Banki będą wysyłać klientom aneksy. Eksperci radzą dokładnie sprawdzić wszystkie zapisy
Nadciąga POLSTR. Prawnicy ostrzegają przed automatycznym podpisywaniem aneksów
WIBOR kończy karierę w bankowości. Prawnicy radzą kredytobiorcom uważać na aneksy
Koniec WIBOR-u, idzie POLSTR. Prawnicy ostrzegają przed aneksami do umów kredytowych
Nadciąga koniec WIBOR-u. Prawnicy ostrzegają: kilka rzeczy trzeba koniecznie zweryfikować
Eksperci ostrzegają przed bankowymi aneksami. Niektóre zapisy mogą utrudnić przyszłe spory sądowe
Miliony kredytobiorców mogą otrzymać bankowe aneksy. Prawnicy wskazują na możliwe ryzyka
WIBOR kontra POLSTR. Aneks do kredytu nie zawsze może być techniczną zmianą
Jak podkreślają eksperci, planowana zmiana wskaźnika WIBOR na POLSTR jest przedstawiana w przestrzeni publicznej jako techniczne dostosowanie. Jednak preferowanym rozwiązaniem ma być aneks, co oznacza nowe porozumienie między bankiem i kredytobiorcą. Część konsumentów już się zastanawia, czy podpisanie go wpłynie na ich prawa, w tym dochodzenie roszczeń w przyszłości. Według ekspertów, takie ryzyko może się realnie pojawić. Trzeba będzie więc zwrócić uwagę na ewentualne dodatkowe postanowienia w aneksie.
WIBOR zostanie zastąpiony przez wskaźnik POLSTR. W nowych umowach pojawi się 1 stycznia 2027 roku. W funkcjonujących już może obowiązywać do 2036 roku. Zmiana wskaźnika wcześniej będzie wymagała podpisania aneksu. Adwokat Jakub Bartosiak z kancelarii MBM Legal ostrzega, iż w przypadku późniejszego sporu z bankiem podpisanie go może zostać uznane przez sąd za świadome potwierdzenie dotychczasowych postanowień umowy, zaakceptowanie sposobu jej wykonywania albo zrzeczenie się roszczeń wobec banku.
– Analizując konkretne oświadczenia i postanowienia aneksu, które mogą najbardziej utrudnić kredytobiorcy przyszły spór z bankiem, przed podpisaniem dokumentu konsument powinien żądać usunięcia zrzeczenia się roszczeń wobec banku wynikających z pierwotnej umowy. Nie powinien też potwierdzać chęci związania się umową w jej pierwotnym kształcie, a także poświadczać, iż w dacie zawarcia umowy otrzymał wszystkie informacje, w pełni rozumiał zasady ustalania oprocentowania – ostrzega ekspert.
W ocenie mec. Jakuba Bartosiaka, jeżeli faktycznie kredytobiorcy będą rzetelnie informowani o jego znaczeniu, będą mieli czas na zastanowienie się nad taką propozycją i skonsultowanie jej z prawnikiem. – Natomiast nie spodziewam się, żeby ktokolwiek podjął taką decyzję, mając pełną świadomość jej skutków. Być może zmiana zostanie zrekompensowana kredytobiorcom innymi korzyściami – dodaje mec. Bartosiak.
Z kolei dr Wanesa Choptiany-Mańka z Uniwersytetu WSB Merito zaznacza, iż w debacie publicznej ww. zmiana jest często przedstawiana jako dostosowanie techniczne. Jednakże to, czy będzie ona miała taki charakter dla kredytobiorców – konsumentów zależy przede wszystkim od treści samych aneksów i tego, czy nie będą one wykraczać poza zmianę sposobu ustalania oprocentowania. najważniejsze znaczenie będzie miała zatem analiza treści konkretnego dokumentu.
– jeżeli jest to kwestia techniczna, taka jak np. zmiana nazwy wskaźnika, to wystarczyłoby działanie państwa. Skoro preferowanym rozwiązaniem ma być aneks, oznacza to nowe porozumienie między bankiem i kredytobiorcą. Jednak – jak przy każdym porozumieniu – nie ma obowiązku jego zawarcia – komentuje adwokat Jakub Bartosiak z kancelarii MBM Legal.
Z kolei dr Choptiany-Mańka zwraca uwagę na obecny projekt ustawy. Zgodnie z nim, odmowa podpisania aneksu albo brak odpowiedzi na ofertę banku nie będą mogły stanowić podstawy do wypowiedzenia umowy kredytu, postawienia go w stan natychmiastowej wymagalności ani jednostronnej zmiany marży. W opinii ekspertki, to rozwiązanie należy ocenić pozytywnie z punktu widzenia ochrony konsumenta. Należy jednak pamiętać o tym, iż w tej chwili mówimy o projekcie ustawy. Ostateczny kształt przepisów może jeszcze ulec zmianie, dlatego wszelkie oceny dotyczące skutków prawnych należy formułować z ostrożnością.
– Już teraz widać jednak, iż zamysłem ustawodawcy jest dość długi okres przejściowy, w którym wygaszany będzie wskaźnik WIBOR. Z tego powodu sama odmowa podpisania aneksu nie powinna być podejmowana automatycznie, ani pod wpływem presji czasu. W pierwszej kolejności warto ustalić, jakie skutki prawne wywołuje proponowany dokument i czy rzeczywiście ogranicza się on wyłącznie do zmiany wskaźnika referencyjnego, czy ingeruje również w inne prawa i obowiązki stron umowy – podkreśla radca prawny Jarosław Chałas z Kancelarii Chałas i Wspólnicy.
Według ekspertki z WSB Merito, zmiana wskaźnika nie oznacza, iż aneksy do umów będą neutralne. w tej chwili nie jesteśmy tego w stanie ocenić. O skutkach prawnych zdecyduje nie nazwa dokumentu ani cel reformy, ale konkretna treść proponowanych postanowień. Jak podkreśla dr Choptiany-Mańka, nie można przecież wykluczyć, iż aneksy będą regulowały również inne kwestie związane z wykonywaniem umowy kredytowej, w tym naliczenie dodatkowych opłat oraz ewentualną korektę spreadu.
– Przed podpisaniem dokumentu kredytobiorca powinien dokładnie zweryfikować, czy aneks nie zawiera dodatkowych oświadczeń lub zapisów wykraczających poza zmianę wskaźnika referencyjnego. Szczególną uwagę warto zwrócić na postanowienia dotyczące potwierdzenia prawidłowego wykonywania umowy przez bank, zrzeczenia się ewentualnych roszczeń, uznania wysokości zadłużenia czy klauzul interpretacyjnych odnoszących się do dotychczasowego sposobu wykonywania umowy – dodaje radca prawny Jarosław Chałas.
Rodzi się też pytanie o to, czy podpisanie aneksu może utrudnić dochodzenie roszczeń przeciwko bankowi w przyszłości. Jak stwierdza adwokat Jakub Bartosiak, to zależy od jego treści, ale istnieje takie ryzyko. Należy więc zwrócić szczególną uwagę na dodatkowe postanowienia, dotyczące zrzeczenia się roszczeń, potwierdzenia aktualnego salda kredytu, akceptacji nieuczciwych postanowień. W opinii eksperta, złożenie podpisu nie oznacza beznadziejnej sytuacji. Ocenie sądów podlega bowiem pierwotna umowa. jeżeli od początku była nieważna, zawarcie aneksu zwykle jej nie uzdrawia.
– Samo podpisanie aneksu nie powinno automatycznie pozbawiać kredytobiorcy możliwości dochodzenia swoich praw ani przesądzać o zasadności roszczeń banku. Jednocześnie należy liczyć się z tym, iż w ewentualnym sporze bank może próbować powoływać się na treść podpisanego dokumentu jako jeden z argumentów procesowych. To, jakie znaczenie nada takiemu aneksowi sąd, będzie zależało przede wszystkim od jego konkretnej treści oraz okoliczności zawarcia. o ile dokument będzie zawierał oświadczenia wykraczające poza techniczną zmianę wskaźnika referencyjnego, mogą one stać się przedmiotem analizy w postępowaniu sądowym – wyjaśnia Jarosław Chałas.
W przestrzeni publicznej pojawiają się również pytania o możliwość negocjowania treści aneksów przez kredytobiorców. Jak zaznacza dr Choptiany-Mańka, trudno oczekiwać, aby przy milionach obowiązujących umów banki prowadziły indywidualne negocjacje z każdym kredytobiorcą. Według ekspertki, najbardziej prawdopodobne jest przygotowanie jednolitych wzorów aneksów, które będą przedstawiane wszystkim klientom. W praktyce oznacza to, iż możliwość negocjowania ich treści prawdopodobnie będzie ograniczona. Natomiast o ile klient będzie mieć jakiekolwiek wątpliwości co do treści aneksu, powinien każdorazowo domagać się wyjaśnień, dopytywać i konsultować przed jego podpisaniem.
– choćby w przypadku dokumentów przygotowanych według jednego wzorca warto dokładnie przeanalizować ich treść. Masowy charakter procesu nie zwalnia banków z obowiązku formułowania postanowień zgodnie z prawem ani nie odbiera klientom prawa do oceny ich skutków prawnych. Niewątpliwie kredytobiorcy nie powinni również rezygnować z prób negocjacji z bankiem zapisów proponowanych aneksów oraz innych dokumentów. Warto dokumentować – choćby w postaci korespondencji elektronicznej – wszelkie odmowy ze strony banku – podsumowuje ekspert z Kancelarii Prawnej Chałas i Wspólnicy.
Redakcja MondayNews Polska
(MN,Sierpień 2026 r.)
Ww. materiał jest udostępniony na zasadzie nieodpłatnej licencji.
© MondayNews Polska | Wszelkie prawa zastrzeżone.

5 dni temu



![Drugi magazyn z programu ochrony ludności powstanie w powiecie płockim. Samorząd pozyskał właśnie pieniądze [FOTO]](https://dziennikplocki.pl/wp-content/uploads/2026/08/770387898_1660994259360241_3359845621097566719_n-Medium.jpg)





