Była dyrektor ekonomiczna bełchatowskiej elektrowni spotkała się ze swoim byłym pracodawcą na sali sądowej. Przed bełchatowskim sądem odbyła się kolejna rozprawa, podczas której zeznawali świadkowie. Przypomnijmy, iż Małgorzata Janowska funkcję dyrektora ekonomiczno-finansowego w Elektrowni Bełchatów pełniła od grudnia 2021 roku. Zwolniona z pracy została w czerwcu 2024 roku.
Warto jednak zauważyć, iż stanowisko piastowała z kilkumiesięczną przerwą. Jeszcze będąc posłem, latem 2023 roku, czyli na kilka miesięcy przed wyborami, zdecydowała się na wzięcie urlopu bezpłatnego. Pobierała wówczas wynagrodzenie z Sejmu jako poseł zawodowy. W jesiennych wyborach w 2023 roku, po tym jak PiS nie wystawił jej na swoich listach, bezskutecznie ubiegała się o mandat senatora z listy komitetu „Polska Jest Jedna”.
"Ochrona została mi odebrana"
Po wygaśnięciu mandatu posła, w październiku 2023 roku wróciła do pracy w elektrowni. Jak podkreślała sama zainteresowana, miała do tego prawo, bo zgodnie z ustawą o wykonywaniu mandatu posła lub senatora "pracodawca, u którego poseł lub senator otrzymał urlop bezpłatny, jest obowiązany zatrudnić go po zakończeniu urlopu bezpłatnego lub - w razie jego gotowości do pracy - po wygaśnięciu mandatu, na tym samym lub równorzędnym pod względem płacowym stanowisku pracy, z wynagrodzeniem, jakie otrzymywałby poseł lub senator, gdyby nie skorzystał z urlopu bezpłatnego".
W przypadku Janowskiej oznaczało to powrót na dyrektorskie stanowisko, jednak po zmianie u sterów w PGE GiEK, gdy w kwietniu 2024 roku prezesem został Jacek Kaczorowski, była posłanka została odwołana. Nie zamierzała się z taką decyzją jednak pogodzić. Jej zdaniem, zgodnie z ustawą o mandacie posła i senatora, przez dwa lata była w tzw. okresie ochronnym. Jak tłumaczyła, jedyną możliwością, według wspomnianej ustawy, w której Janowska mogła stracić pracę, była zgoda prezydium Sejmu na rozwiązanie przez pracodawcę stosunku pracy.
- Ochrona została mi odebrana. Jestem pierwszym posłem w historii Sejmu, któremu odebrano taką ochronę. Zostałam zwolniona z Elektrowni Bełchatów za przestrzeganie procedury, kodeksu etyki i kodeksu pracy – mówiła wówczas Małgorzata Janowska.
Była dyrektorka i pracodawca spotkali się w sądzie
Sprawa zwolnienia byłej posłanki ma jednak swój ciąg dalszy. Okazuje się, iż Janowska przed sądem postanowiła walczyć o przywrócenie do pracy. We wtorek, 30 czerwca, w Sądzie Rejonowym w Bełchatowie, odbyła się kolejna rozprawa, podczas której byli przesłuchiwaniu świadkowie. Sąd nie rozstrzygnął jeszcze sporu, a termin kolejnego posiedzenia wyznaczył w październiku. Była posłanka jak na razie sprawy komentować nie chce.
- Nie chciałabym się wypowiadać do czasu rozstrzygnięcia tej sprawy w sądzie. Mam nadzieję, iż wyrok zapadnie już podczas kolejnej rozprawy pod koniec października – mówi Małgorzata Janowska.


![Wstyd w centrum Świdnicy. Miasto twierdzi, iż nie ma projektu, który samo zleciło za 80 tysięcy zł [FOTO]](https://swidnica24.pl/wp-content/uploads/2026/07/podworko-Teatralna-6.jpg)







