Awantura o kwiaty od Łukasza Mejzy. Sejm przerwał obrady na pół godziny

1 godzina temu
Zdjęcie: Z lewej poseł Łukasz Mejza wręczający kwiaty. Z prawej strażnik, który zabrał je ze stołu prezydialnego


Poseł Łukasz Mejza przyniósł na sejmową mównicę bukiet, który miał być "podziękowaniem" dla prokuratora wnioskującego o uchylenie mu immunitetu. Kwiaty zostawił jednak na stole prezydialnym i mimo żądań wicemarszałek Doroty Niedzieli nie chciał ich zabrać. Obrady zostały przerwane na pół godziny, a do sprawy zaangażowano Straż Marszałkowską.
Idź do oryginalnego materiału