Rząd Donalda Tuska przywraca od 17 do 31 sierpnia 2026 r. program CPN, czyli Ceny Paliw Niżej. VAT na paliwa ma spaść z 23 do 8 proc., a ceny na stacjach według premiera o ok. 90 gr do ponad 1 zł za litr. To ulga dla kierowców, ale też dowód, iż państwo łata drożyznę kosztem budżetu.
CPN wraca w czasie powrotów z wakacji
Rząd ogłosił powrót programu CPN w czwartek 13 sierpnia. Jak wynika z komunikatu Kancelarii Prezesa Rady Ministrów, czasowa obniżka VAT na paliwa z 23 do 8 proc. ma obowiązywać od poniedziałku 17 sierpnia do 31 sierpnia 2026 r. Premier zapowiedział, iż przełoży się to na spadek cen od około 90 groszy do ponad złotówki na litrze.
Dla rodziny wracającej z urlopu i tankującej pełny bak to konkret. Mniejszy rachunek przy dystrybutorze jest zawsze dobrą wiadomością. Tyle iż w państwie poważnym trzeba pytać także o mechanizm, koszt i odpowiedzialność. CPN nie jest prezentem od rządu. To decyzja, by część ciężaru drogiej ropy i wysokich podatków przenieść z paragonu na budżet państwa.
Niższy VAT, maksymalne ceny i polityka przy dystrybutorze
Program CPN, rozwijany jako Ceny Paliw Niżej, ma działać krótko i punktowo. Rząd wskazuje na napięcia na rynku ropy, powroty z wakacji oraz potrzebę szybkiego obniżenia cen. Minister energii ma codziennie informować o maksymalnych możliwych cenach paliw na stacjach. To już nie jest czysta gra rynkowa, ale administracyjne sterowanie ceną w imię ochrony kierowców.
Opozycja i wyborcy prawicy mają prawo widzieć w tym polityczną ironię. Donald Tusk przez lata chętnie przedstawiał państwową interwencję jako anachronizm, a dziś sam wraca do logiki kontroli ceny strategicznego dobra. Przy paliwie kończy się liberalna opowieść o tym, iż rynek wszystko załatwi sam. Gdy litr benzyny uderza w portfel milionów Polaków, choćby rząd Koalicji Obywatelskiej odkrywa, iż państwo narodowe ma narzędzia i powinno ich używać.
Kierowca zapłaci mniej, budżet zapłaci więcej
Tu jest sedno. Obniżka VAT zmniejszy cenę widoczną na pylonie, ale uszczupli wpływy podatkowe. Interia podawała, iż poprzednia odsłona programu wygasła z końcem czerwca, a wcześniej zniesiono także elementy obniżonej akcyzy. Według informacji resortu finansów cytowanych przez portal koszt programu CPN sięgnął około 4,7 mld zł.
Nie ma darmowego paliwa. Jest paliwo opłacone albo przy kasie, albo przez podatnika. Narodowo-konserwatywna polityka gospodarcza nie może jednak sprowadzać się do dogmatu: żadnej interwencji, żadnej tarczy, żadnego państwa. Polska potrzebuje realizmu. jeżeli konflikt na Bliskim Wschodzie podbija ceny ropy, a wakacyjne powroty oznaczają masowe tankowanie, rząd powinien działać. Pytanie brzmi: czy robi to jako część spójnej strategii bezpieczeństwa energetycznego, czy jako krótki plaster na ranę, którą pogłębia fiskalizm.
Państwo ma chronić Polaków, ale nie udawać świętego Mikołaja
Paliwo jest krwią gospodarki. Od jego ceny zależy koszt dojazdu do pracy, transport żywności, cena usług i konkurencyjność małych firm. Dlatego decyzja o CPN ma znaczenie większe niż wakacyjny rachunek kierowcy. To test, czy rząd rozumie, iż bezpieczeństwo ekonomiczne Polaków jest częścią suwerenności.
Problemem nie jest sama obniżka VAT. Problemem jest to, iż w III RP wciąż reaguje się zrywami. Najpierw wysokie obciążenia i polityka klimatyczna uderzają w energię, transport i przemysł. Potem władza ogłasza ulgę i liczy na wdzięczność. Polacy nie potrzebują propagandy przy dystrybutorze. Potrzebują taniego, stabilnego i przewidywalnego państwa, które nie traktuje ich portfeli jak rezerwy budżetowej.
Stawka dla Polski
CPN w sierpniu 2026 r. pokazuje prostą prawdę: bez własnej polityki energetycznej Polska jest zakładnikiem zewnętrznych kryzysów, kursów surowców i podatkowych improwizacji. Twardy interes narodowy wymaga krajowych zdolności, silnych spółek strategicznych, rozsądnych podatków i odwagi do obrony obywateli przed skutkami globalnych wstrząsów.
Jeśli rząd chce obniżyć ceny paliw, niech robi to uczciwie. Niech powie, ile to kosztuje, skąd weźmie pieniądze i jak zabezpieczy Polaków przed kolejnym skokiem cen za miesiąc. Dwa tygodnie CPN dadzą kierowcom oddech. Nie zastąpią polityki, która na stałe chroni portfele, firmy i suwerenność gospodarczą państwa.
Źródło: Kancelaria Prezesa Rady Ministrów, Interia, Business Insider Polska, TVN24 Biznes



![GMINA TRZCIANA. Pierwsza łopata wbita! Budowa mieszkań w Trzcianie ruszyła! [ZDJĘCIA]](https://bochniazbliska.pl/wp-content/uploads/2026/08/18-5.jpg)










