Bosak krytykuje projekt MKiDN: „Pogięte blachy nazywają rzeźbą”

bejsment.com 1 godzina temu

Krzysztof Bosak

Wicemarszałek Sejmu Krzysztof Bosak ostro skrytykował rządowy projekt ustawy dotyczącej zabezpieczenia socjalnego osób wykonujących zawód artystyczny. Polityk Konfederacji zarzucił rządowi uprzywilejowanie artystów kosztem reszty społeczeństwa oraz brak jasnych zasad przyznawania wsparcia.

Kilka dni temu rząd przyjął projekt przygotowany przez Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego. Zakłada on dopłaty do składek na ubezpieczenia społeczne i zdrowotne dla artystów spełniających określone kryteria dochodowe. Roczny koszt programu ma wynosić od 300 do 380 milionów złotych.

Bosak w programie „Graffiti” w telewizji Polsat News nie krył oburzenia propozycją resortu kultury.

– To ma być uprzywilejowanie emerytalne grupy ludzi, których będzie dobierać jakiś komitet dobrany przez panią minister – powiedział polityk.

Wicemarszałek Sejmu podważał również kompetencje urzędników do oceniania wartości artystycznej twórców. Jak stwierdził, nie ufa, iż środki publiczne trafią do osób tworzących dzieła o rzeczywistej wartości.

Jednym z głównych zarzutów Bosaka jest brak precyzyjnej definicji „artysty zawodowego”. Polityk pytał, gdzie przebiega granica pomiędzy działalnością artystyczną a zwykłą pracą wykonywaną w sektorze prywatnym, podając przykład osób zajmujących się konserwacją zabytków i fresków kościelnych.

Lider Konfederacji uderzył również w sposób wydawania pieniędzy przez Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego.

– Oni wydają pieniądze na jakieś bzdury, pogięte blachy, które nazywają rzeźbą – powiedział. Polityk przywołał także przykłady projektów finansowanych z publicznych pieniędzy, które jego zdaniem nie mają żadnej wartości. – o ile to mają dostać ludzie, którym oni rozdają na przykład 130 tysięcy na tekturową wystawę w Sejmie, której prawie nikt nie zobaczy, bo posłowie nie są zainteresowani, albo o ile oni to dadzą takim indywiduum jak ten słynny Jaś Kapela, co nagrywał jakieś grafomańskie piosenki na temat aborcji, i teraz mówią, iż to jest sztuka, tak? Ja im nie wierzę – stwierdził. – Tych ludzi trzeba odpiłować od pieniędzy, a nie dawać im więcej – powiedział.

Projekt ustawy wywołuje coraz większą debatę polityczną dotyczącą roli państwa w finansowaniu kultury i wsparcia dla środowisk artystycznych.

Idź do oryginalnego materiału