Wstrzymano prace nad systemem komputerowym, który miał być najważniejszy w staraniach ograniczenia głosowania korespondencyjnego przez Donalda Trumpa - informuje Associated Press. Sąd Najwyższy USA odrzucił w tym tygodniu rozporządzenie wykonawcze prezydenta. - Mamy nakaz sądowy, więc nic nie robimy - stwierdził David Steiner, dyrektor amerykańskiej poczty.
Plan Trumpa się posypał. Wstrzymano prace nad kluczowym systemem

Donald Trump stara się ograniczyć głosowanie korespondencyjne w Stanach Zjednoczonych przed listopadowymi wyborami uzupełniającymi. Jego zdaniem prowadzi to do oszustw wyborczych, choć sam oddawał głosy w ten sposób.
W marcu podpisał rozporządzenie wykonawcze, które nakazywało agencjom federalnym stworzenie stanowych list obywateli. Te miały trafić do bazy danych Poczty Stanów Zjednoczonych (USPS) i na ich podstawie wysyłane miałby być karty do głosowania. Otrzymać mieli je wyłącznie obywatele, którzy przeszli procedurę i trafili na wspomnianą listę.
Plan Donalda Trumpa się nie udał
Przeciwnicy planu Donalda Trumpa uważali, iż może on pozbawić części osób praw wyborczych. Inni dodawali, iż pomysł narusza prawo stanów do przeprowadzania wyborów gwarantowane przez konstytucję.
ZOBACZ: Trump ma plan na wybory. "Udawajcie, iż jestem na liście kandydatów"
Ostatecznie plan prezydenta się nie powiódł. We wtorek Sąd Najwyższy USA odrzucił jego marcowe rozporządzenie. Z kolei urzędnicy przestali pracować nad rozwijaniem systemu, który był ważnym punktem w nowym sposobie głosowania proponowanym przez Trumpa.
David Steiner, szef USPS potwierdził w rozmowie z agencją AP, iż prace nad systemem wstrzymano. - Mamy nakaz sądowy, więc nic nie robimy - stwierdził. Jednocześnie nie pokusił się o żadną ocenę decyzji sądu. W przeciwieństwie do prezydenta, który nie tylko ją krytykował, ale też wyśmiewał niektórych sędziów.
ZOBACZ: Donald Trump grzmi o "oszustwie pocztowym". Sam zagłosował korespondencyjnie
Steiner nie zajął też stanowiska wobec działań Trumpa. Postawił się na pozycji, jak sam podkreślił, "lidera niezależnej instytucji władzy wykonawczej". - Nie mam prawa decydować, jakie zasady nam narzucono i które zdecyduję się zaakceptować, a których nie. Patrzyłem na to bardziej od strony egzekucji - powiedział agencji AP.
Nie będzie zmian przed listopadowymi wyborami
W marcowym rozporządzeniu Trump nakazał również wprowadzenie jednolitego wzoru kopert z nadrukowanymi kodami kreskowymi. Poszczególne stany sprzeciwiały się temu, argumentując, iż będzie to uciążliwe. Prezydent chciał również, aby nie liczyły się głosy, które dotarły do lokali wyborczych po ich zamknięciu. Decyzją Sądu Najwyższego USA nic z tego się nie stanie.
ZOBACZ: Rosyjski oligarcha sponsorem wesela syna Trumpa. Jest łączony z Putinem
AP podaje, iż wszyscy pracownicy USPS otrzymali wiadomość z informacją, iż poczta "nie będzie egzekwować żadnych nowych zasad w trakcie wyborów federalnych w 2026 roku." "Nadal przestrzegamy ustalonych protokołów i pozostajemy całkowicie skupieni na naszej głównej misji: bezpiecznym dostarczaniu poczty wyborcom i urzędnikom wyborczym w całym kraju" - dodano.
Wprawdzie rozporządzenie prezydenta zostało odrzucone, ale konserwatywny sędzia Brett Kavanaugh zasugerował, iż może w przyszłości wydać orzeczenie na korzyść administracji Trumpa, o ile sprawa wróci do sądu.


57 minut temu



-9b20a7a2-1200x675-777285f6.jpg)








