Tobiasz Bocheński i Krzysztof Bosak weszli w ostry spór o wydalanie obywateli Ukrainy naruszających polskie prawo. Państwo ma prawo usuwać cudzoziemców stanowiących zagrożenie, ale musi działać indywidualnie, legalnie i bez odpowiedzialności zbiorowej.
Państwo ma obowiązek egzekwować prawo
Spór między Tobiaszem Bocheńskim z PiS a Krzysztofem Bosakiem z Konfederacji dotyczy zapowiedzi deportowania obywateli Ukrainy, którzy łamią prawo lub zagrażają bezpieczeństwu Polski. W debacie padają mocne deklaracje, w tym zapewnienie, iż takie działania zostaną przeprowadzone. W samym kierunku nie ma nic nadzwyczajnego. Każde suwerenne państwo kontroluje pobyt cudzoziemców i może wydalać osoby skazane albo stanowiące realne zagrożenie, jeżeli pozwalają na to ustawy i zobowiązania międzynarodowe.
Trzeba jednak nazywać rzecz precyzyjnie. Deportacja nie może być karą zbiorową nakładaną za narodowość. Uczciwy człowiek pracujący w Polsce, płacący podatki i przestrzegający prawa nie jest przestępcą z powodu paszportu. Państwo powinno uderzać w konkretne czyny: przemoc, działalność gangów, fałszowanie dokumentów, unikanie prawomocnych decyzji i działania wymierzone w bezpieczeństwo Rzeczypospolitej.
Twardość wymaga procedur
Łatwo ogłosić masową akcję. Trudniej zbudować system, który sprawdza dane, zapewnia kontrolę sądu i wykonuje decyzje bez wielomiesięcznej zwłoki. Potrzebna jest kooperacja Straży Granicznej, policji, sądów i administracji. Potrzebne są również jasne kryteria, żeby polityczny slogan nie zamienił się w chaos prawny.
Polska od 2022 roku poniosła ogromny wysiłek związany z pomocą uchodźcom wojennym. Ten fakt nie odbiera Polakom prawa do oczekiwania porządku. Gościnność nie oznacza rezygnacji z granic ani tolerowania przestępczości. Jednocześnie bezpieczeństwo Polski wymaga, by rosyjska agresja na Ukrainie została zatrzymana. Polityka migracyjna i polityka wschodnia muszą być prowadzone z chłodnym realizmem.
Interes Polaków ponad licytacją
Bocheński i Bosak rywalizują o wiarygodność po prawej stronie. Wyborcy powinni żądać nie najostrzejszego zdania, ale skutecznego mechanizmu. Polska ma być bezpieczna, a decyzje państwa wykonalne i zgodne z prawem. Twardość bez procedur jest teatrem. Procedury bez egzekucji stają się bezsilnością.













