Polska, Szwecja, Niderlandy i Hiszpania zaapelowały 27 sierpnia do Unii Europejskiej o powrót do wykorzystania około 210 mld euro zamrożonych aktywów rosyjskiego banku centralnego na potrzeby Ukrainy. Dla Polski oznacza to próbę obciążenia agresora kosztami wojny zamiast przerzucania kolejnych rachunków na europejskich podatników.
Cztery państwa kierują apel do Brukseli
Wspólny list przygotowała Szwecja, a poparły go Polska, Niderlandy i Hiszpania. Dokument trafił do wysokiej przedstawiciel Unii Europejskiej do spraw zagranicznych i polityki bezpieczeństwa Kai Kallas oraz minister spraw zagranicznych Irlandii Helen McEntee. Irlandia sprawuje w tej chwili rotacyjną prezydencję w Radzie UE.
Sygnatariusze chcą, by eksperci Komisji Europejskiej opracowali nowe możliwości użycia rosyjskich aktywów na rzecz Ukrainy. Ryzyko prawne i finansowe miałoby zostać rozłożone między państwa członkowskie, bez obciążania jednego kraju nieproporcjonalną odpowiedzialnością. Komisja zapowiedziała, iż przeanalizuje list i jest gotowa udzielić pomocy technicznej.
Ukraiński minister spraw zagranicznych Andrij Sybiha podziękował szefom dyplomacji czterech państw za tę inicjatywę. Apel wpisuje się w szerszą presję na Moskwę. Dzień wcześniej Radosław Sikorski mówił o warunkach przyszłych negocjacji z Rosją, wskazując, iż rozmowy mają sens dopiero przy realnej gotowości Kremla do pokoju.
Zamrożone 210 mld euro przez cały czas nie pracuje w pełnej skali
Na terenie Unii Europejskiej pozostaje unieruchomionych około 210 mld euro aktywów Centralnego Banku Rosji. Większość znajduje się w Belgii, gdzie działa depozytariusz Euroclear. Unia wykorzystuje już nadzwyczajne dochody generowane przez te środki, ale zasadniczy kapitał pozostaje zamrożony.
Oficjalne zestawienie Rady Unii Europejskiej podaje, iż 95 proc. nadzwyczajnych dochodów kierowanych jest do mechanizmu pomagającego Ukrainie spłacać pożyczki UE i G7, a 5 proc. do Europejskiego Instrumentu na rzecz Pokoju. To rozwiązanie ostrożne, ale dalekie od pełnego wykorzystania skali rosyjskich aktywów.
Spór od miesięcy rozbija się o ryzyko prawne. Belgia obawia się pozwów i odwetu Moskwy, ponieważ to właśnie na jej terytorium znajduje się główny depozyt środków. Premier Bart De Wever domagał się pełnego podziału ryzyka między kraje UE. Sam Euroclear ostrzegał przed skutkami dla zaufania inwestorów, a Bank Centralny Rosji skierował przeciwko depozytariuszowi pozew.
Tych zastrzeżeń nie wolno lekceważyć, ale nie mogą one służyć jako wygodne alibi dla bezczynności. Rosja rozpoczęła wojnę i niszczy państwo ukraińskie. Zasada jest prosta: koszt agresji powinien obciążać agresora, a nie polskie rodziny poprzez kolejne wspólne zobowiązania i podatki.
Pożyczka 90 mld euro nie kończy sprawy
Unia zatwierdziła już pożyczkę dla Ukrainy w wysokości 90 mld euro na lata 2026–2027. Z tej kwoty 30 mld euro przewidziano na wsparcie gospodarcze, a 60 mld euro na potrzeby wojskowe. Zgodnie z decyzją Rady UE pożyczka ma zostać spłacona z reparacji należnych Ukrainie od Rosji. Do tego czasu ciężar finansowania opiera się jednak na unijnym długu gwarantowanym przez budżet UE.
To ma znaczenie dla Polski. Pomoc Ukrainie służy naszemu bezpieczeństwu, bo armia ukraińska wiąże rosyjskie siły z dala od polskiej granicy. Każda decyzja finansowa musi jednak uwzględniać polski interes, zdolność własnej armii i stan finansów publicznych. Wypłata kolejnych miliardów dla Ukrainy powinna przekładać się również na bezpieczeństwo Polski, choćby przez zamówienia w polskim przemyśle obronnym i przejrzyste warunki wydawania środków.
Rosja powinna zapłacić, a Polska musi pilnować warunków
Wspólny apel czterech państw idzie w dobrym kierunku. Bruksela powinna przedstawić rozwiązanie zgodne z prawem międzynarodowym, odporne na pozwy i jasno rozdzielające odpowiedzialność. Nie może to być mechanizm, w którym decyzję podejmują unijne instytucje, a ryzyko bez kontroli spada na budżety narodowe.
Polski rząd powinien poprzeć wykorzystanie rosyjskich środków, ale twardo negocjować gwarancje dla naszego państwa. Stawką jest skuteczna pomoc Ukrainie, ograniczenie obciążeń dla Polaków i pokazanie Kremlowi, iż napaść nie może być finansowo bezkarna.
Źródło: Bankier.pl, Euronews, Rada Unii Europejskiej
Źródło: Bankier.pl








![Uprawiali konopie. Wpadli "na gorącym uczynku" [ZDJĘCIA]](https://static2.slowopodlasia.pl/data/articles/xga-4x3-uprawiali-konopie-wpadli-na-goracym-uczynku-zdjecia-1787914202.jpg)





