W miejscowości Święte Nowaki (pow. skierniewicki) odbywa się kolejna konwencja programowa Prawa i Sprawiedliwości z cyklu „Myśląc Polska. Alternatywa 2.0”, tym razem poświęcona zrównoważonemu rozwojowi, środowisku, klimatowi i polityce energetycznej. W swoim wystąpieniu Przemysław Czarnek, kandydat PiS na premiera, mówił o „animalizacji człowieka” i „humanizacji” zwierząt, wskazując, iż człowiek – jego zdaniem – jest częścią środowiska równie istotną jak inne elementy natury.
Podczas spotkania polityk akcentował też potrzebę ochrony środowiska i przekazania jej młodszym pokoleniom jako obowiązek. Jednocześnie sprzeciwiał się podejściu, które według niego prowadzi do ograniczania przemysłu i gospodarki w imię deklarowanego „czystszego” otoczenia.
„Oszustwo” o CO2 i wzrost emisji
Czarnek określił jako „jedno z największych oszustw” tezę, iż CO2 ma zanieczyszczać powietrze. W jego ocenie europejska polityka klimatyczna, zapoczątkowana w 2005 r., miała redukować emisje, ale nie przełożyła się na rzeczywistość. Polityk przywołał przy tym, iż w ciągu 20 lat światowe emisje wzrosły z poziomu 29,5 mld ton rocznie do 38,5 mld ton CO2 rocznie.
W argumentacji Czarnka istotne jest również to, iż – jak podkreślił – CO2 wytwarzane poza UE, np. w USA czy w Indiach, nie wymaga „paszportu ani wizy”, aby „przekroczyć granicę”. Jego zdaniem UE, realizując ideologię klimatyczną, prowadzi do zubożenia Europy i nie przyczynia się w sposób istotny do spadku emisji.
ETS, ETS2 i deindustrializacja
Polityk mówił również o konsekwencjach dla gospodarki. Zadeklarował, iż traci się – w jego ocenie – 500 miejsc pracy dziennie w UE, a udział przemysłu europejskiego ma zmniejszać się w ciągu 10–15 lat z 25 proc. do 17 proc. Czarnek wskazywał na „przyspieszoną deindustrializację” oraz argumentował, iż Polska ma być obciążana „najbardziej” przez opłaty związane z działaniami, które – według niego – nie mają skuteczności w walce z zanieczyszczeniem środowiska.
W dalszej części wystąpienia odniósł się do systemu ETS, określając go jako poddany „niekontrolowanemu obiegowi” i wskazując, iż koszty uprawnień wzrosły z 8 do 75–80 euro, a perspektywy przewidują kolejne wzrosty. W efekcie – według Czarnka – ma dojść do przyspieszenia deindustrializacji i wzrostu bezrobocia, a młodzi Polacy mieliby szukać pracy za granicą.
Polityk zapowiedział, iż „wychodzimy z ETS” i iż „nie godzimy się na przyjęcie ETS2”. W programowej wizji alternatywy dla jego zdaniem obecnego kursu Czarnek mówił o inwestycjach w stabilne źródła energii, wymieniając geotermię, elektrownie wodne i biogaz. Dopuszczał też OZE, ale – jak podkreślił – jako „stabilne, dyspozycyjne cały rok”, które miałyby wspierać miks energetyczny prowadzący do tańszego prądu zamiast projektów finansowanych z UE, które jego zdaniem przekładają się na najdroższy prąd w Unii.
Materiał został przygotowany na podstawie źródła: "To jedno z największych oszustw". Czarnek demaskuje politykę klimatyczną UE.
Zachęcamy również do odwiedzenia strony głównej źródła: Niezależna.pl.

6 godzin temu
















