Włodzimierz Czarzasty przechytrzył Karola Nawrockiego. Marszałek chce na Radzie Bezpieczeństwa Narodowego rozmawiać o niewygodnej przeszłości prezydenta. Przez sieć przechodzi lawina komentarzy. Szach i mat marszałka Karol Nawrocki zwołał środę 11 lutego Radę Bezpieczeństwa Narodowego. Tematy, które chce poruszyć z rządem? Pożyczka zaciągnięta przez na realizację Programu SAFE, zaproszenie Polski do Rady Pokoju i rzekome „wschodnie kontakty towarzysko-biznesowe Marszałka Sejmu Włodzimierza Czarzastego”. Prezydent postanowił najwyraźniej odegrać się na polityku Lewicy za docinki i krytykę Donalda Trumpa, ale Włodzimierz Czarzasty nie jest w ciemię bity. W środę po południu Włodzimierz Czarzasty spotkał się z dziennikarzami na sejmowym korytarzu, odczytał oświadczenie i zadał kilka niewygodnych pytań prezydentowi. – Ja nie mam sobie nic do zarzucenia w żadnej sprawie. W związku z tym pan minister Siwiec skierował następujące zapytania [do Karola Nawrockiego – red.]. W związku z otrzymanym zaproszenie na posiedzenie Rady Bezpieczeństwa Narodowego zwracam się z wnioskiem o rozszerzenie porządku obrad posiedzenia o dodatkowy punkt w brzmieniu: wyjaśnienie charakteru kontaktów prezydenta Karola Nawrockiego ze środowiskami pseudokibiców oraz osobami powiązanymi z przestępczością zorganizowaną, wyjaśnienie przeszłej pracy prezydenta w charakterze ochrony w Grand Hotel w Sopocie, który był miejsce spotkań przedstawicieli świata przestępczego – mówił Czarzasty. „Tak to właśnie trzeba robić” – (…) Panie prezydencie,