cieszyna (odjazd 00:51). Jednak ciekawsze było to, iż pociągi w przedpołudniowym szczycie z Cieszyna do Bielska-Białej jechały w stadzie o godzinie 9:52, 10:38, 11:30, 12:12, a po południu następowała przerwa od 16:41 do godziny 19:08
"powtórzono jakieś 8 razy - lub więcej - w ciągu 3 miesięcy, wynika mi to z powiadomień, jakie otrzymałem na telefon, więc mówienie, iż informacja była udzielana na różne lokalne oddziały radia jakby nie ma znaczenia, liczy się powtarzalność i ilość wyświetleń w wiadomościach na telefonie.. To co na Portalu Samorządowym podawano jako "propozycję" tu traktuje się jako coś istniejącego.
Czy to pranie mózgu??"
dr hab.
Monika Stanny Zakład Ekonomii Wsi;

"odwrotny" dobór kolorów (niż zwykle się stosuje) - tak jak ktoś napisał w komentarzu pod postem pani Stanny, ma się wrażenie pustki (granatowy kolor) tam, gdzie duże miasta - które zasysają ludność. Powinno być na odwrót - koncentracja ludności powinna być na czerwono, a wyludniające się tereny oznaczone chłodnymi kolorami.
Obserwujemy coś, co było zaplanowane w latach 90tych. Ktoś wiedział, iż to tak się skończy. A politycy, którzy wchodzili wtedy do polityki, prawdopodobnie nie wiedzieli tego. Takie były - i są ? - realia. Ludzie nie byli przygotowani do rządzenia państwem po okresie PRL, nie mieli orientacji jaki skutek w społeczeństwie przyniesie konkretna ingerencja, konkretna decyzja. Tajemne służby trzymają kontrolę.
To dlaczego kolorystyka jest na odwrót?
Zimne kolory mają tendencję do uspokajania i wywoływania poczucia relaksu. Mogą sprawiać, iż przestrzenie wydają się większe i bardziej otwarte. Z tego powodu często są używane w miejscach, gdzie pożądane jest wyciszenie i koncentracja, takich jak sypialnie, łazienki czy biura.
W modzie zimne kolory mogą nadawać elegancji i subtelności.
Kontrast między ciepłymi i zimnymi kolorami [...] ciepłe kolory pierwszego planu kontrastują z chłodniejszym tłem, co przyciąga uwagę widza.
Czyli autorzy mapy stosując ciepłe kolory do "ogryzka" skupili na nim naszą uwagę.

Monika Stanny jest z Local Trends i Łukaszem Komorowskim.
Polska się zmienia demograficznie i to nie kryzys - to nowa rzeczywistość.
Na naszej mapie widać, jak zmienia się zaludnienie gmin w Polsce w ostatniej dekadzie. I jedna rzecz jest pewna: to nie są zmiany chwilowe. To zmiana strukturalna.
Blisko 4 na 5 gmin traci mieszkańców (79% gmin wiejskich i miejsko-wiejskich). W 2/3 gmin jednocześnie więcej umiera niż się rodzi oraz odpływa więcej mieszkańców niż przybywa. Tylko co piąta gmina rośnie, głównie dzięki migracjom, a nie urodzeniom. To oznacza, iż kurczenie się nie jest epizodem - to nowy stan równowagi demograficznej.
Ale ta zmiana nie wygląda wszędzie tak samo. Wzrost koncentruje się w MOF - to efekt mobilności i suburbanizacji. Spadki tworzą rozległe obszary – szczególnie w Polsce wschodniej, północnej i poza strefami oddziaływania miast. Im niższy poziom wielofunkcyjności lokalnej gospodarki, tym większe ryzyko trwałej depopulacji (więcej o tym w: Monitoringu rozwoju obszarów wiejskich 2023).
Dlatego, apeluję do "ekspertów" (często nie naukowców) by nie straszyli "KRYZYSEM" i nie obiecywali, iż to jest problem do „naprawienia” jedną interwencją (koniecznie transferem finansowym)! To jest proces, do którego trzeba się dostosować. Jak? Zamiast prób zatrzymania ludzi za wszelką cenę, potrzebujemy adaptacji: usług, transportu, współpracy między gminami. Zacząć trzeba od zmiany logiki myślenia o rozwoju! Bo rozwój w XXI wieku coraz rzadziej oznacza wzrost liczby mieszkańców, a coraz częściej - zdolność do dobrego życia mimo ich mniejszej liczby. A to w dobie kurczenia demograficznego jest tylko możliwe przy współpracy i integracji! Będziemy też o tym debatować na Local Trends w Sopocie.
- sposób ułożenia czegoś w jakimś porządku
- budowa wewnętrzna ciała
- układ, którego elementy są powiązane ze sobą w określony sposób danymi relacjami; całość zbudowana w pewien sposób z jakichś elementów; zespół
Złożoność: Wymaga adaptacji wielu elementów systemu naraz.
W latach sześćdziesiątych XIX w. na Podlasiu współczynnik urodzeń na 1000 osób wahał się około 22,6 osób (płodność mierna), w latach siedemdziesiątych wzrósł do 25,3, w latach osiemdziesiątych do 35,5 (płodność mocarstwowa), w latach dziewięćdziesiątych do 42,5, a w pierwszej dekadzie XX w. do 50,5. Przy tak dużym wskaźniku urodzeń na 1000 mieszkańców Podlasie należało do obszarów o największym przyroście naturalnym w Europie. Rekordowy był rok 1907, w którym odnotowujemy prawie 60 urodzeń na 1000 mieszkańców. Również rok 1919, już po odzyskaniu niepodległości przez Polskę, zapisał się rekordową liczbą urodzeń na Podlasiu, wynoszącą prawie 60 urodzeń na 1000 osób. Należy to łączyć z ogromnym entuzjazmem po zakończeniu działań wojennych i odzyskaniem niepodległości po 123 latach niewoli.
Impus demograficzny
Co było impulsem wzrostu liczby urodzeń dzieci na tym dość ubogim obszarze Królestwa Polskiego, gdzie nie było dużych aglomeracji, nie było przemysłu, prześladowano polską ludność i wiernych Kościoła rzymskokatolickiego? Czyżby brak oświaty i brak wykształcenia kobiet polskich, katoliczek, był przyczyną zwiększania się rodzin wielodzietnych? A przecież w latach sześćdziesiątych i siedemdziesiątych XIX w. pod względem wykształcenia i uprzemysłowienia nie było inaczej niż w kolejnych dziesięcioleciach XIX w. Jedynym racjonalnym impulsem, który mógł spowodować boom demograficzny w różnych dzielnicach Polski, była odpowiedź narodu polskiego na orędzie Matki Bożej objawiającej się w Gietrzwałdzie.
Po 1877 r., po objawieniach gietrzwałdzkich, mieliśmy do czynienia z płodnością mocarstwową. Przypomnijmy, iż występuje ona wtedy, gdy na tysiąc osób rodzi się ponad 30 dzieci. Przy takiej płodności w normalnych warunkach naród może w okresie jednego pokolenia powiększyć się o połowę. Wiadomo, iż pojawią się także odchylenia, bo życie społeczeństw nie rozwija się z matematyczną dokładnością. Płodność mocarstwowa utrzymywała się w granicach Polski w drugiej połowie XIX stulecia i w okresie międzywojennym. W 1800 r. liczba ludności wynosiła około 9 mln, po 130 latach wzrosła do 32 milionów. Ale trzeba uwzględnić w tym czasie straty, jakie ponieśliśmy w czasie wojen, powstań, prześladowań rosyjskich i pruskich, ale także do tej liczby należałoby doliczyć Polaków, którzy wyemigrowali.

Jak widać na mapie, w krajach ościennych jest wiele połączeń regionalnych oznaczonych na rysunku cienką linią. W Niemczech tylko w trzech miejscach sieć jest uboższa i przypomina polską: pas na północ od Berlina w byłym NRD - patrz poprzedni post, przy granicy z maleńkim Luksemburgiem, przy Norymberdze...


Kartografia ekstremalna
12 marca 2021
Szymon Paź z forum Skyscrapercity wykonał tytaniczną pracę i przygotował kilka map pokazujących ofertę kolejową w polskich miastach.


za fb:
Jakub Łoginow - dziennikarz morski o transporcie
Władze Pomorza lubią się chwalić, iż według statystyk Pomorskie jest „najbardziej kolejowym województwem w Polsce”[...]
Na zachodzie PiS znalazł przyczółki na Dolnym Śląsku, w okolicach Lubina, oraz na Pomorzu, na południe od Trójmiasta. W gminie Lipnica oddano na PiS 63 proc. głosów.

Tygodnik Powszechny
Obserwuj 29 kwietnia 2026
A kiedy skończyliśmy pracę nad tym numerem i Andrzej Leśniak zamknął za nami drzwi do redakcji, poszedłem w kierunku Ronda Grunwaldzkiego. Złapałem tramwaj, którym podjechałem cztery przystanki w kierunku małej stacji na skraju Kazimierza, gdzie mniej więcej co pół godziny zatrzymują się pociągi Kolei Małopolskich. Dwadzieścia kilka minut później odpiąłem rower na kolejnej stacji i w niecałą godzinę po wyłączeniu komputera w „Tygodniku” byłem w domu.
Oczywiście jestem, podobnie jak autor otwierającego ten numer tekstu Filip Springer, uprzywilejowany: mieszkam w miejscowości świetnie skomunikowanej, mam też chyba tę cechę charakteru, iż dobrze się czuję w gronie współpasażerów komunikacji zbiorowej. Samochodu, o którym pisze Filip, nie traktuję jak bezpiecznej, prywatnej przestrzeni, która ma chronić mnie przed tym, co inne, nieznane i zmienne. No nie mam ochoty tracić tych setek godzin rocznie w korku.
Inna sprawa, iż lubię korzystać ze środków komunikacji zbiorowej także dlatego, iż – inaczej niż w samochodzie – mogę w nich poczytać. I wiem już, iż w ciągu najbliższych dni będę zabierał ze sobą ten numer „Tygodnika”, żeby do pewnych autorów i tematów wrócić. [...] Bo pociąg – oprócz tego, iż daje przestrzeń do lektury – może być miejscem, by podnieść wzrok i zadać sobie tytułowe pytanie z felietonu (debiutującej u nas w roli felietonistki!) Natalii de Barbaro.




Rady Powiatu i Sejmiki Wojewódzkie - o ile dochodzi do nadużyć, to władze wojewódzkie są na celowniku.
Województwo ma osobowość prawną.
Samorząd województwa, na podstawie upoważnień ustawowych, stanowi akty prawa miejscowego obowiązujące na obszarze województwa.

gdyby usunąć jeden "ogonek" - tylko jeden - jak w ustawie... - i zamienić "ą" na "a"... (w wyrazie: którą - która)
Szacunek dla kulturowej odrębności Ślązaków i innych grup mniejszościowych skonsoliduje polityczną wspólnotę, która stanowi społeczeństwo Rzeczypospolitej Polskiej, i da poczucie jej mocnego oparcia na wartościach świata zachodniego.
Prawda, iż różnica? Przede wszystkim - w efekcie to zdanie mówi zupełnie co innego - tak jak się domyślałem, w tym zdaniu chodzi o wspólnotę polityczną, która ma stanowić PRAWDZIWE, bo mające realny wpływ na rzeczywistość - społeczeństwo RP.
Reszta to plebs, który się nie liczy. Jak pod zaborami. Są tramwaje dla Niemców i tramwaje dla reszty.
za fb: Fundacja Życie i Rodzina - Polska
"Zobaczyłam, jak pacjentka leży na kozetce, obok Jagielska wykonuje USG i upomina inną pielęgniarkę słowami: jak podajesz ten chlorek potasu, to musisz podawać do końca, aż do momentu, kiedy zobaczysz, iż serce przestało bić. Jak tego nie zrobisz dobrze, to będzie ci uciekać i będziesz musiała kłuć jeszcze raz. To było coś strasznego. Zrobiło mi się słabo, bo zorientowałam się, iż właśnie przy mnie zabijane jest dziecko…" - to słowa pani Magdy, położnej z Oleśnicy, która odeszła z pracy, bo nie mogła znieść, iż placówka zamienia się w centrum aborcji.
Gizela Jagielska zdawała się być najbardziej zainteresowana tym, aby skutecznie dopaść dziecko w łonie matki i wstrzyknąć mu tyle chlorku potasu, aby doprowadzić do jego zgonu.
Potworna rzeczywistość aborcji w Oleśnicy wychodzi na światło dzienne. Kaźń dzieci woła o pomstę do Nieba. Domaga się też rozliczenia na ziemi. Polskie prawo nigdzie nie zezwala na zabicie dziecka zastrzykiem dosercowym, mówi jedynie o "przerwaniu ciąży". Tymczasem w Oleśnicy dochodzi do licznych zabójstw, aby dzieci nie sprawiły otoczeniu kłopotu, rodząc się żywe z aborcji...Więcej: https://ratujzycie.pl/polozna-z-olesnicy-o-aborcji-i.../

Zaświadczenia są często wystawiane zdalnie – lekarz nie bada pacjentki, ale opiera się na jej deklaracjach składanych przez internetowy komunikator w trakcie rozmowy, która trwa kilkanaście minut.
https://tuchow24.pl/brom-w-wojsku-historia-dzialanie-i-obecne-kontrowersje
Zakładano, iż warstwy wyższe, społecznie wartościowe można znacznie osłabić już w przeciągu kilku pokoleń, gdyż na skutek zarządzeń godzących w rodzinę i jej sytuację gospodarczą, warstwy te zawierałyby małżeństwa dopiero bardzo późno, a i potem zmuszone by były świadomie ograniczyć liczbę potomstwa.
Osobą odpowiedzialną za realizację zagadnień rasowych i narodowościowo-biologicznych miał być lekarz urzędowy. Jego aktywność, jego zdolności i wiedza w tej niezmiernie ważnej życiowo dziedzinie nie będą ostatnim czynnikiem w kształtowaniu przyszłego, rasowego i narodowego oblicza okręgu Warty. Walka narodowościowa nie jest politycznym, ale biologicznym zmaganiem, z którego zawsze wychodzi zwycięsko naród biologicznie silniejszy i życiowo dzielniejszy. Walka narodowościowa oznacza w swojej ostatecznej konsekwencji alternatywę: ty albo ja, a tym razem chcemy być tymi, którzy walkę poprowadzili lepiej.
Czy uważasz, iż wioski wymierają „w sposób naturalny”? Nie. System nie potrzebuje człowieka, który ma swoją studnię, ogród, sad, bydło i spiżarnię z żywnością (zbyt „niezależnego”). Takim człowiekiem nie można zarządzać – jest autonomiczny. System potrzebuje idealnego konsumenta, który musi codziennie chodzić do sklepu, bo inaczej umrze z głodu.
doktor Wetzel odżegnywał się od rozwiązania kwestii polskiej w sposób ostateczny, czyli poprzez masową eliminację.
Tego rodzaju rozwiązanie kwestii polskiej obciążyłoby naród niemiecki na daleką przyszłość i odebrałoby nam wszędzie sympatię, zwłaszcza, iż inne sąsiednie narody musiałyby się liczyć z możliwością, iż we właściwym czasie potraktowane zostaną podobnie. Moim zdaniem, musi zostać znaleziony taki sposób rozwiązania kwestii polskiej, ażeby wyżej wskazane polityczne niebezpieczeństwa zostały sprowadzone do możliwie najmniejszych rozmiarów – postulował.
Postulowano też kształcenie akuszerek i felczerek specjalizujących się w przeprowadzaniu sztucznych poronień. Ich wysoka fachowość miała wzbudzać zaufanie. Rozumie się samo przez się, iż i lekarz musi być upoważniony do robienia tych zabiegów, przy czym nie może tu wchodzić w rachubę uchybienie zawodowej lekarskiej godności – wskazywano.


Doświadczeniem wielu kobiet jest brak tzw. „wioski”. To metaforyczne określenie nawiązuje do realiów życia w małej społeczności, gdzie wszyscy się znali i można było liczyć na pomoc rodziny lub sąsiadów, a także na wymianę doświadczeń.
Przeprowadzka z dala od rodzinnych stron nierzadko otwiera nowe perspektywy, daje możliwość znalezienia lepszej pracy i rozwoju, czasem stanowi terapię traum wyniesionych z pierwotnego środowiska. Ma jednak też drugą stronę – znacznie trudniej znaleźć pomoc choćby przy tak drobnych sprawach, jak ugotowanie za kogoś obiadu czy przypilnowanie dziecka przez godzinę. Dotyczy to zwłaszcza kobiet, bo to one najczęściej opiekują się dzieckiem w pierwszych miesiącach jego życia. Wynikający z tego stan permanentnego przemęczenia sprawia, iż trudniej zdecydować się im na kolejne dziecko.
Single w systemie kapitalistycznym stają się idealnymi klientami, więc walka o większą dzietność to również walka z wielkimi firmami technologicznymi. I tu powinniśmy pamiętać, iż walczymy o dzietność w przyszłości. Zakaz mediów społecznościowych dla dzieci i młodzieży do określonego wieku to jedno z rozwiązań, które może przynieść poprawę wskaźnika dzietności w następnych pokoleniach.
W obecnym świecie zmienia się nasze jej doświadczenie, a brak wypełniamy substytutami oferowanymi przez rynek. Jak pisała bell hooks w książce „Wszystko o miłości”: „Wielu z nas pragnie kochać i być kochanym, ale nie ma odwagi podjąć ryzyka. (…) Może i brakuje nam miłości, ale zawsze możemy pójść na zakupy”. Byung-Chul Han w książce „Duch nadziei i inne eseje” dodaje: „Bez idei, bez sensownego horyzontu życie zapada się w przeżycie albo w immanencję konsumpcji, jak to ma miejsce dzisiaj. Konsumenci nie mają nadziei. Mają tylko pragnienia lub potrzeby. Nie potrzebują też przyszłości.”
Może to właśnie miłość i nadzieja, jaka wiąże się z każdym nowym życiem, choćby wbrew „racjonalnej” kalkulacji, najbardziej przybliżają nas do decyzji o rodzicielstwie.

2 grudnia 2025
redaktor Prokop: tu jego wypowiedź sprzed - nomen omen - 10 dni... :
"Naiwnym byłoby zakładanie, iż media są od tego, żeby cię informować o tym co się dzieje na świecie. Media to biznes... [...]
Jeśli ktoś traktuje media jako źródło informacji o rzeczywistości, no to pobłądził, bo jeżeli chcesz wiedzieć jak rzeczywistość wygląda, to najlepiej jakbyś tam sam pojechał i to zobaczył na własne oczy, co jest oczywiście niemożliwe w większości przypadków.
Próba mówienia, iż rzeczywistość wygląda tak, czy tak, media tak powiedziały, no jest czymś niemądrym. Trzeba się tego wystrzegać."
Dlatego, apeluję do "ekspertów" (często nie naukowców) by nie straszyli "KRYZYSEM" i nie obiecywali, iż to jest problem do „naprawienia” jedną interwencją (koniecznie transferem finansowym)! To jest proces, do którego trzeba się dostosować. Jak? Zamiast prób zatrzymania ludzi za wszelką cenę, potrzebujemy adaptacji: usług, transportu, współpracy między gminami. Zacząć trzeba od zmiany logiki myślenia o rozwoju! Bo rozwój w XXI wieku coraz rzadziej oznacza wzrost liczby mieszkańców, a coraz częściej - zdolność do dobrego życia mimo ich mniejszej liczby. A to w dobie kurczenia demograficznego jest tylko możliwe przy współpracy i integracji! Będziemy też o tym debatować na Local Trends w Sopocie.
"Im niższy poziom wielofunkcyjności lokalnej gospodarki, tym większe ryzyko trwałej depopulacji, bo niski poziom funkcjonalności zmusza tam żyjącą populację do mobilności - do emigracji do ośrodków o wysokim poziomie wielofunkcyjności - czyli z małych miast do dużych miast, które uczyniono wielofunkcyjnymi min. przez reformę administracyjną"
"Wzrost koncentruje się w MOF - to efekt wielofunkcyjności okołomiejskiej gospodarki dużego miasta, ale też niskiego poziomu wielofunkcyjności mniejszych ośrodków"


http://werwolfcompl.blogspot.com/p/blog-page_1.html
trojmiasto.wyborcza.pl/trojmiasto/7,35612,28961711,zaorali-nam-kolej.html
Przypomnij sobie:
https://maciejsynak.blogspot.com/2023/04/dziura-od-szostej-do-dziesiatej.html
https://maciejsynak.blogspot.com/2023/12/krytyka.html
https://maciejsynak.blogspot.com/2025/04/kolej-do-koronowa.html
https://maciejsynak.blogspot.com/2025/02/terminal-intermodalny-bydgoszcz.html
https://maciejsynak.blogspot.com/2025/10/gosy-niewazne.html
I nie zapominaj:











