AZetkowa kpina z mieszkańców Tychów. Czytelnicy informują, my publikujemy

20 godzin temu

W rubryce „Nowe Info, słucham” publikujemy, zapewniając anonimowość, krótkie interwencje czytelników ze zdjęciami na temat m.in. zauważonych nieprawidłowości w funkcjonowaniu gmin lub komentarze dotyczące spraw publicznych.

Tyszanin: W tym roku, pod nazwą Tyska Karta Mieszkańca „AZetka”, wprowadzono system benefitów na usługi dla osób opłacających w Tychach podatki. Ucieszyłem się, bo sądziłem, iż rejestrując się w tym programie, będę mógł zaoszczędzić parę złotych. Jednak po przejściu dosyć uciążliwego postępowania rejestracyjnego (do wniosku trzeba dołączyć nie tylko aktualne zdjęcie, z wymogami adekwatnymi dla dokumentów państwowych, ale i potwierdzenie złożenia rozliczenia podatkowego w Tychach), okazało się, iż szanse na oszczędności finansowe są znikome. Co prawda szereg firm zaproponowało profity dla uczestników programu, ale albo są to groszowe zniżki, o których staranie się jest nieopłacalną stratą czasu, albo dotyczą usług, z których większość ludzi zwykle rzadko korzysta.

Dla mnie jedyną istotną korzyścią byłoby zmniejszenie opłat za usługi miejskie, np. obniżka wysokich opłat za korzystanie z tyskiego Parku Wodnego. Tu się jednak okazało, iż „nie dla psa kiełbasa”. Zniżki owszem są, ale tylko na te najmniej atrakcyjne dostępności, w wąskim zakresie godzin i to jeszcze wyznaczone w tak skomplikowany sposób, żeby przypadkiem się komuś nie udało z nich skorzystać. Bo tak traktuję np. zapis: „20% zniżki w Strefie Rekreacyjnej po godzinie 15:00 (wtorek, czwartek dla biletów 2 godz. sezon średni: styczeń, maj, czerwiec, wrzesień, grudzień)”. Dla porównania, posiadacze karty „Aktywni 60+” czy też Karty „3+ liczna rodzina” mają po prostu 10% zniżki na wszystkie podstawowe atrakcje Parku Wodnego. Oczekiwałem, iż w taki sam sposób będzie też naliczana zniżka dla posiadaczy AZetki. Pomyliłem się, więc ze swojej AZetki rezygnuję, a władzom miasta za jej – prawdopodobnie kosztowne – wprowadzenie, wystawiam ocenę negatywną, bo widzę, iż ta karta nie daje prawie żadnych realnych korzyści. AZetka jest, moim zdaniem, raczej kpiną z mieszkańców i ochłapem rzuconym ludziom w celach propagandowych, aby pokazać jak to władza „troszczy się” o swoich wyborców.

Aby zgłosić interwencję, można telefonować do redaktora dyżurnego „Nowego Info” lub wysłać mail na adres [email protected], [email protected], [email protected].

Idź do oryginalnego materiału