Biała Podlaska: Kto zaopiekuje się kotami na zlecenie miasta?

slowopodlasia.pl 2 godzin temu
Na początku grudnia 2025 roku miasto ogłosiło konkurs ofert na realizację zadania publicznego w zakresie opieki nad kotami wolno żyjącymi i bezdomnymi z terenu miasta Biała Podlaska w 2026 roku. „W budżecie miasta Biała Podlaska na powierzenie wykonania zadania w zakresie opieki nad kotami wolno żyjącymi i bezdomnymi z terenu Miasta Biała Podlaska planuje się przeznaczyć dotację w wysokości 70 000,00 zł. Zastrzega się, iż wysokość dotacji jest prognozowana, a jej ostateczny poziom zostanie ustalony przez Radę Miasta Biała Podlaska, w drodze uchwały budżetowej.” – zapisano w dokumentacji konkursowej. Na oferty magistrat czekał do 30 grudnia, nie wpłynęła żadna. 9 stycznia UM Biała Podlaska unieważnił więc ogłoszony w grudniu konkurs. - Konkurs na udzielenie dotacji z przeznaczeniem na opiekę nad kotami wolno żyjącymi z terenu miasta Biała Podlaska zostanie ogłoszony ponownie. Pragnę jednak nadmienić, iż udzielenie dotacji nie jest zadaniem obligatoryjnym. W przypadku ponownego braku pozytywnego rozstrzygnięcia, weźmiemy pod uwagę zastosowanie innego rozwiązania w celu zapewnienia jak najlepszej opieki kotom wolno żyjącym z terenu naszego miasta – informuje Aneta Juszczuk, naczelnik wydziału gospodarki komunalnej i ochrony środowiska w bialskim magistracie. W ostatnich latach, w kwestii opieki nad kotami bezdomnymi, z UM współprace podejmowała Fundacja Dom Belli, która prowadziła kociarnię na ul. Kąpielowej. W końcem ubiegłego roku działalność w tej formie fundacja zakończyła, a o tych planach informowała już w październiku ubiegłego roku, komunikując, iż w kolejnym roku umowy z miastem już nie podpisze. – Pomoc kotom miejskim, wolno żyjącym i bezdomnym to ogromne wyzwanie. Miasto będzie musiało wypracować własne rozwiązania, zapotrzebowanie jest duże, a odpowiedzialność nie może spoczywać wyłącznie na fundacjach czy stowarzyszeniach – stawia sprawę wprost, w jednym z wpisów na profilu społecznościowym fundacji, jej prezeska Izabela Kunicka. Fundacja zmieniła siedzibę i zmieniła mechanizm pomocy mruczkom. „Zaczynamy od nowa – spokojniej, mądrzej i wreszcie na własnych zasadach.”- czytamy we wpisach Domu Belli. - Kotki przebywają w tej chwili u mnie, w domu prywatnym – cała piwnica została specjalnie dostosowana: mają dużą przestrzeń, solidne drapaki i spokojne, domowe warunki. od dzisiaj pomagamy tylko kilku kotom jednocześnie. Dopiero gdy któryś trafi do adopcji, możemy przyjąć następnego. To oznacza zmianę w skali pomocy, ale nie w jej jakości – informuje Izabela Kunicka, prezes fundacji. Natomiast miasto musi poszukać sposobu, na zapewnieni ustawowego obowiązku opieki nad zwierzętami bezdomnymi, żyjącymi na terenie Białej Podlaskiej. – Podejmujemy wszelkie możliwe działania w celu zapewnienia adekwatnej opieki zwierzętom bezdomnym – zapewnia naczelnik Juszczuk.Wylicza, iż w budżecie miasta na ten rok zabezpieczono środki na sterylizację kotów wolno żyjących, zakup karmy kotom wolno żyjącym, jak również środki na zapewnienie całodobowej opieki weterynaryjnej w przypadku zdarzeń drogowych z udziałem zwierząt bezdomnych. Na razie jednak miasto nie znalazło podmiotu, który fizycznie zechciałby te pieniądze zagospodarować na świadczenie takiej opieki.CZYTAJ TEŻ:BIAŁA PODLASKA: Radna chce naprawy drogi, magistrat uważa ją za bezpiecznąSławatycze. Wierzą, iż poświęcona woda uzdrawia [GALERIA ZDJĘĆ, FILM]Kiedy pojedziemy A2 z Białej Podlaskiej do Siedlec?
Idź do oryginalnego materiału