Na pustyni Gobi zakończono właśnie prace, które uznano za kamień milowy w rozwoju energetyki jądrowej. Pod ziemią powstał tunel prowadzący do laboratorium Beishan.
Chiny zbudowały tunel na środku pustyni. Co kryje się 560 metrów pod ziemią?

To miejsce, w którym Chiny chcą zmierzyć się z jednym z najtrudniejszych problemów współczesnej energetyki: co zrobić z odpadami radioaktywnymi, które pozostają niebezpieczne choćby przez setki tysięcy lat. Zakończenie budowy tunelu otwierającego dostęp do podziemnego kompleksu zwróciło uwagę świata, bo podobnych obiektów jest niewiele, a ich budowa wymaga ogromnej precyzji i lat przygotowań.
30 lat poszukiwań idealnego miejsca
Lokalizacja laboratorium Beishan nie jest przypadkowa. Region ten w prowincji Gansu został wybrany po niemal 30 latach badań geologicznych. Od 1996 r. naukowcy wykonali blisko 100 odwiertów, analizując stabilność i strukturę skał. najważniejsze okazały się masywne, nienaruszone formacje granitowe, które powstały ok. 260 mln lat temu. Twarda, stabilna skała oraz niewielkie zaludnienie sprawiają, iż obszar ten idealnie nadaje się do izolacji niebezpiecznych materiałów.
ZOBACZ: Starlink na koń! Rosjanie przyczepiają anteny do… siodeł
Problem odpadów jądrowych
Jak podkreślają przedstawiciele China National Nuclear Corporation, większość odpadów powstających w energetyce jądrowej ma niską lub średnią aktywność - i z czasem traci swoje adekwatności promieniotwórcze. Największym wyzwaniem pozostaje jednak około 1 proc. odpadów wysokoaktywnych, które wymagają izolacji przez setki tysięcy lat. Najbezpieczniejszym rozwiązaniem jest ich składowanie na głębokości od 500 do 1000 metrów pod ziemią.
ZOBACZ: Ceny mieszkań w górę. Podwyżki w każdym województwie
Takie podejście bywa określane jako "ostatnie ogniwo łańcucha przemysłu jądrowego".
Spiralna rampa to inżynieryjny przełom
Sercem podziemnego laboratorium Beishan jest spiralna rampa dostępowa. Tunel o średnicy ponad 7 metrów ma około 7 km długości i opada pod kątem 10 proc. (co oznacza spadek o 10 metrów na każde 100 metrów długości), prowadząc do maksymalnej głębokości 560 metrów.
X/CRCCNeedKonstrukcja łączy się z trzema pionowymi szybami oraz dwoma poziomami badawczymi. Jej budowa była ogromnym wyzwaniem ze względu na twardość granitu, ostre zakręty oraz konieczność zachowania wyjątkowej precyzji.
Maszyna do zadań specjalnych
Do realizacji projektu opracowano specjalną maszynę wiertniczą Beishan No 1, zaprojektowaną i zbudowaną w Chinach. To pierwsze tego typu urządzenie zdolne do drążenia stromych, zakrzywionych tuneli w wyjątkowo twardych skałach.
ZOBACZ: Sposób oddychania zwrócił uwagę naukowców. Może mieć związek z Alzheimerem
Operatorzy musieli zmierzyć się z ekstremalnym nachyleniem rampy, a także z problemami związanymi z wywozem urobku. Wszystko setki metrów pod ziemią!
Inżynieria i nauka ramię w ramię
Co ciekawe, budowa obiektu nie ograniczała się wyłącznie do prac inżynieryjnych. Równolegle prowadzono eksperymenty naukowe, w które zaangażowało się ponad 40 krajowych i międzynarodowych instytucji badawczych oraz zespołów uniwersyteckich. Efektem tej współpracy są innowacje w zakresie wiercenia, kruszenia skał czy transportu materiałów.
ZOBACZ: Nowy przywódca w Rosji, kontakt z kosmitami i starcie mocarstw. Przepowiednie na 2026 rok
Chińscy naukowcy podkreślają, iż laboratorium Beishan ma w przyszłości służyć także wymianie wiedzy i doświadczeń z innymi krajami.
Polsat NewsWidziałeś coś ważnego? Przyślij zdjęcie, film lub napisz, co się stało. Skorzystaj z naszej Wrzutni


16 godzin temu














