— Nie wiemy, gdzie on jest — tak o Marcinie Romanowskim mówi Onetowi osoba związana z Ministerstwem Sprawiedliwości. Były wiceminister sprawiedliwości mógł z Węgier trafić do USA wzorem Zbigniewa Ziobry, jednak to jedynie spekulacje, bo nikt dotąd oficjalnie nie potwierdził, gdzie podziewa się człowiek, który u Ziobry odpowiadał za Fundusz Sprawiedliwości.