Podczas środowej debaty w Sejmie doszło do ostrej wymiany zdań między Konradem Frysztakiem z KO i Mariuszem Kałużnym z PiS. Frysztak oskarżył prawicę o podsycanie nastrojów antyukraińskich i nazwał Przemysława Czarnka "ruskim głosem". W odpowiedzi Mariusz Kałużny z PiS wkroczył na mównicę z plakatem "101 afer", a po jego wystąpieniu między posłami doszło do awantury poza mikrofonem.
Awantura w Sejmie po słowach o "ruskim głosie". Posłowie starli się przy mównicy

Napięcie na sali plenarnej wzrosło po wystąpieniu posła Koalicji Obywatelskiej Konrada Frysztaka. Polityk odniósł się między innymi do zachowania parlamentarzystów PiS podczas obchodów miesięcznicy smoleńskiej.
Jak przekonywał, Jarosław Kaczyński i Antoni Macierewicz mieli obrazić policjantów, nazywając ich "bojówkarzami". - To wybrzmiało jak naplucie na ich mundur - stwierdził Frysztak z sejmowej mównicy.
Frysztak uderzył w Czarnka i prawicę. "Sączycie do głów Polaków nienawiść"
Poseł KO odniósł się również do nieobecnego na sali Przemysława Czarnka oraz jego ostatnich wypowiedzi dotyczących dalszej pomocy dla Ukrainy. - Zaczął mówić Putinem, ruski głos w domach Polaków - grzmiał Frysztak.
Polityk nawiązał następnie do sprawy znieważenia trzech obywatelek Ukrainy, w tym dwóch jedenastoletnich dziewczynek, w autobusie w Bielsku-Białej. Zdaniem posła do zdarzenia miała przyczynić się atmosfera tworzona w debacie publicznej.
ZOBACZ: Jarosław Kaczyński ogłasza nowy sojusz. "Porozumieliśmy się"
- PiS, Konfederacja i Braun tak nakręcili emocje antyukraińskie, które doprowadziły do tego, iż grożono dzieciom - powiedział. Jak dodał, jest to "bilans patoprawicy" i efekt działań podejmowanych w ostatnich dniach.
- Trzeba jasno powiedzieć: sączycie do głów Polaków nienawiść, niszczycie relacje - mówił Frysztak, podkreślając, iż podobnym zachowaniom "należy powiedzieć dość".
Kałużny wkroczył na mównicę z plakatem. "Wstydziłby się pan"
Na słowa parlamentarzysty KO zareagował Mariusz Kałużny z Prawa i Sprawiedliwości. Poseł wszedł na sejmową mównicę, trzymając plakat z hasłem "101 afer". Napis nawiązywał do wyborczego programu KO zatytułowanego "100 konkretów".
Kałużny zarzucił politykom Koalicji Obywatelskiej, iż nie reagują na słowa swojego partyjnego kolegi. - Co was wszystkich łączy, bo nie reagujecie? To jest chamstwo pana Frysztaka - mówił.
Poseł PiS przekonywał, iż Frysztak podczas każdego posiedzenia Sejmu atakuje prezydenta, prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego oraz osoby, które chcą uczcić pamięć Lecha Kaczyńskiego.
ZOBACZ: Janusz Kowalski uderza w PiS. "Wszystko ma swoje granice"
Według Kałużnego polityków obozu rządzącego łączy Donald Tusk, który "was tego chamstwa i wszystkich afer nauczył". - I za to wszystko będziecie rozliczeni - zapowiedział.
Na zakończenie wystąpienia zwrócił się bezpośrednio do posła KO. - Wstydziłby się pan - powiedział.
Po zejściu Kałużnego z mównicy Konrad Frysztak podszedł do niego i rozpoczął bezpośrednią dyskusję. Politycy wymieniali uwagi poza mikrofonem, a z sali zaczęły dobiegać okrzyki: "skandal!".
Starcie Kowalskiego z Czarzastym. "Pan nakręca spiralę nienawiści"
Do ostrej wymiany zdań doszło również na początku obrad. Poseł niezrzeszony Janusz Kowalski zaatakował marszałka Sejmu Włodzimierza Czarzastego. - jeżeli hipokryzja ma jakąś twarz, to ma twarz Włodzimierza Czarzastego - ocenił.
Kowalski zaczął następnie wymieniać przestępstwa, których mieli dopuścić się obywatele Ukrainy mieszkający w Polsce. Nawiązał także do wydarzeń podczas miesięcznych obchodów smoleńskich.
ZOBACZ: Kowalski zwrócił się do dawnych kolegów z PiS. Tusk bił mu brawo
- Pan choćby polskich posłów nie broni, gdy 10. każdego miesiąca są atakowani przez jakieś hordy przed pomnikiem smoleńskim - mówił. Poseł kilkukrotnie nazwał Czarzastego "hipokrytą".
- Niech się pan naprawdę opamięta, bo dzisiaj to pan nakręca spiralę nienawiści - krzyczał.
Marszałek Sejmu odpowiedział krótką ripostą. - Panie pośle, zapomniał pan jeszcze dodać: "precz z komuną", bo zawsze to fajne jest - oświadczył Czarzasty.


1 godzina temu







