Co ukrywa ekipa Agatowskiej ?? Wiatraczek rozstrzygnięty. Tylko gdzie jest projekt? Pokażcie mieszkańcom, jak wygląda nowy symbol Świnoujścia

1 godzina temu

Miała być nowa atrakcja Świnoujścia, charakterystyczna figurka i być może cała seria miejskich „Wiatraczków”. Były zapowiedzi, informacje prasowe i promocja. Konkurs został formalnie rozstrzygnięty. Jest choćby zarządzenie Prezydenta Miasta. Tylko gdzie jest najważniejsza rzecz? Gdzie jest projekt? Jak wygląda Wiatraczek? Kto wygrał? Pokażcie go mieszkańcom!

Pamiętacie wielką zapowiedź nowego symbolu Świnoujścia?

Jeszcze w styczniu 2026 roku na oficjalnym portalu miasta można było przeczytać, iż ma ruszyć konkurs plastyczny, który zapoczątkuje tworzenie oryginalnych figurek związanych ze świnoujskim wiatrakiem. Miasto pisało wówczas, iż chce wybrać projekt będący wzorem dla całej serii miejskich figurek.

Brzmiało bardzo dobrze.

Dwunastego marca 2026 roku pojawił się kolejny oficjalny komunikat:

„Konkurs na nowy symbol miasta”.

Miasto chciało stworzyć postać „Wiatraczka”, czyli ożywioną wersję Stawy Młyny. Figurka miała dostać oczy, uszy, nos, usta, ręce i nogi. Projekt miał w przyszłości zostać zamieniony w prawdziwą rzeźbę ustawioną w przestrzeni publicznej.

To nie miał być więc jakiś internetowy żart czy zabawa na Facebooku.

  • Czterdzieści tysięcy na „promocję” czy na szkołę? Tak właśnie wyglądają priorytety ekipy Agatowskiej

  • Czy prezydent Agatowska skompletowała już swój „dwór”? Fotograf wybrany. Miasto zapłaci 13 700 zł

  • Mieszkańcy mają pomysły na korki na Nowokarsiborskiej. Dlaczego urząd ich nie ma?

  • Co dalej z kortami tenisowymi w Świnoujściu? Czy upór kilku osób doprowadzi do zniszczenia tego, co działa?

To miał być nowy symbol promocyjny Świnoujścia.

Miała być rzeźba. Miał być symbol. Miała być promocja

Termin składania prac wyznaczono do dwudziestego siódmego marca 2026 roku.

Z regulaminu wynikało, iż uczestnik ma przygotować własny projekt, przekazać go miastu, a zgłoszone prace mają stanowić podstawę przygotowania koncepcji pierwszej rzeźby „Wiatraczka” w przestrzeni publicznej Świnoujścia.

Miasto informowało również, iż autor najlepszego projektu otrzyma dwa tysiące złotych, a jego nazwisko znajdzie się na przyszłej rzeźbie. Organizator zastrzegał przy tym możliwość niewyłonienia laureata.

I właśnie dlatego dzisiaj pytamy:

GDZIE JEST WIATRACZEK?

Nie pytamy już, czy urząd w ogóle wykonał jakikolwiek formalny ruch.

Wykonał.

Dwudziestego ósmego lipca 2026 roku Prezydent Miasta Świnoujście wydała Zarządzenie nr 531/2026 „w sprawie rozstrzygnięcia konkursu na projekt pierwowzoru postaci «Wiatraczka» – figurki symbolu Miasta Świnoujście”.

Dokument został opublikowany w BIP dziesiątego sierpnia 2026 roku.

A dzisiaj mamy dziewiąty września.

I teraz zaczynają się pytania.

Pokażcie projekt!

Skoro konkurs został rozstrzygnięty, mieszkańcy powinni dostać prostą informację:

Kto wygrał?

Jak wygląda zwycięski projekt?

Ile prac wpłynęło?

Jak komisja je oceniła?

Czy przyznano nagrodę w wysokości dwóch tysięcy złotych?

Kiedy zobaczymy pierwszą rzeźbę?

Gdzie zostanie ustawiona?

A przede wszystkim:

POKAŻCIE, JAK WYGLĄDA WIATRACZEK!

To przecież nie jest projekt tajnego systemu wojskowego.

To ma być symbol miasta, który według marcowych zapowiedzi powinien stać się rozpoznawalny wśród mieszkańców i turystów.

To mieszkańcy mają go oglądać.

Turyści mają robić sobie z nim zdjęcia.

To on ma promować Świnoujście.

Dlaczego więc po rozstrzygnięciu konkursu przeciętny mieszkaniec nie może po prostu wejść na główną stronę miasta i zobaczyć:

„Oto nasz Wiatraczek. Tak będzie wyglądał nowy symbol Świnoujścia”.

Jeżeli wybraliście zwycięzcę, pokażcie zwycięzcę

Sprawdziliśmy dostępne oficjalne materiały miasta.

Na głównym portalu bez problemu znajdziemy marcową informację zachęcającą do udziału w konkursie. Jest opis pomysłu, zasady, wymagania, wysokość nagrody i wizja przyszłej rzeźby.

W BIP znajdziemy natomiast zarządzenie dotyczące rozstrzygnięcia konkursu.

Ale gdzie jest komunikat skierowany do zwykłego mieszkańca?

Gdzie prezentacja projektu?

Gdzie grafika?

Gdzie zdjęcie?

Gdzie informacja:

„Szanowni mieszkańcy, konkurs zakończony. Oto efekt”.

Jeżeli taki materiał został opublikowany, niech Urząd Miasta wskaże mieszkańcom, gdzie można go znaleźć.

A o ile nie został opublikowany, pytamy: dlaczego?

Najpierw wielkie WOW, później szukajcie sobie w BIP?

I właśnie tutaj dochodzimy do problemu, który coraz częściej widać w działaniach promocyjnych miasta.

Kiedy pojawia się nowy pomysł, jest wielkie:

WOW!

Nowy projekt!

Nowa atrakcja!

Nowa promocja!

Nowy konkurs!

Nowy pomysł pani prezydent i jej zespołu!

Informacje idą do mediów, pojawiają się posty, zdjęcia i komunikaty.

Ale po kilku miesiącach zainteresowanie znika.

A mieszkańcy zostają z pytaniem:

I co z tego adekwatnie wyszło?

Tak właśnie wygląda dziś historia „Wiatraczka”.

W styczniu zapowiedź.

W marcu konkurs.

Do dwudziestego siódmego marca prace.

Dwudziestego ósmego lipca zarządzenie o rozstrzygnięciu.

Dziesiątego sierpnia publikacja zarządzenia w BIP.

Dziewiątego września pytamy:

GDZIE JEST EFEKT?

Pół roku od wielkiej zapowiedzi. Chcemy zobaczyć Wiatraczka

Od oficjalnego marcowego komunikatu minęło niemal pół roku.

To wystarczająco dużo czasu, aby mieszkańcy mogli dowiedzieć się, co wynikło z projektu, który miał stworzyć nowy symbol Świnoujścia.

Nie oczekujemy cudów.

Nie oczekujemy wielkiej gali.

Nie oczekujemy czerwonego dywanu.

Chcemy zobaczyć jedną grafikę.

Chcemy wiedzieć, kto ją stworzył.

Chcemy wiedzieć, czy będzie na jej podstawie wykonana rzeźba.

Chcemy wiedzieć, kiedy i gdzie stanie.

Naprawdę tak trudno?

Kolejna promocyjna petarda, która zamieniła się w kapiszon?

Sam pomysł Wiatraczka przez cały czas uważamy za ciekawy.

Świnoujście potrzebuje charakterystycznych elementów, które mogą stać się atrakcją turystyczną. Wrocław ma krasnale. Inne miasta również skutecznie wykorzystują charakterystyczne symbole do promocji.

Świnoujście ma Stawę Młyny, jeden z najbardziej rozpoznawalnych obiektów polskiego wybrzeża.

Potencjał jest ogromny.

Tylko pomysł trzeba zrealizować, a nie jedynie o nim opowiadać.

Bo promocja miasta nie polega na tym, żeby w marcu zrobić medialną petardę, a później mieszkańcy przez kolejne miesiące zastanawiali się, co adekwatnie stało się z projektem.

Dlatego zwracamy się bezpośrednio do Urzędu Miasta Świnoujście:

POKAŻCIE WIATRACZKA!

Jeżeli wybrano projekt, opublikujcie go.

Jeżeli wyłoniono autora, przedstawcie go mieszkańcom.

Jeżeli wypłacono nagrodę, poinformujcie o tym.

Jeżeli żadnego projektu nie wybrano, powiedzcie dlaczego.

Jeżeli pomysł będzie realizowany, przedstawcie harmonogram.

A o ile projekt trafił do szuflady, również miejcie odwagę powiedzieć to mieszkańcom.

Bo nowy symbol miasta powinien być czymś, czym Świnoujście chce się chwalić, a nie czymś, czego mieszkańcy muszą szukać między zarządzeniami w Biuletynie Informacji Publicznej.

Pani Prezydent, konkurs został formalnie rozstrzygnięty. Teraz najprostsze pytanie: gdzie jest Wiatraczek i jak wygląda? Pokażcie go mieszkańcom.

Idź do oryginalnego materiału