Antoni Macierewicz oskarżył w Sejmie policjantów o stosowanie przemocy podczas ostatniej miesięcznicy smoleńskiej i stwierdził, iż działali na rzecz Władimira Putina. Wiceszef MSWiA Czesław Mroczek odrzucił te zarzuty i przekazał, iż to poseł PiS miał naruszyć nietykalność jednego z funkcjonariuszy.