Czy operator będzie mógł wyłączyć Twoją fotowoltaikę? Jest projekt nowych przepisów

1 godzina temu

Właściciele fotowoltaiki mogą niedługo stanąć przed zmianami, które budzą ogromne emocje. Projekt nowych przepisów przewiduje, iż operatorzy sieci energetycznych zyskają możliwość monitorowania pracy domowych instalacji w czasie rzeczywistym, a w określonych sytuacjach także zdalnego ograniczania ich działania. Pojawiają się również zapisy pozwalające na czasowe odłączenie instalacji od sieci. Choć na razie to tylko projekt, wielu prosumentów obawia się, iż ich niezależność energetyczna może zostać znacząco ograniczona.

Panele fotowoltaiczne na dachu domu jednorodzinnego. Grafika poglądowa (generowana automatycznie przy pomocy Gemini)

Przejmą kontrolę nad Twoją fotowoltaiką? Nowe przepisy mogą dać operatorom większe uprawnienia

Właściciele instalacji fotowoltaicznych mogą niedługo stanąć przed zmianami, które budzą duże emocje. Opublikowany przez Ministerstwo Energii projekt nowych przepisów przewiduje możliwość zdalnego monitorowania i sterowania pracą mikroinstalacji przez operatorów sieci energetycznych. W określonych sytuacjach operator mógłby choćby czasowo odłączyć instalację od sieci. Dla wielu prosumentów brzmi to jak ograniczenie niezależności energetycznej, która była jednym z głównych powodów inwestowania w fotowoltaikę.

Nowe przepisy dla właścicieli fotowoltaiki

Projekt rozporządzenia dotyczącego funkcjonowania systemu elektroenergetycznego zakłada wprowadzenie nowych obowiązków dla mikroinstalacji o mocy od 0,8 kW do 50 kW. To właśnie do tej grupy należą zdecydowana większość domowych instalacji fotowoltaicznych działających w Polsce.

Zgodnie z propozycją operatorzy systemów dystrybucyjnych mieliby uzyskać możliwość monitorowania pracy instalacji w czasie rzeczywistym. Chodzi między innymi o bieżący podgląd parametrów pracy falownika, produkcji energii oraz ustawień urządzenia.

Operator będzie mógł wpływać na pracę falownika

Najwięcej kontrowersji budzi zapis przewidujący możliwość zdalnego zarządzania pracą mikroinstalacji. Operator mógłby wpływać na takie parametry jak:

– moc czynna,

– moc bierna,

– współczynnik mocy,

– parametry pracy urządzenia.

W praktyce oznaczałoby to, iż falownik przestałby być urządzeniem działającym wyłącznie według ustawień właściciela lub instalatora. Część decyzji mogłaby być podejmowana z poziomu systemów operatora sieci.

Nowe wymagania techniczne od 2028 roku

Projekt przewiduje również nowe wymogi dla urządzeń instalowanych u prosumentów. Mikroinstalacje miałyby zostać wyposażone w odpowiednie porty komunikacyjne umożliwiające wymianę danych z operatorem.

Dodatkowo pojawiłby się obowiązek prowadzenia specjalnego rejestru zmian parametrów pracy instalacji. System miałby przechowywać historię ostatnich zmian w konfiguracji urządzenia.

Właściciel instalacji byłby zobowiązany do zapewnienia dostępu do urządzeń komunikacyjnych oraz umożliwienia działania systemów wykorzystywanych przez operatora.

Kiedy operator mógłby odłączyć fotowoltaikę?

Najbardziej dyskutowanym elementem projektu jest możliwość czasowego odłączenia mikroinstalacji od sieci.

Zgodnie z propozycją mogłoby do tego dojść między innymi wtedy, gdy:

– instalacja stwarza zagrożenie dla bezpieczeństwa pracy sieci,

– właściciel nie wykona poleceń dotyczących ograniczeń sieciowych,

– urządzenie nie spełnia wymagań technicznych,

– prosument odmówi montażu urządzeń umożliwiających zdalną komunikację,

– zostanie przerwana komunikacja z systemami operatora.

Resort argumentuje, iż takie rozwiązania mają poprawić stabilność krajowego systemu elektroenergetycznego, który musi radzić sobie z rosnącą liczbą rozproszonych źródeł energii.

Dlaczego operatorzy chcą większej kontroli?

Liczba prosumentów w Polsce przekroczyła już milion gospodarstw domowych. W słoneczne dni tysiące instalacji jednocześnie oddają energię do sieci, co może powodować przeciążenia i problemy z utrzymaniem odpowiednich parametrów pracy systemu.

Operatorzy przekonują, iż bez dodatkowych narzędzi zarządzania siecią utrzymanie jej stabilności będzie coraz trudniejsze. Ich zdaniem możliwość monitorowania i ograniczania pracy części instalacji jest konieczna dla bezpieczeństwa całego systemu.

Prosumenci mają poważne obawy

Krytycy projektu zwracają uwagę, iż właściciele fotowoltaiki inwestowali własne środki właśnie po to, aby uzyskać większą niezależność energetyczną. Zdalne sterowanie falownikami przez operatorów może być postrzegane jako ograniczenie tej swobody.

Pojawiają się również pytania dotyczące kosztów dostosowania istniejących instalacji do nowych wymagań oraz odpowiedzialności za ewentualne awarie wynikające z ingerencji w ustawienia urządzeń.

Na razie to tylko projekt

Warto podkreślić, iż opisywane rozwiązania nie są jeszcze obowiązującym prawem. w tej chwili mamy do czynienia z projektem rozporządzenia skierowanym do konsultacji i opiniowania.

Ostateczny kształt przepisów może jeszcze ulec zmianie. Nie wiadomo również, które rozwiązania zostaną utrzymane, a które zostaną złagodzone po zakończeniu procesu legislacyjnego.

Co to oznacza dla Ciebie?

– nowe przepisy mogą objąć większość domowych instalacji fotowoltaicznych;

– operatorzy mogliby monitorować pracę falowników w czasie rzeczywistym;

– projekt przewiduje możliwość zdalnego ograniczania parametrów pracy instalacji;

– w określonych sytuacjach możliwe byłoby czasowe odłączenie fotowoltaiki od sieci;

– od 2028 roku mogą pojawić się nowe wymagania techniczne dla mikroinstalacji;

– w tej chwili są to jedynie propozycje zawarte w projekcie rozporządzenia.

Dla właścicieli fotowoltaiki najważniejsza informacja jest taka, iż żadne nowe obowiązki jeszcze nie obowiązują. Jednak kierunek proponowanych zmian pokazuje, iż operatorzy sieci mogą w przyszłości uzyskać znacznie większy wpływ na funkcjonowanie domowych instalacji OZE.

Idź do oryginalnego materiału