Transparentność miała być jednym ze standardów nowego zarządzania Świnoujściem. Tymczasem pojawiają się kolejne pytania, na które – według naszej redakcji – od wielu dni nie otrzymujemy konkretnych odpowiedzi. A pytamy o rzeczy bardzo proste: umowy, wydatki i publiczne pieniądze.
Czy prezydent Świnoujścia Joanna Agatowska obawia się kontroli społecznej? To pytanie nasuwa się samo, gdy mieszkańcy i media próbują dowiedzieć się, w jaki sposób funkcjonuje miasto i na co wydawane są pieniądze podatników.
Nie pytamy o skomplikowane strategie, wieloletnie analizy ani polityczne deklaracje. Pytamy o konkrety.
Jedno z pytań dotyczyło umów związanych z odholowywaniem pojazdów. Chcieliśmy wiedzieć, czy miasto ma podpisane umowy z podmiotami, które mogą usuwać samochody stwarzające zagrożenie lub utrudniające ruch.
Problem jest poważny. Samo założenie blokady na samochód stojący przy przejściu dla pieszych, ograniczający widoczność albo blokujący przejazd może przecież pozostawić niebezpiecznie zaparkowany pojazd dokładnie w tym samym miejscu.
Dlatego zadaliśmy proste pytanie: czy miasto posiada możliwość odholowania takich samochodów i z kim zawarto w tym zakresie umowy?
Według naszej redakcji pytania zostały przesłane prawie trzy tygodnie temu. Odpowiedzi do tej pory nie otrzymaliśmy.
Ile kosztowała ankieta przygotowana przez miasto?
Kolejna sprawa dotyczy ankiety związanej z przyszłością i kierunkami rozwoju Świnoujścia.
Również tutaj pytanie jest niezwykle proste:
Ile kosztowało przygotowanie, realizacja i promocja tej ankiety?
Czy korzystano z usług firm zewnętrznych? Czy były podpisywane umowy? Ile pieniędzy z budżetu miasta przeznaczono na cały projekt?
Mieszkańcy mają prawo znać odpowiedź.
I właśnie tutaj zaczyna się problem.
Za każdym razem, gdy pytania dotyczą publicznych pieniędzy, zawieranych umów oraz sposobu wydawania środków mieszkańców, oczekujemy nie politycznych przemówień, ale konkretnych danych.
Kwota.
Nazwa wykonawcy.
Zakres umowy.
Termin realizacji.
Naprawdę nie potrzeba do tego wielostronicowych elaboratów.
Miało być transparentnie
Mieszkańcy Świnoujścia wielokrotnie słyszeli deklaracje dotyczące przejrzystości działania samorządu.
Dlatego właśnie warto sprawdzać, jak ta transparentność wygląda w praktyce.
Kontrola społeczna nie jest atakiem na prezydenta miasta.
Kontrola społeczna jest prawem mieszkańców.
Pieniądze znajdujące się w miejskim budżecie nie są prywatnymi pieniędzmi prezydenta, radnych czy urzędników. To środki publiczne, dlatego mieszkańcy mają prawo pytać, w jaki sposób są wydawane.
Jeżeli na nasze pytania przez cały czas nie otrzymamy odpowiedzi, będziemy korzystać z dostępnych prawem środków służących uzyskaniu informacji publicznej.
Bo odpowiedzi należą się nie tylko dziennikarzom.
Należą się przede wszystkim mieszkańcom Świnoujścia.
Pilnujcie Świnoujścia. Pilnujcie Polski
Dlatego po raz kolejny apelujemy:
Pytajcie. Sprawdzajcie. Kontrolujcie.
Pytajcie, ile kosztują miejskie projekty.
Pytajcie, komu zlecane są usługi.
Pytajcie, jakie podpisywane są umowy.
Pytajcie, dlaczego wybrano właśnie takie rozwiązanie.
Nie trzeba być dziennikarzem, żeby interesować się tym, co dzieje się z publicznymi pieniędzmi.
To nasze wspólne miasto i nasze wspólne pieniądze.
Pilnujcie Świnoujścia. Pilnujcie Polski. Tylko prawda jest ciekawa.
ŚWINOUJŚCIE DOPŁACA DO AUTOBUSÓW BOCZNYMI DRZWIAMI? MIESZKAŃCY ZAPŁACĄ PONAD 153 TYSIĄCE ZŁOTYCH PILNUJCIE ŚWINOUJŚCIA

Czego obawia się Agatowska – AI

1 dzień temu




![Poseł Wiesław Krajewski Rozwój Plus: Niestety środowisko PiS zdominowali intryganci [WIDEO]](https://bochniazbliska.pl/wp-content/uploads/2026/08/Wieslaw-Krajewski-min-1000x600.jpg)










