Bochnia. Dokument komisji trafił do eSesji dzień przed posiedzeniem. „Wniosek z przyszłości”

7 godzin temu

Dokument datowany na 24 sierpnia został udostępniony radnym w systemie eSesja już dzień wcześniej. Problem w tym, iż pismo podpisane przez przewodniczącą Komisji Kultury Katarzynę Kortę-Wójcik opisywało jako dokonane wydarzenia, które dopiero miały się odbyć. Sprawa była dyskutowana podczas poniedziałkowego posiedzenia komisji.

Dokument pojawił się dzień wcześniej

Chodzi o wniosek dotyczący nadania gen. Jerzemu Kazimierzowi Dobrodzickiemu tytułu Honorowego Obywatela Miasta Bochnia. Sam temat nie był jednak źródłem kontrowersji.

Uwagę niektórych radnych zwrócił sposób przygotowania dokumentu. Pismo nosi datę 24 sierpnia 2026 r. i zawiera zapis, iż tego dnia Komisja Kultury „stwierdziła”, iż prośba o nadanie tytułu zasługuje na poparcie, a następnie „oficjalnie wnioskuje” o jego przyznanie.

Tymczasem dokument został udostępniony radnym w eSesji 23 sierpnia, czyli dzień przed posiedzeniem Komisji Kultury, które zaplanowano na 24 sierpnia o godz. 10:00.

W praktyce oznaczało to, iż w systemie pojawił się dokument opisujący stanowisko komisji, zanim komisja zdążyła się w tej sprawie zebrać i zagłosować.

Radca prawny o możliwej wadzie prawnej

Na sytuację zwrócił uwagę radny Maciej Gawęda. Pytał przewodniczącą, na jakiej podstawie mogła napisać, iż komisja już zajęła stanowisko, skoro jej posiedzenie dopiero miało się odbyć.

Katarzyna Korta-Wójcik tłumaczyła, iż był to przygotowany przez nią wniosek, który podpisała jako jego autorka. Podkreślała, iż radni podczas posiedzenia mogli go zaakceptować, odrzucić albo zgłosić poprawki.

Radny zwracał jednak uwagę, iż w dokumencie nie zaznaczono, iż jest to projekt. Jego zdaniem treść pisma sugerowała, iż stanowisko Komisji Kultury zostało już przyjęte.

Do sprawy odniósł się również radca prawny magistratu. Zaznaczył, iż jeżeli dokument rzeczywiście został podpisany i udostępniony przed posiedzeniem komisji, a jednocześnie przedstawia jej stanowisko jako już przyjęte, to nie odpowiada to stanowi faktycznemu.

Pozostaje to w sprzeczności z § 68 statutu Gminy Miasta Bochnia, gdzie wnioski i opinie podejmuje się zwykłą większością głosów w głosowaniu jawnym, a w przypadku równej liczbie głosów decyduje głos przewodniczącego komisji. o ile oczywiście uważamy, iż ten wniosek został złożony przez panią przewodniczącą wypowiadającą się w imieniu całej komisji. Z tym dokumentem się nie zapoznałem, ale o ile hipotetycznie doszło do takiej sytuacji to pozostaje to w sprzeczności z § 68 statutu i de facto uważam, iż to działanie obarczone jest wadą prawną – powiedział Łukasz Krawiec, radca prawny Urzędu Miasta Bochnia.

To jest projekt wniosku, pod którym podpisałam się jako osoba, która go sporządziła. Do dzisiaj możecie państwo wprowadzać poprawki – broniła się radna Katarzyna Korta-Wójcik.

Wniosek przeszedł głosem przewodniczącej

Ostatecznie dokument został poddany pod głosowanie. 2 radnych było za, 2 przeciw, a 1 wstrzymał się od głosu. Przy remisie decydujący okazał się głos przewodniczącej komisji, która opowiedziała się za wnioskiem.

Zostanie on przekazany przewodniczącemu Rady Miasta w celu dalszego procedowania sprawy nadania gen. Dobrodzickiemu tytułu Honorowego Obywatela Miasta Bochnia.

Radni Reaktora B7 chcą wyjaśnień

Sprawę nagłośnili radni klubu Reaktor B7. W niedzielę wieczorem w swoim wpisie na Facebooku zwrócili uwagę, iż dokument został udostępniony przed datą posiedzenia komisji, które opisuje jako już odbyte.

Zażądali wyjaśnienia, kiedy pismo zostało faktycznie sporządzone i podpisane oraz dlaczego zawarto w nim informację o stanowisku komisji przed jej posiedzeniem. Wskazali również na konieczność wyjaśnienia, czy nie doszło do antydatowania dokumentu.

Idź do oryginalnego materiału