

Dokładnie 101 lat temu, 15 sierpnia 1925 roku, nad Przasnyszem latały dwa samoloty, które zabierały mieszkańców na krótkie loty pasażerskie. Jednym z chętnych był burmistrz miasta Bronisław Matuszewski. Około godziny 19.30 wsiadł do jednopłatowca i wzbił się w powietrze. Podczas podejścia do lądowania maszyna rozbiła się około dwóch kilometrów od Przasnysza. 31-letni burmistrz zginął na miejscu, a pilot został ciężko ranny.
Dwa samoloty woziły pasażerów nad Przasnyszem
15 sierpnia 1925 roku w Przasnyszu odbywały się wyścigi kolarskie, którym towarzyszyła akcja Ligi Obrony Powietrznej Państwa. Organizacja popularyzowała wówczas lotnictwo, organizując między innymi pokazy oraz krótkie loty z pasażerami.
Jak informował kilka dni później „Goniec Częstochowski”, tego dnia nad miastem kursowały dwa samoloty Ligi. Mieszkańcy mogli skorzystać z możliwości obejrzenia Przasnysza i jego okolic z powietrza.
Około godziny 19.30 do kolejnego lotu wystartował jednopłatowiec określony w ówczesnej prasie jako „Moran” nr 5515. Za sterami siedział plutonowy Marczewski z Centralnych Zakładów Lotniczych. Jego pasażerem był burmistrz Przasnysza Bronisław Matuszewski.
Katastrofa podczas podejścia do lądowania
Lot zakończył się tragicznie. Według zachowanej relacji prasowej podczas schodzenia do lądowania samolot rozbił się około dwóch kilometrów od Przasnysza i około 200 metrów od szosy.
Bronisław Matuszewski zginął na miejscu. Pilot przeżył katastrofę, jednak odniósł ciężkie obrażenia. Został przewieziony do szpitala w Przasnyszu.
Informacja o śmierci młodego burmistrza musiała być ogromnym wstrząsem dla mieszkańców. Matuszewski miał zaledwie 31 lat i od kilku lat kierował odbudowującym się po I wojnie światowej miastem.
Czy pasażer chwycił za stery?
Bardziej szczegółową wersję wydarzeń opublikowało później specjalistyczne czasopismo „Lotnik”. Według przedstawionej tam relacji maszyna była samolotem szkolnym wyposażonym w podwójne sterowanie.
Redakcja czasopisma przedstawiła przypuszczenie, iż podczas podejścia do lądowania Matuszewski mógł odruchowo chwycić urządzenia sterowe. W konsekwencji samolot miał ponownie poderwać się do góry, następnie stracić prędkość i spaść na ziemię.
Nie była to jednak oficjalnie potwierdzona przyczyna katastrofy. „Lotnik” przedstawiał taki przebieg wydarzeń jako jedną z możliwych wersji tragedii.
Czasopismo zwracało przy tym uwagę na niebezpieczeństwo przewożenia pasażerów w samolotach szkolnych wyposażonych w podwójne sterowanie, ponieważ osoba zajmująca drugie miejsce miała dostęp do urządzeń pozwalających wpływać na zachowanie maszyny.
„Moran” nr 5515
Prasa z 1925 roku określa samolot uczestniczący w katastrofie jako jednopłatowy „Moran” nr 5515. W polskim lotnictwie używano w tamtym okresie szkolnych samolotów Morane-Saulnier z rodziny AR/MS.35.
Maszyny tego rodzaju służyły przede wszystkim do szkolenia lotniczego. Lot nad Przasnyszem odbywał się jednak w ramach wydarzenia popularyzującego lotnictwo wśród mieszkańców.
Burmistrz odbudowującego się Przasnysza
Bronisław Matuszewski urodził się w 1893 roku w Przasnyszu. 21 stycznia 1921 roku został wybrany przez Radę Miejską na burmistrza miasta.
Przyszło mu kierować Przasnyszem w szczególnym okresie. Miasto podnosiło się wówczas ze zniszczeń I wojny światowej. Za jego kadencji porządkowano ulice i chodniki, rozwijano oświetlenie oraz powiększono park miejski. Powstały również m.in. remiza strażacka, kino-teatr i hale sklepowe wokół ratusza.
Matuszewski angażował się także w rozwój miejscowego szkolnictwa. W 1924 roku podejmował w Przasnyszu prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej Stanisława Wojciechowskiego, który przyjechał do miasta na uroczystość poświęcenia nowego budynku szkolnego.
Rok później życie burmistrza zakończyła katastrofa lotnicza. Bronisław Matuszewski miał w chwili śmierci zaledwie 31 lat. Został pochowany na cmentarzu parafialnym w Przasnyszu.
Pamięć o nim przetrwała do dziś. Jego imię nosi jedna z ulic Przasnysza, a przed budynkiem Starostwa Powiatowego w Przasnyszu znajduje się jego pomnik.

and

22 godzin temu












