Czy miejska spółka zarabia na opłatach mieszkańców Białegostoku?

1 godzina temu
Sezon grzewczy zbliża się wielkimi krokami, a wśród białostoczan rośnie gęsta atmosfera niepokoju i wzburzenia. Mieszkańcy zasobów Komunalnego Towarzystwa Budownictwa Społecznego z przerażeniem spoglądają na otrzymywane rachunki i rozliczenia mediów. Czy w dobie drożyzny miejska spółka podległa prezydentowi Tadeuszowi Truskolaskiemu zafundowała białostoczanom nietransparentny system naliczania opłat? Sprawą natychmiast zajął się radny Prawa i Sprawiedliwości Henryk Dębowski, który po głośnych sygnałach i naszej redakcyjnej interwencji skierował do władz miasta interpelację. Tajemnicze rachunki i opłaty za ciepło w zasobach KTBS

Historię tę najlepiej ilustruje sytuacja wielu starszych i oszczędnych mieszkańców, którzy z dojrzałością i gospodarnością podchodzą do domowego budżetu. Zaczęło się od absurdalnych opowieści lokatorów, którzy mimo zakręconych grzejników przez całą zimę, otrzymali potężne rachunki i dołujące wyrównania. Jak to możliwe, iż przy zerowym lub minimalnym zużyciu ciepła w konkretnym lokalu, kwoty na blankietach opłat drastycznie rosną? Szukając sprawiedliwości i rzetelnych odpowiedzi, mieszkańcy zapukali do naszych drzwi, prosząc o pomoc i nagłośnienie sprawy. Nasza redakcja ddb24.pl niezwłocznie podjęła interwencję prasową, zawiadamiając o problemie radnego Henryka Dębowskiego, który po raz kolejny dowiódł, iż sprawy zwykłych białostoczan są dla niego absolutnym priorytetem.

W tle całej sprawy pojawił się nowy regulamin rozliczania kosztów zakupu ciepła, zimnej wody oraz odprowadzania ścieków, wprow
Idź do oryginalnego materiału