Radny Henryk Dębowski postanowił zapytać u źródła, czyli samych mieszkańców o poziom zamieszkania w regionie. W odpowiedź wlała się fala jednoznacznych opinii i żalu. Zamiast obietnic bez pokrycia, białostoczanie wskazują na twardą rzeczywistość. Najczęściej powtarzające się hasło to brutalne podsumowanie lokalnego rynku: „ceny warszawskie, zarobki podlaskie”. Mieszkańcy zwracają uwagę na brak dużych zakładów pracy, zagranicznych inwestorów oraz dobrze płatnych etatów, co zmusza młodych, zdolnych ludzi do ucieczki do Warszawy czy za granicę. W dyskusjach pojawiają się drastyczne głosy o kolesiostwie, zatrudnianiu „rodzinek i protegowanych” oraz kompletnej bierności władz w przyciąganiu wykwalifikowanego biznesu. Zwraca się również uwagę na zabetonowanie miasta pod dyktando deweloperów, kosztem braku tanich mieszkań komunalnych czy społecznych. Kolejnym brakiem, który paraliżuje rozw
Białystok na szarym końcu. Henryk Dębowski rozlicza 20 lat rządów Truskolaskiego
Radny Henryk Dębowski postanowił zapytać u źródła, czyli samych mieszkańców o poziom zamieszkania w regionie. W odpowiedź wlała się fala jednoznacznych opinii i żalu. Zamiast obietnic bez pokrycia, białostoczanie wskazują na twardą rzeczywistość. Najczęściej powtarzające się hasło to brutalne podsumowanie lokalnego rynku: „ceny warszawskie, zarobki podlaskie”. Mieszkańcy zwracają uwagę na brak dużych zakładów pracy, zagranicznych inwestorów oraz dobrze płatnych etatów, co zmusza młodych, zdolnych ludzi do ucieczki do Warszawy czy za granicę. W dyskusjach pojawiają się drastyczne głosy o kolesiostwie, zatrudnianiu „rodzinek i protegowanych” oraz kompletnej bierności władz w przyciąganiu wykwalifikowanego biznesu. Zwraca się również uwagę na zabetonowanie miasta pod dyktando deweloperów, kosztem braku tanich mieszkań komunalnych czy społecznych. Kolejnym brakiem, który paraliżuje rozw

1 godzina temu











