Cena GJ to nie wszystko. OZC tłumaczy, z czego naprawdę składa się rachunek za ciepło

1 godzina temu
Zdjęcie: Cena GJ to nie wszystko. OZC tłumaczy, z czego naprawdę składa się rachunek za ciepło


W przestrzeni publicznej coraz częściej pojawiają się uproszczone, a momentami wręcz nieprawdziwe informacje dotyczące kosztów ogrzewania w Ostrowie Wielkopolskim. W odpowiedzi na te zarzuty Ostrowski Zakład Ciepłowniczy przedstawia pełny obraz sytuacji i jasno podkreśla: miasto od lat konsekwentnie podejmuje działania, które realnie obniżają rachunki mieszkańców.

Jak zaznaczają przedstawiciele spółki, twierdzenia sugerujące brak działań ze strony samorządu są całkowicie bezpodstawne.

Trzy kroki do tańszego ciepła

Strategia obniżania kosztów ogrzewania w Ostrowie Wielkopolskim opiera się na trzech filarach. Dwa z nich zostały już wdrożone, trzeci jest w trakcie realizacji:

  • program wsparcia dla odbiorców ciepła – zrealizowany,
  • wprowadzenie nowej, niższej taryfy – zrealizowane,
  • uzyskanie premii kogeneracyjnej – w trakcie realizacji.

To właśnie trzeci element, bezpośrednio związany z inwestycjami w kogenerację, ma najważniejsze znaczenie dla dalszego i trwałego obniżania cen.

Po pierwsze: cena ciepła realnie spadła

W maju 2024 roku w Ostrowie Wielkopolskim zaczęła obowiązywać nowa taryfa. Cena ciepła została obniżona aż o 28,64% – z 124,63 zł/GJ do 88,94 zł/GJ. Był to jeden z najważniejszych kroków w realizowanej strategii ograniczania kosztów ponoszonych przez mieszkańców.

Po drugie: rachunek to nie tylko cena GJ

Eksperci OZC zwracają uwagę, iż publiczna debata zbyt często koncentruje się wyłącznie na cenie jednego gigadżula. Tymczasem ogromny wpływ na końcowy rachunek mają tzw. opłaty stałe, a zwłaszcza opłata za moc zamówioną.

W tym zakresie Ostrów Wielkopolski wypada wyjątkowo korzystnie na tle regionu:

  • Ostrów Wielkopolski – ok. 7 130 zł/MW miesięcznie,
  • Kalisz – ponad 17 000 zł/MW,
  • Leszno – ponad 18 500 zł/MW.

Efekt? choćby przy zbliżonych cenach paliwa końcowe rachunki w Ostrowie są wyraźnie niższe. Symulacje pokazują, iż w okresie zimowym właściciele domów jednorodzinnych mogą płacić choćby ponad 200 zł miesięcznie mniej niż w Lesznie.

Po trzecie: taryfy pod ścisłą kontrolą URE

Ceny ciepła nie są ustalane dowolnie. Każda taryfa OZC podlega szczegółowej kontroli Urzędu Regulacji Energetyki – niezależnego organu państwowego.

Zatwierdzenie ostatniej taryfy w Ostrowie trwało 10 miesięcy i wymagało 12 formalnych uzupełnień. Dla porównania:

  • Kalisz – 19 miesięcy,
  • Ostrzeszów – 14 miesięcy.

Obecnie w URE procedowany jest już wniosek taryfowy na rok 2026.

Po czwarte: bon ciepłowniczy i paradoks taniego systemu

Ostrów Wielkopolski znalazł się w nietypowej sytuacji. Miasto ma jeden z najtańszych systemów ciepłowniczych w regionie, przez co… nie zakwalifikowało się do rządowego programu Bonu Ciepłowniczego. Cena ciepła w Ostrowie jest bowiem niższa niż ustawowy próg 170 zł/GJ netto.

Prezydent Beata Klimek nie zgadza się z taką logiką. 15 października skierowała oficjalne wystąpienia do parlamentarzystów z regionu. Odpowiedzi udzielili jedynie poseł Piotr Kaleta oraz posłanki Lidia Czechak i Katarzyna Sójka.

Po piąte: inwestycje w przyszłość

Obecne ceny są efektem wieloletnich działań, ale miasto nie zwalnia tempa. Trwa realizacja strategicznej inwestycji w kocioł biomasowy, której zakończenie planowane jest na 2026 rok. Pozwoli ona ograniczyć wysokie koszty uprawnień do emisji CO₂.

Już w 2023 roku OZC uruchomił dwa silniki kogeneracyjne. W przygotowaniu są kolejne cztery jednostki. To skomplikowany i kosztowny proces, wymagający przetargów, specjalistycznej dokumentacji oraz licznych decyzji administracyjnych. Po pełnym wdrożeniu znacząco zwiększy on stabilność i bezpieczeństwo systemu ciepłowniczego miasta.

Po szóste: możliwe dalsze obniżki

Po zakończeniu wszystkich etapów inwestycji kogeneracyjnych możliwe będzie osiągnięcie ceny ciepła na poziomie choćby ok. 49 zł/GJ. Warunkiem jest m.in. uzyskanie decyzji URE oraz możliwość sprzedaży energii elektrycznej w ramach kogeneracji.

Opóźnienia w realizacji projektu wynikają z czynników niezależnych od spółki, m.in.:

  • długiego procesu wydania warunków technicznych przez Energa Operator (ok. 18 miesięcy),
  • zmiany lokalizacji punktu odbioru energii,
  • konieczności zmiany dokumentacji przetargowej.

Podsumowanie

Prezydent Beata Klimek oraz Ostrowski Zakład Ciepłowniczy apelują, by oceniać sytuację w oparciu o pełne dane, a nie proste hasła.

Ostrów Wielkopolski ma jeden z najtańszych systemów ciepłowniczych w regionie – tak tani, iż nie kwalifikuje się do rządowych dopłat. To nie powód do krytyki. To dowód skutecznego zarządzania.

Idź do oryginalnego materiału