Bulwary nad Nidą zmienią Pińczów?

51 minut temu
Zdjęcie: 29.07.2022 Pińczów. Zalew i Nida / Fot. Jarosław Kubalski - Radio Kielce


Pińczów będzie miał bulwary nad Nidą. Gmina pozyskała ponad 8 mln zł dofinansowania na inwestycję, której całkowita wartość wynosi ponad 11 mln zł. W rejonie mostu, od strony targowiska, powstanie nowa przestrzeń rekreacyjna dla mieszkańców i turystów.

Burmistrz Pińczowa Marcin Wojniak podkreślił, iż samorząd ma już nie tylko zabezpieczone finansowanie, ale również pozwolenie na budowę. Planowane bulwary mają być przede wszystkim miejscem wypoczynku i aktywnej rekreacji.

– Będzie to piaszczysta plaża ze strefą relaksu i boiskiem, gdzie będzie można aktywnie spędzać czas. Powstanie również pływający pomost i zaplecze dla kajakarzy. Zaplanowano także miejsce dla kamperów, punkt dla rowerzystów z wypożyczalnią, miejsce na ognisko, wiaty i małą architekturę, nowoczesny parking oraz zaplecze sanitarne – mówi.

Istotnym elementem inwestycji ma być także zieleń. Na w tej chwili zadrzewionej części terenu planowane jest utworzenie parku przeznaczonego do odpoczynku i relaksu.

Burmistrz zapewnia, iż bulwary nie będą oznaczać „betonowania” terenów nad Nidą.

– Mam nadzieję, iż bulwary nad Nidą będą miejscem zielonym, przyjaznym, gdzie spędzenie czasu będzie przyjemnością – mówi Wojniak.

Na inwestycję pozytywnie patrzą również mieszkańcy Pińczowa.

– Dużo ludzi tutaj przyjeżdża i będzie to jakieś urozmaicenie. Nie ma w tej chwili takiego miejsca, żeby usiąść i fajnie spędzić czas. Szczególnie przy dobrej pogodzie ludzie chodzą do mostu, bo tam jest płytko. To będzie idealne miejsce właśnie dla ludzi z małymi dziećmi. Zawsze to będzie coś nowego – mówią mieszkańcy.

Planowana infrastruktura ma być ważna nie tylko dla osób wypoczywających nad Nidą, ale również dla kajakarzy. Tomasz Judasz, członek Stowarzyszenia Klubu Wodnego Kon-tiki podkreśla, iż inwestycja może znacznie ułatwić organizację spływów.

– To jest bardzo dobry pomysł, bardzo trafna inwestycja i naprawdę usprawni nam, kajakarzom, puszczanie na wodę. Nasza Nida jest bardzo leniwa, bardzo meandrująca, więc takie rozwiązanie po prostu ułatwi korzystanie z rzeki. o ile będzie zaplecze sanitarne i odpowiednia infrastruktura, to będzie inaczej wyglądało – mówi Tomasz Judasz.

Jak zaznacza, w tej chwili zejście do rzeki od strony prawego brzegu jest problematyczne. Teren jest stromy, a po opadach staje się śliski, co zwiększa ryzyko upadku i kontuzji.

Teraz przed gminą procedura przetargowa i wybór wykonawcy. Burmistrz zapowiada, iż gmina chce możliwie gwałtownie przejść do realizacji inwestycji i jeszcze w tym roku wyłonić wykonawcę.


Idź do oryginalnego materiału