„Czy wyście wszyscy powariowali?” – pytają działacze Konfederacji, prezentując zestawienie wynagrodzeń włodarzy Gniezna. Na konferencji prasowej, która odbyła się w piątek w centrum miasta, liderzy Ruchu Narodowego pokazali oświadczenia majątkowe prezesów spółek miejskich i członków władz. Ich zdaniem to „skandaliczne zarobki”, na które składają się mieszkańcy, podczas gdy miasto pogrąża się w długach i podnosi opłaty.
W piątkowe popołudnie przed Urzędem Miasta Gniezna odbyła się konferencja prasowa zorganizowana przez gnieźnieńskie struktury Ruchu Narodowego – partii wchodzącej w skład Konfederacji. Liderzy ugrupowania zaprezentowali zestawienia wynagrodzeń prezesów spółek miejskich oraz władz Urzędu Miasta, które – ich zdaniem – są absolutnie nieproporcjonalne do sytuacji finansowej miasta.
Głos podczas konferencji zabierali: Bartosz Mróz – lider gnieźnieńskich struktur Konfederacji (Ruch Narodowy), Maciej Strzelecki – działacz gnieźnieńskiego koła Konfederacji oraz Maciej Jóźwiak – lider wielkopolskich struktur Ruchu Narodowego .
Co pokazują oświadczenia majątkowe?
Działacze Ruchu Narodowego przygotowali ulotki i plakaty, które w najbliższych tygodniach będą kolportowane w Gnieźnie. Zestawili na nich dwie rzeczywistości – dramatyczną sytuację finansową mieszkańców i – jak to określili – „skandalicznie wysokie” wynagrodzenia w miejskich spółkach.
Dariusz Zamiar – prezes URBIS-u oraz przewodniczący Rady Nadzorczej PEC-u – zarobił w 2025 roku 443 270 zł, czyli o ponad 40 tysięcy więcej niż w roku poprzednim. Jak wynika z niezależnych doniesień, w latach 2018-2024 jego łączne dochody ze spółek miejskich przekroczyły 2,67 mln zł . Prezes URBIS-u od lat jest związany z miejskimi spółkami, a jego średnie miesięczne wynagrodzenie w 2024 roku wyniosło blisko 38 tysięcy złotych .
Romuald Cimoch – prezes PWiK (Przedsiębiorstwa Wodociągów i Kanalizacji) – zarobił 400 870 zł, czyli o 4 tysiące więcej niż w 2024 roku.
Jarosław Grobelny – prezes PEC-u – zarobił niemal 400 000 zł, o 50 tysięcy więcej niż rok wcześniej.
Łukasz Muciok – zastępca prezydenta Gniezna – zarobił 283 000 zł, co oznacza wzrost o 120 tysięcy złotych w stosunku do poprzedniego roku. To największy skok procentowy w zestawieniu.
Rafał Tomczak – członek zarządu URBIS-u – zarobił 343 000 zł. Działacze Ruchu Narodowego zwracają uwagę, iż spółka znajduje się w trudnej sytuacji finansowej, co uzasadniano koniecznością podnoszenia opłat mieszkańcom.
Wojciech Gulczyński – prezes MPK – zarobił 327 590 zł, czyli o 3,5 tysiąca więcej niż w poprzednim roku.
W zestawieniu pojawili się także inni urzędnicy: Maciej Jankowski (256 tys. zł), Bogna Narożna (190 tys. zł), Joanna Śmigielska (blisko 300 tys. zł), Tomasz Gadziński (256 tys. zł) i kolejni.
Praca w spółkach pod lupą NIK
Zestawienie wynagrodzeń Dariusza Zamiara jest szczególnie interesujące w kontekście kontroli przeprowadzonej przez Najwyższą Izbę Kontroli. Wystąpienie pokontrolne NIK z października 2024 roku dotyczyło „Przestrzegania przepisów o zasadach wynagradzania członków zarządów i rad nadzorczych spółek komunalnych” w spółce URBIS.
W dokumencie czytamy, iż od czerwca 2019 do września 2023 roku wynagrodzenie Prezesa i członka Zarządu było ustalane, naliczane i wypłacane bez uwzględnienia przepisów ustaw okołobudżetowych, co skutkowało zawyżeniem wynagrodzenia stałego łącznie o 532.854,21 zł, a wynagrodzenia zmiennego o 60.651,88 zł. NIK negatywnie oceniła działania organów spółki, a w wyniku podjętych uchwał usankcjonowano naliczenie i wypłatę wynagrodzeń w zawyżonej wysokości. Zostało to ocenione jako działanie niegospodarne.
Podwyżki dla mieszkańców kontra podwyżki dla władz
Działacze Ruchu Narodowego zestawili te kwoty z podwyżkami, które w ostatnich miesiącach dotknęły mieszkańców:
-
Bilety MPK – wzrost o 10%.
-
Wywóz śmieci – wzrost o 6 zł, co przy 4-osobowej rodzinie oznacza niemal 300 zł więcej rocznie.
-
Parkowanie – droższe od 20% do 100%, w zależności od strefy.
-
Woda i ścieki – wzrost o około 200 zł rocznie dla 4-osobowej rodziny.
Gnieźnianie są oburzeni ciągłymi podwyżkami – mówił Bartosz Mróz. Władza powinna funkcjonować tak, iż w momencie kryzysu i ciężkiej sytuacji w mieście zaczyna od cięcia własnych wynagrodzeń, a nie sięga do kieszeni mieszkańców! Przecież to jest absolutna bezczelność, buta i poczucie wyższości nad 'zwykłymi’ ludźmi!
Porównanie do Warszawy
Działacze Ruchu Narodowego porównali zarobki gnieźnieńskich włodarzy do Warszawy. Podkreślono, iż prezydent Gniezna Michał Powałowski zarabia 275 tys. zł, czyli o 50 tys. więcej niż Rafał Trzaskowski, choć Warszawa liczy prawie 2 miliony mieszkańców, a Gniezno – około 60 tysięcy.
400 tysięcy rocznie zarabia 1-2% najbogatszych Polaków! To jest miesięczna kwota ponad 33 tysięcy. Tyle zarabia władza miejska w Warszawie, np. zarząd Tramwajów Miejskich 420 tysięcy, zarząd MPWiK 420 tysięcy! – wskazywał Maciej Jóźwiak.
Afera z byłym dyrektorem GOSiR-u
Podczas konferencji poruszono także sprawę byłego dyrektora GOSiR-u, który – jak przekazali działacze – został skazany za znęcanie się nad żoną, a mimo to otrzymał stanowisko w URBIS-ie.
Z jednego stanowiska na drugie, mimo tak ciężkiego wyroku! Kwintesencja kolesiostwa! – mówił Maciej Strzelecki.
Co dalej?
Ruch Narodowy zapowiedział kampanię informacyjną na terenie Gniezna. Ulotki i plakaty trafią do mieszkańców, a banery pojawią się na miejskich słupach informacyjnych. Działacze zachęcają do współpracy inne środowiska opozycyjne i stowarzyszenia.
Dzisiaj pokazujemy wam, Koalicjo dla pierwszej stolicy, CZERWONĄ KARTKĘ – podsumował Bartosz Mróz. Nie pozwolimy zamieść tego tematu pod dywan.


2 dni temu









