Włodzimierz Czarzasty odpalił polityczną bombę. Nie minęły dwie godziny, a zaufany człowiek Karola Nawrockiego wystosował złośliwą odpowiedź. Polityczna wojna w środku zimy No to mamy polityczną awanturę, jakiej dawno nie było. Zaczęło się we wtorek tuż przed 14:00, gdy Rafał Leśkiewicz, Podsekretarz Stanu w Kancelarii Prezydenta, zapowiedział, iż na dniach odbędzie się Rada Bezpieczeństwa Narodowego. „Prezydent RP Karol Nawrocki zwołał posiedzenie Rady Bezpieczeństwa Narodowego, które odbędzie się 11 lutego (środa) o godzinie 14:00. Omówione zostaną trzy tematy: – Pożyczka zaciągnięta przez Rząd na realizację Programu SAFE; – Zaproszenie Polski do Rady Pokoju; – Podjęte przez organy państwa działania, mające na celu wyjaśnienie wszelkich okoliczności wschodnich kontaktów towarzysko-biznesowych Marszałka Sejmu Włodzimierza Czarzastego” – czytamy na platformie X współpracownika Nawrockiego. Najciekawiej zabrzmiał ten ostatni punkt, który jest niczym więcej, jak swoistym rewanżem Nawrockiego na Czarzastym. Marszałek Sejmu należy do jednego z najostrzejszych krytyków prezydenta i wali w Nawrockiego jak w bęben przy każdej okazji. Czarzasty w środowe popołudnie przyłożył jeszcze raz, gdy odczytał oświadczenie i zaczął zadawać niewygodne pytania Nawrockiemu. Cenckiewicz odpowiada Czarzastemu – Panie prezydencie, ja jestem czysty. A pan? Porozmawiajmy o tym na Radzie Bezpieczeństwa Narodowego. Chciałem panu powiedzieć, iż po pierwsze nie dam się zastraszyć. Po drugie czekam na