Rezygnacja Beaty Szczepankowskiej z funkcji dyrektora Powiatowego Pogotowia Ratunkowego w Świdnicy w środku kadencji postawiło jednostkę w trudnym położeniu organizacyjnym. Wraz z jej przejściem na emeryturę i zapowiedzianym objęciem od poniedziałku, 3 listopada, stanowiska zastępcy prezydenta Świdnicy (w miejsce Katarzyny Fitrzyk), w stacji ratunkowej zabrakło osoby, która mogłaby prawnie i bez przeszkód od razu przejąć kierownictwo.

Beata Szczepankowska objęła stanowisko dyrektora SPZOZ Pogotowie Ratunkowe w Świdnicy w marcu 2024 roku po rozstrzygnięciu konkursu, zastępując kierującą jednostką przez 12 lat Małgorzatę Jurkowską. gwałtownie zrobiło się o niej głośno – zaledwie po 10 miesiącach sprawowania funkcji, decyzją zarządu powiatu, przyznano jej nagrodę w wysokości 30 tysięcy złotych. Decyzję tłumaczono wówczas wypracowaniem dodatniego bilansu finansowego i brakiem długu jednostki. Brak bezstronności przy jej wyborze zarzucała jednak odwołana poprzedniczka, co doprowadziło do wielomiesięcznej batalii prawnej zakończonej dopiero skargami kasacyjnymi.
Po około dwóch latach kierowania pogotowiem, Szczepankowska zdecydowała się przejść na emeryturę. Jak poinformował starosta powiatu świdnickiego Piotr Fedorowicz, w związku ze świadczeniem emerytalnym odebrała odprawę w wysokości jednomiesięcznej pensji. Deczyję podjęła w związku z propozycją objęcia stanowiska zastępcy prezydenta Świdnicy
To, co miało być płynnym przekazaniem obowiązków, skończyło się niespodziewanymi komplikacjami. Jak wyjaśnia starosta Piotr Fedorowicz, w jednostce nie można było zastosować standardowego rozwiązania, czyli powierzenia funkcji pełniącego obowiązki dyrektora zastępcy do spraw medycznych, lekarzowi Tomaszowi Derejowi.
Przeszkodą okazały się przepisy prawne – Tomasz Derej prowadzi własną prywatną praktykę lekarską. Tego typu aktywność zawodowa prawnie uniemożliwia mu sprawowanie funkcji dyrektora naczelnego (nawet tymczasowo jako p.o.) w podmiocie leczniczym.
Aby uniknąć paraliżu decyzyjnego w stacji pogotowia, władze powiatu musiały szukać rozwiązania zastępczego. O pomoc starosta zwrócił się do dyrektora Regionalnego Specjalistycznego Szpitala Latawiec w Świdnicy, Grzegorza Kloca.
Grzegorz Kloc zgodził się tymczasowo pokierować Powiatowym Pogotowiem Ratunkowym i łączyć obie funkcje do czasu formalnego wyłonienia nowego szefa jednostki. Jak zapewnia starosta Fedorowicz, konkurs na stanowisko nowego dyrektora pogotowia ratunkowego zostanie ogłoszony możliwe jak najszybciej.
/asz/
fot. mn

1 godzina temu












