Krzysztof Bosak zarzucił Donaldowi Tuskowi dezinformowanie opinii publicznej po tym, jak 4 września Sejm utrzymał trzecie weto Karola Nawrockiego do ustawy o rynku kryptoaktywów. Za odrzuceniem weta głosowało 241 posłów, o 25 za mało. Spór dotyczy ochrony inwestorów, ale premier miesza przyszły nadzór z odpowiedzialnością za upadek Zondacrypto.
Bosak: ta ustawa nie uratowałaby Zondy
Krzysztof Bosak zakwestionował główny zabieg retoryczny premiera. Donald Tusk połączył sprzeciw wobec ustawy z odpowiedzialnością za aferę Zondacrypto oraz zagrożeniem ze strony rosyjskich służb. Wicemarszałek Sejmu odpowiedział, iż rządowy projekt nie mógł zmienić losu firmy, która według informacji przywoływanych przez estońskiego syndyka miała być faktycznie niewypłacalna już od 2022 roku.
Bosak wskazał też, iż spółka nie kontrolowała swoich rezerw, a mimo to przechodziła audyty i działała przez kolejne lata. W Polsce nie było wtedy choćby projektu przepisów, nad którym posłowie głosowali w 2026 roku. Dlatego polityk nazwał narrację Tuska manipulacją i stwierdził, iż premier dezinformuje opinię publiczną. Pełniejsze stanowisko Bosaka w sprawie ryzyka na rynku kryptowalut sprowadza się do prostego ostrzeżenia: ustawa ani urzędowy stempel nie usuną ryzyka inwestycyjnego.
Sejm utrzymał trzecie weto
Oficjalny wynik głosowania Sejmu wskazuje, iż 4 września za ponownym uchwaleniem ustawy było 241 posłów, przeciw 198, a 3 wstrzymało się od głosu. Przy 442 głosujących większość trzech piątych wynosiła 266.
Do odrzucenia weta zabrakło więc 25 głosów. Była to trzecia nieudana próba przełamania sprzeciwu prezydenta Karola Nawrockiego wobec regulacji rynku kryptoaktywów.
Przed głosowaniem Tusk mówił o infiltracji środowisk politycznych i powoływał się na informacje ABW oraz Agencji Wywiadu. Twierdził, iż kryptowaluty są wykorzystywane do finansowania rosyjskich działań sabotażowych i wywiadowczych. Kancelaria Premiera utrzymuje, iż ustawa dawałaby polskim służbom możliwość działania także wobec firm zarejestrowanych poza Polską. To poważny argument, ale nie daje premierowi prawa do zastępowania sporu o konkretne przepisy sugestią, iż każdy przeciwnik projektu działa na rzecz przestępców lub obcego państwa.
Polityczne i instytucjonalne tło afery Zondacrypto wymaga pełnego wyjaśnienia. jeżeli służby dysponują dowodami przestępstw, sprawa powinna trafić do prokuratury i sądu. Odpowiedzialność musi być indywidualna, oparta na materiale dowodowym. Sejmowa mównica nie może zastępować postępowania karnego.
Prezydent wskazał konkretne wady ustawy
Spór nie dotyczy samego pytania, czy rynek kryptoaktywów powinien podlegać regułom. Karol Nawrocki przedstawił własny projekt i uznał, iż ochrona klientów jest potrzebna. Zawetował jednak wersję rządową, ponieważ przewidywała wysokie koszty nadzoru, administracyjne blokowanie domen oraz możliwość przedłużenia blokady rachunku choćby do sześciu miesięcy bez uprzedniej zgody sądu.
W oficjalnym uzasadnieniu weta prezydent wskazał między innymi maksymalną opłatę nadzorczą do 0,4 proc. średnich przychodów dostawcy usług, nie mniej niż równowartość 500 euro. Dla emitentów części tokenów przewidziano stawkę do 0,5 proc., również z dolnym progiem 500 euro. Pałac Prezydencki proponował obniżenie kosztów i wzmocnienie kontroli sądowej, ale poprawki odrzucono.
Wolny rynek potrzebuje prawa, nie propagandy
Bosak trafnie punktuje nadużycie: ustawa przyjęta w 2026 roku nie mogła zapobiec problemom narastającym od 2022 roku. Tusk wykorzystuje realne zagrożenie rosyjską dywersją do politycznego napiętnowania przeciwników projektu, zamiast uczciwie odpowiedzieć na zarzuty dotyczące kosztów i konstytucyjnych gwarancji. Bezpieczeństwo państwa jest zbyt ważne, by robić z niego pałkę w partyjnym sporze.
Polska potrzebuje skutecznych regulacji kryptoaktywów, ale napisanych dla polskich obywateli i przedsiębiorców. Nadzór ma ścigać oszustów, chronić oszczędności oraz utrudniać finansowanie wrogich operacji. Nie może przy okazji niszczyć krajowych firm ani pozwalać administracji na długie blokady bez szybkiej kontroli sądu. Stawką są pieniądze Polaków, wolność gospodarcza i zdolność państwa do obrony własnego rynku. Tego nie załatwi ani urzędniczy maksymalizm, ani udawanie, iż ryzyko nie istnieje.
Źródła: Konfederacja, Kancelaria Prezesa Rady Ministrów, Kancelaria Prezydenta RP, Do Rzeczy







![Plantacja na strychu w Krakowie. 28-latek zatrzymany [ZDJĘCIA]](https://cowkrakowie.pl/wp-content/uploads/2026/08/plantacja1.jpg)



