Kilka europejskich państw wezwało ambasadorów Iranu w związku z brutalnym tłumieniem trwających od ponad dwóch tygodni antyrządowych protestów. Niemcy, Holandia, Hiszpania, Włochy, Wielka Brytania i Francja podjęły skoordynowane działania dyplomatyczne w odpowiedzi na doniesienia o masowej przemocy, arbitralnych aresztowaniach i blokowaniu internetu przez władze irańskie.
Ministerstwo Spraw Zagranicznych Niemiec poinformowało na platformie X po wezwaniu ambasadora Iranu w Berlinie: «Brutalne działania irańskiego reżimu wobec własnego narodu są szokujące. Wzywamy Iran do zaprzestania przemocy wobec własnych obywateli i poszanowania ich praw». Holandia złożyła formalny protest przeciwko brutalnemu tłumieniu demonstracji. Minister spraw zagranicznych David van Weel określił użycie siły wobec cywilów jako «rażąco nieproporcjonalne» i wskazał na masowe arbitralne aresztowania oraz blokady internetu i łączności.
Szef hiszpańskiej dyplomacji Jose Manuel Albares podkreślił we wtorek w wywiadzie dla katalońskiego radia, iż «należy szanować prawo Irańczyków do pokojowych demonstracji i wolność słowa». Ministerstwo Spraw Zagranicznych w Madrycie wezwało irańskiego dyplomatę.
Potępienie przemocy
Szef włoskiej dyplomacji i wicepremier Antonio Tajani poinformował we wtorek Izbę Deputowanych o wezwaniu ambasadora Iranu w Rzymie. Stwierdził: «W tych dniach kobiety i mężczyźni w Iranie walczą na ulicach, na placach płacąc najwyższą cenę krwi, cierpień, uwięzienia i prawdopodobnie tortur. To wszystko jest absolutnie niedopuszczalne».
Szefowa brytyjskiej dyplomacji Yvette Cooper oświadczyła we wtorek w Izbie Gmin: «Wielka Brytania potępia w najostrzejszych słowach okrutne i brutalne zabójstwa irańskich protestujących i domaga się, aby władze irańskie szanowały podstawowe prawa i wolności swoich obywateli». Szef MSZ Francji Jean-Noel Barrot poinformował, iż rząd w Paryżu «potępiła represje z jak największą stanowczością, krytykując tę przemoc ze strony państwa (...) przeciwko pokojowym demonstrantom».
Geneza protestów
Protesty w Iranie rozpoczęły się w związku ze strajkiem wywołanym gwałtownym spadkiem wartości waluty narodowej i trudną sytuacją gospodarczą. gwałtownie jednak nabrały charakteru politycznego, a demonstranci kierują swój sprzeciw przeciwko rządowi i ajatollahom. Według opozycyjnego portalu Iran International manifestacje objęły ponad 200 miast.
Irańska policja używa broni i gazu łzawiącego do rozpędzania demonstrantów. Niezależne media i organizacje pozarządowe szacują liczbę ofiar śmiertelnych od ponad 500 do 12 tysięcy osób.
Uwaga: Ten artykuł został stworzony przy użyciu Sztucznej Inteligencji (AI).

2 godzin temu











