Ci lokatorzy zapłacą wyższy czynsz? Rząd wyszedł z nowym pomysłem

11 godzin temu
Najem krótkoterminowy coraz częściej budzi napięcia w blokach. Rząd chce, by wspólnoty mieszkaniowe mogły podnosić zaliczki właścicielom lokali wynajmowanych na doby. To odpowiedź na rosnące koszty utrzymania budynków i skargi mieszkańców, którzy mają dość rotacji gości i zniszczonych części wspólnych.
W blokach coraz częściej słychać stukot kółek od walizek. Jedni widzą w tym rozwijający się biznes, inni źródło ciągłego zamieszania. Rotacja gości oznacza większe zużycie windy, klatek schodowych i instalacji. Stałym mieszkańcom trudno czasem ustalić, kto adekwatnie mieszka za ścianą. Teraz rząd szykuje rozwiązanie, które może skomplikować życie właścicielom takich lokali, choć w ocenie Ministerstwa Finansów to krok konieczny.


REKLAMA


Zobacz wideo Możesz teraz sprawdzić, ile kosztowało mieszkanie sąsiada


Rząd wraca do tematu najmu krótkoterminowego. Czynsz za takie lokale może być wyższy
Projekt ustawy, nad którym pracuje resort finansów i gospodarki, zakłada rozszerzenie uprawnień wspólnot mieszkaniowych. Dziś mogą one różnicować wysokość zaliczek głównie wobec lokali użytkowych. Po zmianach podobne zasady miałyby objąć mieszkania formalnie przeznaczone do celów mieszkalnych, ale faktycznie wykorzystywane do działalności zarobkowej, na przykład do najmu krótkoterminowego.
W uzasadnieniu projektu wskazano, iż takie lokale generują dodatkowe koszty. Chodzi o częstsze sprzątanie części wspólnych, szybsze zużycie windy, domofonów czy drzwi wejściowych, a czasem o konieczność instalacji monitoringu. Do tej pory wydatki te rozkładały się na wszystkich właścicieli w budynku. Nowe przepisy mają umożliwić obciążenie nimi przede wszystkim tych, którzy prowadzą w mieszkaniu działalność przynoszącą zysk.


Wspólnota nie będzie mogła jednak podnieść opłat dowolnie. Każda uchwała w tej sprawie ma być oparta na szczegółowej kalkulacji sporządzonej przez zarządcę. To ona ma wykazać, iż dany lokal rzeczywiście powoduje wzrost kosztów utrzymania nieruchomości wspólnej. Bez takiego wyliczenia podwyżka nie powinna zostać przyjęta.
O problemie mówił w rozmowie z "Faktem" doradca rynku nieruchomości Tomasz Błeszyński. Zwrócił uwagę na skalę zjawiska. - Coraz częściej zdarzają się sytuacje, w których większość lokali w budynku jest wykorzystywana pod najem krótkoterminowy, a stali mieszkańcy tracą realny wpływ na sposób użytkowania nieruchomości, której są współwłaścicielami - tłumaczył. Jego zdaniem taka sytuacja wymaga reakcji władz, bo obecny model przerzuca część kosztów na osoby, które z najmu nie czerpią żadnych korzyści.


Podwyższone opłaty mogą zmniejszyć zyski z najmu na doby. A jeżeli koszty utrzymania lokalu wzrosną, część właścicieli stanie przed wyborem: przerzucić wydatki na gości, ograniczyć skalę działalności lub przejść na wynajem długoterminowy. Zmiana może więc odbić się nie tylko na wspólnotach, ale także na całym segmencie krótkich pobytów.


niedługo zmienią się zasady najmu krótkoterminowegoFot. TannySolt/ iStock


Jakie są nowe zasady najmu krótkoterminowego? Rynek przechodzi prawdziwą rewolucję
Zmiany w opłatach to fragment większej układanki. Od 20 maja 2026 roku wszystkie mieszkania i domy wynajmowane na krótkie pobyty będą musiały zostać wpisane do centralnego rejestru. To efekt unijnego rozporządzenia 2024/1028, które zobowiązuje państwa do stworzenia jednolitego systemu gromadzenia danych o najmie trwającym krócej niż 30 dni. Każdy lokal otrzyma indywidualny numer identyfikacyjny. Bez niego platformy rezerwacyjne nie będą mogły publikować ogłoszeń.
Nowe obowiązki obejmą także czytelne oznaczenie lokalu. W budynkach mają pojawić się informacje, iż w danym miejscu działa apartament przeznaczony dla turystów, wraz ze wskazaniem osoby odpowiedzialnej za wynajem. Celem jest większa przejrzystość i jasne wskazanie osoby odpowiedzialnej za wynajem.


Najwięcej emocji budzą jednak sankcje. Za brak rejestracji przewidziano karę administracyjną sięgającą 50 tys. zł. Wiceminister sportu i turystyki Ireneusz Raś w rozmowie z "Rzeczpospolitą" zapowiedział, iż część właścicieli może w efekcie zrezygnować z najmu na doby i przejść na wynajem długoterminowy lub sprzedać lokal. Według resortu choćby 35 proc. rynku funkcjonuje dziś w szarej strefie, a nowy system ma ten obszar znacząco ograniczyć. Czy korzystałeś/aś kiedyś z najmu krótkoterminowego? Zapraszamy do udziału w sondzie oraz do komentowania.
Idź do oryginalnego materiału