"Car granicy" nie będzie wyrzucać polskich imigrantów. "Nie są naszym priorytetem"

19 godzin temu
Thomas Homan, który w administracji Donalda Trumpa odpowiada za deportacje, twierdzi w rozmowie z TVN, iż nie zamierza skupiać się na wydalaniu nielegalnych polskich imigrantów. Zapewnia, iż teraz służby odsyłają przede wszystkim przestępców. jeżeli imigrant nie robi nic złego, nie powinno mu nic grozić.


– Polacy nielegalnie przebywający w kraju nie są w tej chwili priorytetem – powiedział w rozmowie z reporterem "Faktów" TVN Marcinem Wroną Thomas Homan, który w administracji Donalda Trumpa odpowiada za deportacje.

Tom Homan, znany jako "car od granicy", nadzoruje operację masowych deportacji. Już wcześniej zapowiadał, iż choć głównym celem są osoby skazane za przestępstwa, to działania obejmą również innych nielegalnych imigrantów. Dodał, iż agenci z Urzędu ds. Imigracji i Egzekwowania Ceł (ICE) "wrócili do wykonywania swojej roboty, czego nie byli w stanie zrobić przez cztery lata".

Donald Trump jeszcze przed inauguracją swojej prezydentury zapowiedział zdecydowane kroki ws. nielegalnych imigrantów w USA.

"Działania administracji Trumpa mają na celu pozbawienie statusu prawnego ponad 1,8 miliona migrantów, którym zezwolono na wjazd do USA ze względów humanitarnych, uruchomionych przez administrację Bidena" – ustaliła agencja Reutera.

Administracja Donalda Trumpa idzie szeroko: planuje też cofnąć tymczasowy status prawny około 240 tys. Ukraińców, którzy wyjechali z kraju w związku z wojną spowodowaną rosyjską agresją. W praktyce może to oznaczać przyspieszone deportacje.

Wcześniej Trump odebrał status legalnych rezydentów USA przyznany 530 tysiącom osób z Kuby, Nikaragui, Haiti i Wenezueli. Ta decyzja wejdzie w życie 24 kwietnia.

Walka z nielegalną migracją i masowe deportacje były jedną z kluczowych obietnic wyborczych Donalda Trumpa.

Jak podkreśla TVN24, według szacunków amerykańskiego Departamentu Bezpieczeństwa Krajowego, w Stanach Zjednoczonych nielegalnie przebywają dziesiątki tysięcy Polaków.

Thomas Homan mówił reporterowi "Faktów" TVN Marcinowi Wronie, iż zdecydowana większość osób, które zostały aresztowane i deportowane to przestępcy.

– Jedyne zatrzymane osoby, niebędące przestępcami, to te, które znaleźliśmy podczas innych aresztowań – stwierdził.

– Polacy nielegalnie przebywający w kraju nie są w tej chwili priorytetem. przez cały czas są w kręgu naszych zainteresowań, ale w tej chwili skupiamy się na tych, którzy stanowią zagrożenie dla bezpieczeństwa publicznego – mówił Marcinowi Wronie.

Idź do oryginalnego materiału