Wraki ze zbiornikami pełnymi paliwa, skorodowane bomby i pozostałości po broni chemicznej to najbardziej problematyczne znaleziska zalegające na dnie Morza Bałtyckiego. Na konferencji, która odbyła się 15 czerwca 2026 r. w Gdyni, przedstawiono wyniki najnowszych badań środowiskowych i zalecenia dotyczące neutralizacji tych i innych zagrożeń.
Identyfikacja zagrożeń środowiskowych w Bałtyku
Projekt Rozpoznanie i ewentualna neutralizacja materiałów niebezpiecznych zalegających na dnie Morza Bałtyckiego w wybranych lokalizacjach realizowany jest przez Urząd Morski w Gdyni m.in. dzięki dofinansowaniu z Krajowego Planu Odbudowy i Zwiększania Odporności (KPO). Budżet badań wynosi blisko 150 mln zł, z czego prawie 20 proc. pochodzi ze środków państwa.
Docelowo projekt przewiduje opracowanie szczegółowego raportu dotyczącego stanu środowiska morskiego, ale póki co realizowane są zaawansowane prace badawcze. Naukowcy prowadzą szeroko zakrojone analizy hydrograficzne i chemiczne, wykorzystując próbki gruntu, osadów oraz wody. najważniejsze jest nie tylko rozpoznanie i precyzyjna lokalizacja materiałów niebezpiecznych na dnie Morza Bałtyckiego, ale także ich potencjalny wpływ na ekosystem morski.
Dziś wiemy, iż choć pozostałości po II wojnie światowej przez cały czas wymagają monitorowania i odpowiedzialnego zarządzania, sytuacja środowiskowa nie jest tak alarmująca, jak wskazywały wcześniejsze, katastroficzne scenariusze. Projekt dostarczył danych, które umożliwią systemowe podejście do oceny ryzyka oraz planowania przyszłych działań. – powiedział Jan Młotkowski, zastępca dyrektora Urzędu Morskiego w Gdyni ds. Oznakowania Nawigacyjnego, podsumowując pierwsze wyniki projektu.
Franken i Stuttgart – najniebezpieczniejsze wraki na dnie Morza Bałtyckiego
Zatopiony w kwietniu 1945 r. niemiecki tankowiec T/S Franken spoczywa w odległości kilku mil morskich od Mierzei Helskiej. To jeden z najbardziej niepokojących wraków na dnie Bałtyku. Powodem jest duża ilość paliwa (od 1,5 do 5 mln l), wciąż zalegająca w jego korodujących zbiornikach. Badania prowadzone przez UM w Gdyni wykazały, iż sytuacja pozostaje stabilna – osady denne nie są zanieczyszczone węglowodorami, a podwyższone stężenia niebezpiecznych substancji mają charakter punktowy. Badacze rekomendują dalszy monitoring wraku i jego otoczenia, podkreślając, iż wokół odkryto porozrzucaną amunicję konwencjonalną.
Interwencji wymaga natomiast wrak statku szpitalnego SS Stuttgart, który został zatopiony u wejścia do Portu Gdynia. W rejonie obiektu potwierdzono skażenie dna paliwem ciężkim, bogatym w rtęć, mangan i miedź. Naukowcy prowadzący badania sugerują odsysanie zastoisk paliwa oraz/lub zastosowanie naturalnej remediacji z wykorzystaniem zeolitów.
zdj. kondrad.kerker/DepositphotosZagrożenia w rejonie Rynny Słupskiej i Głębi Gdańskiej
Oprócz wspomnianych wyżej wraków badania UM objęły również dwie inne lokalizacje, w których stwierdzono zaleganie substancji niebezpiecznych. Zarówno na obszarze Rynny Słupskiej, jak i Głębi Gdańskiej wykryto szereg niepokojących materiałów, w tym:
- pozostałości po broni chemicznej;
- skorodowane i rozszczelnione bomby lotnicze, miny oraz beczki;
- produkty rozkładu w pobliżu wraków i szczątków korpusów amunicji.
Niestety, w ocenie ekspertów stan techniczny zidentyfikowanych obiektów nie pozwala na ich usunięcie. Zalecenia co do dalszych działań zostały zawarte w Planach Neutralizacji Zagrożeń, które przygotowano dla każdej z badanych stref. Po ostatecznej weryfikacji dokumenty zostaną opublikowane na stronie Urzędu Morskiego w Gdyni.

1 godzina temu













