Czy Świnoujście utonie w długach? Żmurkiewicz pyta Agatowską: na co wydano 206 milionów złotych?

1 godzina temu

Świnoujście ponownie emituje obligacje. Tym razem chodzi o 173 miliony złotych przeznaczone na spłatę wcześniejszego zadłużenia. Sama operacja ma być finansowo korzystna i nie powinna zwiększyć kwoty długu. Jednak były prezydent Janusz Żmurkiewicz stawia znacznie poważniejsze pytanie: na co obecne władze Świnoujścia przeznaczyły lub zamierzają przeznaczyć 206 milionów złotych z obligacji emitowanych w latach 2024–2026?

Nowe obligacje za 173 miliony złotych

Podczas sesji 27 sierpnia 2026 roku Rada Miasta Świnoujście zgodziła się na emisję obligacji o wartości 173 milionów złotych. Nie są to jednak dodatkowe pieniądze na nowe inwestycje. Środki mają zostać przeznaczone na wykup wcześniej wyemitowanych obligacji.

To w praktyce refinansowanie starego zadłużenia. Miasto chce zastąpić dotychczasowe obligacje nowymi, oferowanymi na korzystniejszych warunkach. Według informacji przedstawianych przed sesją operacja może przynieść około 2,2 miliona złotych oszczędności.

Sama zamiana droższego długu na tańszy może być racjonalna. Nie oznacza jednak, iż mieszkańcy powinni przestać pytać o całkowite zadłużenie miasta, terminy jego spłaty oraz inwestycje finansowane z kolejnych emisji.

Żmurkiewicz popiera restrukturyzację, ale pyta o 206 milionów

Były prezydent Świnoujścia Janusz Żmurkiewicz napisał w mediach społecznościowych, iż uzasadnienie uchwały dotyczącej 173 milionów złotych go przekonuje.

Podkreślił, iż o ile w tej chwili możliwe jest uzyskanie niższej marży banku, miasto powinno z takiej możliwości skorzystać. Zaznaczył również, iż refinansowanie nie powoduje wzrostu zadłużenia i jest rozwiązaniem stosowanym przez wiele samorządów.

Jednocześnie były prezydent postawił obecnym władzom miasta bardzo konkretne pytanie:

Jakie inwestycje zostały lub zostaną zrealizowane za 206 milionów złotych z obligacji wyemitowanych – według podanych przez niego danych – w latach 2024–2026?

To pytanie nie może pozostać bez szczegółowej odpowiedzi prezydent Joanny Agatowskiej i jej urzędników.

Za wcześniejsze obligacje powstały konkretne inwestycje

Janusz Żmurkiewicz przypomniał, iż 173 miliony złotych pozyskane z emisji obligacji w latach 2020–2022 umożliwiły realizację lub współfinansowanie wielu ważnych przedsięwzięć.

Wśród nich wymienił między innymi:

  • tunel pod Świną
  • Uznam Arenę
  • modernizację ulic Trentowskiego, 1 Maja, Gdyńskiej i Wojska Polskiego
  • przebudowę ulic Batalionów Chłopskich, Grunwaldzkiej, Okólnej, Roosevelta i Szwedzkiej
  • obwodnicę wschodnią i ulicę Holenderską
  • budowę stu mieszkań komunalnych
  • modernizację promenady i Parku Zdrojowego
  • Zakład Pielęgnacyjno-Opiekuńczy
  • bazę rybacką i przystań kajakową w Karsiborze

Były prezydent zaznaczył również, iż w 2023 roku miasto nie emitowało obligacji.

Przekaz Żmurkiewicza jest czytelny: wcześniejszy dług można było powiązać z listą konkretnych, widocznych inwestycji. Teraz oczekuje on podobnego rozliczenia od nowych władz.

Czy mieszkańcy wiedzą, na co miasto się zadłuża?

Jeżeli podana przez Janusza Żmurkiewicza suma 206 milionów złotych jest prawidłowa, prezydent Joanna Agatowska powinna przedstawić mieszkańcom pełną i zrozumiałą informację:

  • kiedy dokładnie wyemitowano poszczególne serie obligacji
  • jaka była wartość każdej emisji
  • ile pieniędzy przeznaczono na spłatę wcześniejszych zobowiązań
  • ile środków trafiło na nowe inwestycje
  • jakie zadania sfinansowano lub dopiero zaplanowano
  • ile wyniosą odsetki i pozostałe koszty obsługi długu
  • kiedy nastąpi wykup obligacji
  • jakie będzie prognozowane zadłużenie miasta w kolejnych latach

Nie wystarczy powiedzieć, iż miasto ma zachowaną zdolność do obsługi zobowiązań. Mieszkańcy mają prawo wiedzieć, co konkretnie otrzymują w zamian za wielomilionowe zadłużenie obciążające przyszłe budżety.

Czy Świnoujście utonie w długach?

Na podstawie samej uchwały dotyczącej refinansowania 173 milionów złotych nie można uczciwie stwierdzić, iż zadłużenie miasta wzrośnie właśnie o taką kwotę. Te pieniądze mają posłużyć do spłaty wcześniej wyemitowanych obligacji, a nie do tworzenia nowego długu.

Nie wolno jednak pozwolić, aby techniczna operacja refinansowania przesłoniła znacznie szerszy problem. Chodzi o skalę wszystkich zobowiązań zaciąganych przez Świnoujście, koszty ich obsługi oraz przejrzystość wydawania pieniędzy.

Jeżeli obecne władze rzeczywiście przeprowadziły emisje o łącznej wartości 206 milionów złotych, mieszkańcy powinni otrzymać pełne rozliczenie każdej złotówki. Dług samorządowy nie jest pieniędzmi prezydenta ani radnych. Spłacać go będą mieszkańcy miasta – także po zakończeniu obecnej kadencji.

Joanna Agatowska i jej ekipa muszą więc odpowiedzieć jasno: gdzie są inwestycje odpowiadające skali zaciągniętych zobowiązań? Czy pieniądze budują majątek miasta, czy jedynie łatają budżet i przesuwają problemy na kolejne lata?

Najważniejsze pytanie wciąż pozostaje bez odpowiedzi

Janusz Żmurkiewicz poparł refinansowanie wcześniejszego długu, ale jednocześnie rzucił obecnym władzom finansowe wyzwanie. Za jego obligacjami – jak przekonuje – stały tunel, drogi, mieszkania, promenada, obiekty sportowe i społeczne.

Teraz mieszkańcy oczekują równie konkretnej listy od Joanny Agatowskiej.

Dwieście sześć milionów złotych to nie księgowy szczegół. To ogromne zobowiązanie, które musi mieć konkretne uzasadnienie, przejrzysty harmonogram spłaty i widoczne efekty. Świnoujście nie może obudzić się za kilka lat z wysokim długiem i bez inwestycji, które miały uzasadniać jego zaciągnięcie.

Źródła: wypowiedź Janusza Żmurkiewicza w mediach społecznościowych, porządek XXXVI sesji Rady Miasta, informacje o restrukturyzacji zadłużenia.

Idź do oryginalnego materiału