Ceny energii rosną w Europie. W Polsce sierpień zaczął się od mocnego odbicia

1 godzina temu

Europa weszła w sierpień z drogą energią, a Polska po lipcowym spadku cen gwałtownie zmieniła kierunek. Po pierwszych siedmiu dniach sierpnia średnie ceny energii na polskim rynku SPOT sięgnęły 600,86 zł/MWh, czyli 139,73 euro/MWh – wynika z analizy Energy Solution. Za wzrostami stoją upały, problemy z pracą elektrowni oraz drożejący gaz, którego ceny podbiły napięcia geopolityczne na Bliskim Wschodzie.


Lipiec już wcześniej przyniósł pogorszenie sytuacji w większości Europy. Średnia cena energii na Rynku Dnia Następnego, czyli rynku, na którym prąd kupuje się z dostawą kolejnego dnia, wzrosła o 4,2 proc. względem czerwca i wyniosła 102,92 euro/MWh.


Aż 21 państw przekroczyło wówczas granicę 100 euro/MWh. Według Energy Solution to najwyższa liczba takich rynków od początku 2026 r.

Ceny energii w Polsce chwilowo spadły w lipcu


Na tle Europy polski rynek wyróżnił się w lipcu niewielkim spadkiem. Średnia cena spot obniżyła się o 1,6 euro/MWh w porównaniu z czerwcem i wyniosła 112,29 euro/MWh.


Początek sierpnia przyniósł jednak mocne odbicie. Średnia z pierwszego tygodnia miesiąca wyniosła 600,86 zł/MWh, czyli 139,73 euro/MWh. jeżeli kolejne tygodnie nie przyniosą poprawy, sierpień może znaleźć się wśród najdroższych miesięcy roku. Po pierwszych siedmiu dniach sierpień był drugim rekordowym miesiącem w roku co do ceny, ustępując jedynie styczniowi.


Energy Solution łączy wzrost cen energii w Polsce z kolejną falą upałów. Wysokie temperatury zwiększają zużycie energii przez systemy chłodzenia i klimatyzację. Jednocześnie krajowy system mierzy się z niską produkcją energii z wiatru oraz wyłączeniami części bloków m.in. w elektrowniach w Połańcu, Kozienicach i Bełchatowie.

Upały uderzają w europejskie elektrownie


Problemy nie kończą się na wyższym zapotrzebowaniu na klimatyzację. Wysoka temperatura i niski poziom wód utrudniają także pracę części elektrowni. Przykładowo we Francji konieczne było ograniczenie mocy wytwórczych. Według danych przytoczonych przez Energy Solution co najmniej 16 proc. długości francuskich rzek i strumieni całkowicie wyschło.


Niedobór wody dotknął również inne części kontynentu. Poziom Dunaju spadł na tyle mocno, iż na początku sierpnia unieruchomiono ważne elektrownie na Węgrzech i w Rumunii.


Taki splot problemów powoduje, iż upał działa na rynek energii z dwóch stron: zwiększa popyt na prąd, a zarazem może ograniczać jego podaż.

Drożeje także energia na 2027 rok


Wzrosty nie dotyczą wyłącznie energii kupowanej z dnia na dzień. Podrożały również kontrakty terminowe, czyli umowy zawierane dziś na dostawy w przyszłości. Średnia cena rocznego kontraktu na energię na 2027 r. dla analizowanego przez Energy Solution obszaru osiągnęła w lipcu 94,71 euro/MWh. To o 6,71 euro/MWh, czyli 7,6 proc., więcej niż miesiąc wcześniej.


Najmocniej do tego ruchu przyczyniły się surowce energetyczne, przede wszystkim gaz. Roczny kontrakt na 2027 r. dla TTF – głównego europejskiego punktu odniesienia dla cen gazu – podrożał w ciągu miesiąca o ponad 20 proc. Znacznie spokojniej zachowywały się natomiast uprawnienia do emisji CO2, choć właśnie w lipcu opublikowano projekt zmian w unijnym systemie EU ETS.

Rewizja EU ETS nie poruszyła rynku tak, jak oczekiwano


Notowania uprawnień EUA, które pozwalają przedsiębiorstwom objętym EU ETS wyemitować określoną ilość CO2, wzrosły w lipcu o 1,37 proc. Projekt rewizji systemu opublikowano 17 lipca. Rynek czekał na niego od kilku tygodni – wcześniej ceny przez około półtora miesiąca utrzymywały się w stosunkowo wąskim przedziale 79-82 euro.


Zaproponowane rozwiązania mogą zwiększać dostępność uprawnień. Projekt zakłada m.in. niższe tempo pobierania ich do rezerwy stabilności rynkowej, czyli mechanizmu służącego do regulowania nadwyżki EUA na rynku, oraz wolniejszą redukcję dostępnej puli.


Uczestnicy rynku liczyli jednak na dalej idące zmiany. Jednym z obserwowanych parametrów był liniowy współczynnik redukcji, określający tempo zmniejszania liczby uprawnień. Część rynku oczekiwała poziomu około 3,2-3,4 proc. w latach 2031-2035, podczas gdy projekt przewiduje 3,7 proc.


Reakcja cen nie była więc spektakularna. Co więcej, kilka dni po publikacji projektu uprawnienia najpierw podrożały. 22 lipca EUA osiągnęły 85,50 euro, najwyższy poziom od końca stycznia, a dopiero później zaczęły stopniowo tracić. Energy Solution ocenia, iż w najbliższym czasie notowania mogą utrzymywać się w okolicach 81-82 euro.

Gaz podrożał o ponad 20 proc. w miesiąc


Największy ruch w lipcu wykonał rynek gazu. Roczny kontrakt TTF na 2027 r. rósł do 24 lipca, kiedy osiągnął lokalne maksimum na poziomie 45,50 euro/MWh. Był to najwyższy poziom od końca marca.


Energy Solution łączy ten wzrost z ponownym nasileniem napięć na Bliskim Wschodzie, w tym przerwaniem zawieszenia broni między Stanami Zjednoczonymi a Iranem. Rynek obawiał się m.in. ryzyka zamknięcia Cieśniny Ormuz, przez którą przebiega istotny szlak transportu surowców energetycznych.


Do napięć dołączyły ataki na amerykańskie placówki w Bahrajnie, Kuwejcie i Jordanii oraz ostrzelanie przez wspieranych przez Iran jemeńskich Huti statków płynących w kierunku saudyjskich portów.


Na początku sierpnia sytuacja częściowo się uspokoiła. Strony konfliktu wróciły do rozmów, a Iran i Oman uzgodniły wspólną trasę tranzytową. Jej uruchomienie Teheran uzależnia jednak od zniesienia amerykańskiej blokady morskiej.

Ren wysycha, więc transport węgla staje się trudniejszy


Za gazem i ropą podążał również europejski węgiel energetyczny. Roczny kontrakt ARA API2 podrożał w lipcu o 12,9 proc.


W przypadku tego surowca do wzrostu cen dołożyła się susza. 31 lipca poziom wody w Kaub, jednym z najważniejszych punktów referencyjnych dla żeglugi na Renie, spadł do około 25 cm. Kaub leży na jednym z najszerszych i najpłytszych odcinków rzeki, dlatego wysokość wody w tym miejscu ma duże znaczenie dla możliwości przewozowych barek.


Przy tak niskim stanie operatorzy muszą mocno ograniczać masę ładunku. Według Energy Solution część barek przewozi w tej chwili choćby tylko jedną czwartą normalnego ładunku. jeżeli niski poziom wód utrzyma się dłużej, problemy logistyczne mogą jeszcze mocniej ciążyć na europejskim rynku węgla.


Na początku sierpnia ceny energii w Europie znalazły się pod presją kilku czynników jednocześnie. Upały zwiększają zużycie prądu i utrudniają pracę elektrowni, niski poziom rzek ogranicza transport surowców, a napięcia geopolityczne podbijają ceny gazu. Polska przez chwilę opierała się tej tendencji, ale pierwsze dni sierpnia pokazały, iż i tutaj ceny ponownie ruszyły w górę.




Przeczytaj także:



  • Koszty pracy są dziś największą barierą firm. PIE pokazuje, co jeszcze blokuje biznes

  • Firmy muszą same sprawdzić, czy podlegają KSC. Eksperci ostrzegają przed błędami

  • Raport ESG nie wystarczy. Banki i inwestorzy patrzą na konkretne działania

  • Warszawskie nieruchomości od dewelopera przez cały czas najdroższe, ale ze spadkiem średnich cen

Idź do oryginalnego materiału