- Pan prezydent w jakimś sensie samotnie podejmuje tę decyzję - czy podpisać, czy nie podpisać ustawy- mówił szef BBN w programie "Graffiti", komentując przyjęte przez Senat poprawki, dotyczące programu SAFE. Sławomir Cenckiewicz wskazał również "broń atomową", która według niego wisi nad programem.
"Broń atomowa" wisząca nad SAFE? Szef BBN wskazuje unijne rozporządzenie

W związku z wątpliwościami prezydenta Karola Nawrockiego oraz partii opozycyjnych wobec programu SAFE Sławomir Cenckiewicz został zapytany przez Marcina Fijołka o to, czy przyjęte w czwartek przez Senat poprawki do ustawy usuwają wątpliwości głowy państwa.
- Pan prezydent w jakimś sensie samotnie podejmuje tę decyzję - czy podpisać, czy nie podpisać ustawę. (...) Cieszę się z tych dwóch zmian, no ale one nie są wszystkimi obszarami, w których chcieliśmy w tę ustawę zaingerować tak, żeby ona była lepsza - powiedział szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego.
Sławomir Cenckiewicz o SAFE: Chcieliśmy komitetu sterującego
Sławomir Cenckiewicz mówił również o szczegółach dotyczących postulowanych przez Pałac zmian w procedowanej ustawie.
- Chcieliśmy jeszcze dwóch, trzech istotnych zmian. Chcieliśmy komitetu sterującego, w którym tak wielka absorpcja środków kredytowych byłaby pod jakimś zarządem, bym powiedział bardziej spluralizowanym, gdzie między innymi przedstawiciel prezydenta miał zasiadać - tłumaczył Cenckiewicz.
ZOBACZ: "SAFE to łańcuch na polską niepodległość". Bocheński zachęca prezydenta do weta
Szef BBN tłumaczył, jakie wątpliwości pojawiają się w związku z planowanym przyjęciem programu SAFE.
- Żeby było jasne - na czele tego komitetu miał stanąć Minister Obrony Narodowej, więc na dziś byłby to Władysław Kosiniak-Kamysz. Druga kwestia bardzo interesująca to sprawa wpisania w jakimś miejscu tego, iż rzeczywiście 89 proc. środków z pożyczki SAFE będzie implementowana do polskiego przemysłu zbrojeniowego. No tutaj nastąpił bardzo duży opór, z którego wyciągam wniosek, iż co innego mówi się w telewizjach, w propagandzie, a co innego przy stole - argumentował szef BBN.
"To jest broń atomowa". Sławomir Cenckiewicz o kwestii warunkowości w SAFE
Rozmówca Marcina Fijołka zajął zdecydowane stanowisko w kwestii warunkowości programu SAFE, która zdaje się budzić wśród opozycji największy sprzeciw.
- I kwestia oczywiście suwerennościowa, czyli ta kwestia warunkowości. No ale ona jest oczywiście nie do obejścia, no bo to jest jakby regulacja europejska. (...) W punkcie 35. rozporządzenia na temat SAFE jest odesłanie do odpowiedniego rozporządzenia Parlamentu Europejskiego, który w całym długim katalogu po prostu mówi o tym, iż kwestia funduszy europejskich jest uzależniona od tego, w jaki sposób dane państwo realizuje politykę, powiedzmy, sprawiedliwości, praw człowieka i tak dalej, i tak dalej. To jest broń atomowa, która gdzieś nad tym wielkim kredytem będzie będzie wisiała - stwierdził szef BBN.
ZOBACZ: "Wtedy wątpliwości nie mieli". Kierwiński uderza w PiS
W ramach analizowania kwestionowanej przez polityków opozycji zasady warunkowości szef BBN mówił także o naciskach wywieranych na obóz sowiecki przez państwa Zachodu w czasie PRL.
- Powiem panu redaktorowi szczerze. Oczywiście to są inne światy, inne epoki, ale zajmowałem się w kontekście transformacji ustrojowej PRL kwestią długu jako formy nacisku na zmiany polityczne ze strony Zachodu. No w tamtym wypadku akurat pozytywnie na PRL i na cały obóz sowiecki, tak żeby on transformował się w kierunku demokracji i kapitalizmu - wspominał Cenckiewicz.
Czy Karol Nawrocki podpisze ustawę o SAFE? "Waży wszystkie te argumenty"
Na pytanie dotyczące tego, czy prezydent Nawrocki jest bliżej podpisania ustawy, czy odrzucenia jej, Cenckiewicz odpowiedział, iż "tego nie możemy rozstrzygnąć".

WIDEO: "Broń atomowa" wisząca nad SAFE? Szef BBN wskazuje unijne rozporządzenie
- Powiem panu szczerze, iż w ostatnich dniach nie rozmawiałem z panem prezydentem. Nie wiem, jakie będzie jego stanowisko, ale na pewno waży wszystkie te argumenty. Po to przecież prezydent zobligował nas do tego, żebyśmy przy tym stole byli, rozmawiali i i minister Bogucki i ja prowadziliśmy (rozmowy - red.) z ekspertami po obu stronach, z żołnierzami również rozmawialiśmy. Po prostu bardzo szczegółowo o wszystkich aspektach, które budzą kontrowersje - dodał szef BBN.
Widziałeś coś ważnego? Przyślij zdjęcie, film lub napisz, co się stało. Skorzystaj z naszej Wrzutni


4 godzin temu





