Bazgrali po murze. Prezydent ich namierzył. Młodzi "malarze" naprawiają swoje wybryki

3 dni temu
Nie pomogły anonimowość ani nocne malowanie. Kamery monitoringu zarejestrowały osoby, które oszpeciły wspólną przestrzeń w Dolnych Starachowicach. Po ostrym apelu prezydenta Marka Materka młodzi sprawcy zgłosili się do Straży Miejskiej i zobowiązali do naprawienia szkód. Czeka ich także po 20 godzin prac społecznych. W sobotę 1 sierpnia prezydent Starachowic Marek Materek poinformował w mediach społecznościowych, iż udało się ustalić osoby odpowiedzialne za pozostawienie graffiti i bazgrołów na terenie Dolnych Starachowic.

- Mamy uwiecznione wszystkie twarze "twórców" bazgrołów pozostawionych na Dolnych Starachowicach - napisał prezydent. Zaapelował jednocześnie do młodych ludzi, aby sami zgłosili się do Straży Miejskiej, zanim sprawa zostanie przekazana policji. Jak podkreślił, w Starachowicach przybywa kamer monitoringu, a system niedługo zostanie znacząco rozbudowany.

Apel przyniósł efekt.

Po publikacji prezydenta do Straży Miejskiej zgłosili się młodzi "malarze". Zadeklarowali, iż naprawią wyrządzone szkody. Prace mają zostać wykonane w porozumieniu ze spółdzielnią "Starachowiczanka". Na tym jednak konsekwencje się nie kończą.

- Umówiliśmy się na naprawienie szkód i po 20 godzin prac społeczny
Idź do oryginalnego materiału