Jubileusz 10 lat CBMN odbył się w sobotnie popołudnie w Centrum Dokumentacyjno-Wystawienniczym Niemców w Polsce.
Jego początkiem był zapis w protokole końcowym polsko-niemieckiego Okrągłego Stołu z 2011 roku o powołaniu instytucji badawczej, która zajmie się profesjonalnym gromadzeniem i opisywaniem materiałów nt. historii MN w Polsce.
10 lat CBMN. Profesjonalna instytucja
– Kiedy z Bernardem Gaidą zasiadaliśmy przy polsko-niemieckim Okrągłym Stole, towarzyszyła nam myśl: Co zrobić, żeby większościowe społeczeństwo zaczęło nas lubić. Bo klimat dla Niemiec nie był wtedy szczególnie życzliwy – wspominał lider TSKN i VdG Rafał Bartek. Co zrobić, by na tyle odczarować sytuację, by mniejszość mogła otwarcie mówić o swojej historii, a nie tylko słuchać propagandy, czyli przekazu rodem z PRL-u. Drogą do tego było stworzenie profesjonalnej instytucji, która będzie się tym zajmować. I uwiarygadniać to, co jest dla nas ważne. Mieliśmy świadomość, iż nikt inny – ani w Polsce, ani w Niemczech tego nie zrobi.
W 2015 roku realizację projektu Centrum Badań Mniejszości Niemieckiej rozpoczął Dom Współpracy Polsko-Niemieckiej. Ro później zarejestrowano stowarzyszenie o nazwie CBMN. W 2020 roku Centrum zaczęło w pełni samodzielną działalność w opolskiej siedzibie. O początkach i rozwoju działalności opowiadały w sobotę Julianna Klick i Weronika Wiese.
10 lat CBMN. Działalność Centrum w pięciu słowach
Dr Michał Matheja, prezes Centrum Badań Mniejszości Niemieckiej w Opolu, zbudował rocznicową refleksję wokół pięciu słów. Pierwszym była wdzięczność dla wszystkich, którzy przyczynili się do powstania Centrum. Może się ono dziś poszczycić zakończeniem wielu studiów badawczych i przygotowania ponad 30 publikacji. A także tysiącami zgromadzonych w archiwum dokumentów.
Kolejne słowo to pamięć, która łączy działalność mniejszości „w podziemiu” z aktywnością po rejestracji. Prezes przypomniał znaczenie osób które przekazały do Centrum swoje zbiory. Byli wśród nich obecni na uroczystości Richard Urban, ks. Henryk Rzega i Helmut Paisdzior.
– Kolejne ważne słowo to wspólnota – podkreślił – bo my jako Centrum jesteśmy częścią mniejszości. A członkowie MN odczuwają łączność z Niemcami po drugiej stronie granicy. Następne – nadzieja – pozwala wierzyć, iż naszą misję będziemy mogli przez cały czas pełnić w stabilnych ramach organizacyjnych i finansowych. Wreszcie ostatnie słowo to marzenie. Jest moim marzeniem, by materiały, które zgromadziliśmy, stały się kiedyś podstawą do nakręcenia filmu przez znanego reżysera lub powieści przez wybitnego pisarza.
– Trudno sobie wyobrazić pracę dla mniejszości niemieckiej i z mniejszością niemiecką bez takiej placówki jak Centrum Badań Mniejszości Niemieckiej – przyznał ambasador Niemiec w Warszawie Miguel Berger. – Żeby zachować własna tożsamość, trzeba także znać swoją historię. Własną kulturę. Ten zapis w protokole okrągłego stołu, o którym wspominał Rafał Bartek, pozwolił krok po kroku zbudować Centrum Badań.
Ambasador podziękował i pogratulował wszystkim pracownikom i wolontariuszom, którzy przyczyniają się do gromadzenia i opisywania dokumentów dotyczących historii MN. One są niezwykle istotne dla jej przyszłości – podkreślił.
Niemieckiemu dyplomacie towarzyszyli konsulowie Niemiec we Wrocławiu – Martin Kremer oraz w Opolu – Peter Herr.
Pomysł na nowe archiwum
Gratulacje przekazali także: w imieniu biskupa Andrzeja Czai ks. dr hab. Piotr Tarliński, bp ewangelicko-augsburski Wojciech Pracki, wicemarszałkini województwa opolskiego Zuzanna Donath-Kasiura oraz Rafał Bartek.
Podczas spotkania rozmawiano także o pomyśle na powstanie – z powodu ciągle powiększających się zbiorów – nowego archiwum dla CBMN. Analizowane jest miejsce w siedzibie DFK Otmęt w Krapkowicach. Wystarczająco obszerne, by wystarczyło w nim miejsca zarówno na działalność koła MN, jak i gromadzenie zbiorów Centrum.
Częścią świętowania było otwarcie okolicznościowej wystawę o działalności CBMN. Jej zawartość i koncepcję przedstawił Bartłomiej Kempe, kierownik archiwum oraz referent ds. projektu „Archiwizacja i dokumentacja historii mniejszości niemieckiej”.
Nie zabrakło także urodzinowego tortu.

7 godzin temu
















